Noworoczne okonie z małej nizinnej rzeczki.

/ 3 komentarzy / 3 zdjęć


Przed nami nowych 365 dni, a każdy z nich inny
Niech niosą więc radość, miłość i nadzieję
Niech będą słoneczne a wiatr niech rzadko wieje
Życzę wam też wokół życzliwych ludzi wielu
Życia w zdrowiu, szczęściu i weselu

Niech Nowy Rok przyniesie same dobre chwilę i niech spełni się choć jedno życzenie  

Nowy rok to i nowe cele przed nami te życiowe , zawodowe jak że i wędkarskie cele sezonu 2022 . 1 stycznia 2022 roku niestety nie udało mi się otworzyć sezonu trociowego z nowym rokiem , ale nic straconego trocie musiałem zastąpić okoniami z małej nizinnej rzeczki , plus próba schwytania zimnego klenia 
Gdy większość Narodu jeszcze śpi po sylwestrowych zabawach , ja postanowiłem rano wstać zabrać ze sobą trochę okoniowego sprzętu plus kleniowych wabików , i ruszyć na noworoczną wycieczkę w poszukiwaniu ryb , w małej nizinnej rzeczce które płynie nieopodal mojego miejsca zamieszkania . Do samego końca ta wyprawa stała pod dużym znakiem zapytania a wszystko to przez pogodę i fale dużych mrozów które zaatakowały nasz kraj . Niestety przez wysokie temperatury minusowe , rzeki zostały złapane lodem , i brzegi były oblodzone do ostatniego dnia bałem się że z noworocznych okoni będzie klapa ale jakoś się udało , te zwiady okoniowo - kleniowe  to i tak opcja rezerwowa , dlaczego ? ponieważ docelową wyprawą miało być rozpoczęcie sezonu trociowego nad brzegiem Parsęty niestety nie wypaliło 
Zatem szybki plan rezerwowy , mała nizinna rzeczka a z niej okonie i próba schwytania zimnego klenia czy się uda ? to jest pytanie na które póki co nie znam odpowiedzi . Godzina 10 :30 melduję się nad brzegiem rzeki , montuję zestaw i wędruję w poszukiwaniu ciekawych miejsc , a w nich ryb . Głównie skupiam się na zakrętach spowolnieniach , na takich odcinkach rzeki które nie pędzą i są dosyć głębokie . Moja przekrojówka przynętowa w dniu dzisiejszym , to głównie przynęty gumowe , małe riperki , twisterki , jaskółki i różnego typu przynęty miękkie plus oczywiście malutkie obrotóweczki , jak i wahadełka bo dobre wahadełko nie jest złe a i potrafi obdarować jakąś rybką 
Co prawda nie jestem wielkim fanatykiem łowienia okoni , ale raz na jakiś czas robię wyjątki i udaję się za tym pasiastym zbójem w rzeczne tereny , myślę też przechytrzyć może dziś jakiegoś klenia , bądź chociaż spróbować go dorwać .  Pierwsze miejscówki może są i fajne dla oka wędkarza , lecz dla ryby już chyba mniej atrakcyjne , ponieważ miejsca wydają się być puste , zero brania zero kontaktu tak jak by ich tam nie było . Trzeba przyznać że i woda na pewno robi swoje , płynie typowa kawa z mlekiem , jeszcze do nie dawna brzeg był pokrytym warstwą lodu a dziś proszę bardzo rzeka płynie i można swobodnie rzucać . Wędrując tak brzegiem tej rzeczki , strasznie mi przypomina swoją charakterystyką pomorskie rzeki trociowe , chodź nie oszukujmy się to tylko mała urokliwa Mazowiecka rzeczka nizinna .
Przed godziną 12  dociera do mnie kolega po kiju Adam , teraz będziemy próbować schwytać noworoczną rybę wspólnie . Co do pogody to mógł bym rzec że są 3 rodzaje pogody w jednym dniu , jak wyjdzie słońce to robi się na prawdę przyjemnie i ciepło aż chce się wędrować z kijem , natomiast gdy zajdzie to słońce i najdą ciemne ołowiane chmury , do tego powieje silnym zimnym wiatrem to odechciewa się wszystkiego i trzeba szukać z powrotem rękawiczek które nie dawno się zdejmowało .
Rzeczka trudna technicznie zbiera żniwo w postaci zrywek przynęt , jeden zły rzut i albo gdzieś wisimy na gałęziach drzew albo drugi brzeg i porośnięte trawy , nie wspominając już o tym co jest pod wodą , najlepiej przekonuje się o tym kolega Adam który co i róż montuję nowy zestaw . Co do ryb póki co słabiutko bez kontaktu . Wędrując na kolejny zakręt po przez rzeczne łąki , znajduję scyzoryk to znak że ludzie tu łowią , na to samo wskazuję również duża ilość powbijanych podpórek na miejscach brzegowych .W końcu docieram do miejscówki ładny duży zakręt  ze spowolnieniem , więc czemu by nie stanąć i nie popróbować 
Na końcu zestawu nabita jest jaskółka na czeburaszce  , i oddaję pierwsze rzuty pierwsze rzuty niestety nie skutkują , nic a nic się nie dzieję ale ja się rzadko poddaję i próbuję dalej tą samą przynętą. Niedaleki rzut pod złamane drzewo , delikatne podbicie i opad jaskółki , nagle czuję szarpnięcie zacinam i jest coś jest . Szybki hol i rybka pojawia się na brzegu , jest pierwszy pasiak w tym roku 26 cm wraca do wody , a ja macham dalej może jeszcze coś tu siedzi ? pomyślałem . Niestety 40 minut dłubania w jednym miejscu przyniosło mi jednego okonia , ruszam dalej , ale przed tym zmiana przynęty na małą srebrną obrotóweczkę z chwościkiem a może skusi się jakiś kleń 
Kolejne miejsca to kolejne pudła , brak jakich kolwiek oznak życia w wodzie , żadne przynęty nie skutkują do tego zmieniła się pogoda i zaczął wiać silny zimny wiatr Nam zostało jeszcze kilka miejsc naszego wytypowanego odcinka , lecz nie wszędzie dało się łowić . Docieramy do drewnianego mostku na którym kończymy naszą nierówną walkę , tak minął Nowy Rok pod znakiem wędkarskim . Może efektów nie za wiela , ale na efekty jeszcze przyjdzie czas w sezonie ważne że było się nad rzeką , no i że chociaż jeden pasiak wyjechał z wody .  A wszystkim czytelnikom życzę wszystkiego dobrego w Nowym 2022 r , samych życiowych sukcesów jak i tych wędkarskich .

 


4.6
Oceń
(8 głosów)

 

Noworoczne okonie z małej nizinnej rzeczki. - opinie i komentarze

SmolikSmolik
+4
Dzięki za relację z otwarcia sezonu. Chce ci się opisać twoje wczesnostyczniowe przygody, można więc cokolwiek poczytać. Ostatnio na tym portalu niewiele się dzieje, więc twoja relacja jest niczym przysłowiowa jaskółka. Dobre i to :) Pozdrawiam serdecznie i życzę pomyślności i sukcesów w 2022 roku. (2022-01-08 08:55)
RavRav
+1
Czytając takie relacje coraz bardziej ciągnie człowieka nad wodę. I to nic, że skutki mizerne, najważniejszy kontakt z naturą. Pozdrawiam, wszystkiego dobrego w Nowym Roku. (2022-01-17 19:14)
Adam NEXAdam NEX
0
Wszystko fajnie tylko kiedy te pasiaste garbusy maja odpocząć od naszej presji? Może chociaż dajmy im wytchnąć do kwietnia?  (2022-01-18 09:16)

skomentuj ten artykuł