Niebo w ogniu

/ 1 komentarzy

O tej porze roku jest jeszcze chłodno i dlatego z przyjemnością wspominam pewną letnią wyprawę. Pewnego czerwcowego dnia wybrałem się z kolegą na ryby na Zalew Koronowski. Wyjechaliśmy jeszcze przed świtem, i nad wodą byliśmy kiedy było jeszcze ciemno. Prawie po omacku schodzimy nad wodę kierując się prześwitem między koronami drzew. Wreszcie zasapani jesteśmy na znajomych stanowiskach, a że jest jeszcze wcześnie to mamy chwilę czasu na kubek aromatycznej kawy. Przed nami piękna duża zatoka otoczona wspaniałymi lasami, w której odbija się jaśniejące niebo. Powoli rozkładamy sprzęt a że jest jeszcze ciemno i nie widać spławików, odkładamy wędki na podpórki i rozkoszujemy się ożywczym powietrzem i otaczającą nas ciszą. Siedzimy twarzą na wschód i widzimy jak niebo zaczyna się rozjaśniać. Po lewej stronie mamy piękny stary las liściasty a po prawej duże sosny. Leśne ptaki zaczynają się budzić a na wodę wypływają łyski i kaczki. Wreszcie za kępą potężnych dębów i buków słońce zaczyna zabarwiać niebo na czerwono. Po chwili całe niebo jest ogniu. To niebo i czarne dęby odbijają się w lustrze wody. Mam wrażenie że niebo płonie. Stoimy w milczeniu urzeczeni tym cudem natury. Wreszcie słońce wychyla swoje czerwonawe jeszcze oblicze i urok chwili powoli mija. Wracamy do swoich wędek i zaczynamy łowić. Dochodzimy z kolegą do wniosku, że nasze żony są uboższe o pewne doznania, bo wolą spać niż oglądać takie piękne zjawiska. Tytuł tego wpisu zapożyczyłem od wspaniałego pisarza, rysownika i pilota myśliwca, Bohdana Arcta, który napisał książkę o tym samym tytule ale innej tematyce, za co Go przepraszam. Myślę, że każdy wędkarz powinien szanować i chronić przyrodę aby następne pokolenia mogły się nią cieszyć.

 


5
Oceń
(4 głosów)

 

Niebo w ogniu - opinie i komentarze

leszcz1leszcz1
0
Kaziu piękny opis (daje 5).To są właśnie te chwile które pamięta się do końca życia. (2012-04-21 09:13)

skomentuj ten artykuł