Zaloguj się do konta

O budzeniu się z letargu czyli przygotowaniu do sezonu spinnignowego

Witam Szanownych Kolegów.
Jest to mój pierwszy wpis więc proszę o wyrozumiałość.


Chciałbym przedstawić sposób przygotowania się do sezonu spinningowego ze szczególnym uwzględnieniem szczupaka,. W naszym wędkarskim świecie przychodzi kiedyś taki czas, że zaczynamy myśleć o nadchodzącym sezonie właśnie wtedy warto zacząć myśleć o przygotowaniach. Może poruszę tu sparwy banalne jednak młodzi niedoświadczeni pełni zapału wędkarze mogą skorzystać z rad.


1 Maja wolny od pracy, w szkołach nie ma tej napiętej atmosfery, bo większość testów, egzaminów już za nami. Wtedy ruszamy nad wodę sami lub z rodziną i oddajemy się naszej pasji. Cóż jest przyjemniejszego? Nie wiem, wiem jednak, że przygotowanie do sezonu jest równie fajne jak samo łowienie. Większość z was wie, że kupi perłowego rippera, wobler Salmo 7cm ale czy podchodzimy do przygotowań we właściwy sposób? Jk je traktujemy? Jako nasz przykry obowiązek, który musimy spełnić aby połowić sobie? Mam nadzieję, że nie i w tym wpisie postaram się przedstawić sposób przygotowania się.

W marcu zaczynam myśleć na poważnie o wędkarstwie (wcześniej robię woblerki, zajmuje się sprzętem). To właśnie w tym miesiącu po zejściu śniegów budzi się coś we mnie.

Pierwszą czynnością, którą się zajmuje to opłacenie kładek, wolę mieć później spokój, przy okazji zabieram RAPR w takiej fajnej książeczce zwłaszcza, że się teraz zmienił. Później zajmuję się sprzętem.

To najfajniejsza część 'zabawy' w przygotowania (oczywiście wszystko biorę na poważnie).

Pierwsze są wędziska. Sprawdzam przelotki, omotki, uchwyt kołowrotka (warto go przesmarować, bo jak mamy parę wędek do jednego kołowrotka to trudniej będzie go zwolnić) .i na końcu czyszczę i 'grafituję' połączenia segmentów. Nie lubię gdy wędka mi się zakleszcza.

Następnie kołowrotek. Najpierw przesłuchuję przekładnię czo nic nie chrobocze. Jeżeli ktoś ma zdolności może rozkręcić kołowrotek i wyczyścić go to naprawdę pomaga! Smaruję zębatki. Oglądam szpule czy są ok. Potem za pomocą STAREJ żyłki sprawdzam działanie hamulca. Później pozbywam się żyłki i czyszczę dokładnie wszystko z zewnątrz. Warto wymienić sprężynę w kabłąku po 2-3 sezonach aby nas nie zawiodła.

Sprzęt już mam teraz czas na zakupy. Najpierw kopyta twistery rippery i woblery, i wahadłówki. Idę do sklepu i oglądam asortyment. Warto przyjrzeć się nowością, bo czasami można znaleźć wybitnie pracujące wabiki. Kupmy kilka sztuk i przetestujmy je w wannie. Gdy już jesteśmy w sklepie przyjrzyjmy się główką jigowym i przyponom. poprośmy sprzedawcę o możliwość przetestowania przyponu (weźmy go do rąk rozciągnijmy... .Następnie sprawdźmy jakieś krętliki. Muszą się dobrze przekręcać i nie zacinać. Nastepnie agrafki. Warto wybrać te jednoczęściowe. Są mocne i lekkie. Weźmy parę rozmiarów. To samo z krętlikami i przyponami. Warto zainwestować w linkę do samodzielnego robienia przyponów i po pracy zrobić parę, wyjdzie taniej i lepiej.


Zakup żyłki lub plecionki jest b. ważną sprawą. Uważam jednak, że żyłę powinniśmy kupić pod koniec kwietnia z powodu starzenia się jej. Nie odkładajmy tego na ostatnią chwilę bo czasami może zabraknąć w sklepie. Plecionkę możemy kupić właściwie już w marcu jednak pomimo że to plecionka sprawdźmy datę jeśli to możliwe. Bywa tak, że dostaniemy plecionkę (lub żyłkę) z tamtego roku co w przypadku plecionki jest nieznaczną utratą walorów ale żyłka już niestety traci swoją wytrzymałość po takim leżakowaniu w magazynie.


Jeżeli nie mamy jeszcze okularów polaryzacyjnych warto je nabyć, to samo z kamizelką. Pomagają one ale nie są niezbędne.


Myślę, że przedstawiłem Wam sposób przygotowań i kolejność działań. Warto zrobić sobie plan co i kiedy, wtedy nad wodą w maju nie będzie problemów i tekstów.... 'kurcze nie zmieniłem żyłki!!!!!'
Starajmy się jak najlepiej przygotować a ryby będą na pewno.


Pzdr jamesbond


Opinie (8)

marek-debicki

Prawidłowo, o sprzęt należy dbać a unikniemy niemiłych niespodzianek nad wodą. Pozdrawiam. [2011-03-09 16:25]

Samotnik

         Wszystko TAK TAK ! . Zimowe wieczory  wypełniam  przeglądaniem sprzętu ,planowaniem, i jeszcze raz  to samo  aż przyjdzie tan dzień  . I o to chodzi ,tak  wygląda życie wędkarza. Jest ok!!! Pozdrawiam  ***** [2011-03-09 19:40]

SiwyDym

spoko opis przydatny dla każdego daje 4 [2011-03-09 21:42]

kaban

Dla mnie o ile lód nie skuje "moich" rzek sezon się nigdy nie kończy.Zimowe klenie a później pstrągi to to,co lubię najbardziej.Co do żyłek radziłbym je przechowywać po zakończonym łowieniu w chłodnym i ciemnym miejscu (zdjęcie szpuli z kołowrotka nie nastręcza chyba wiele trudności) a posłużą dłużej.Pozdrawiam. [2011-03-10 08:27]

użytkownik

ja praktycznie nie przerywam sezonu spiningowego  teraz uganiam się za kropkami , aż zleci czas do maja a wtedy zaczną się wyprawy na szczupłe póżniej inne drapieżniki , ale kolega ma racje o sprzęt trzeba dbać ***** [2011-03-10 14:21]

arekde

No tak..sprawdzony i dobrze przygotowany sprzęt to podstawa. Im wcześniej tym lepiej.

To pozwoli nam na spokojnie dokupić żyłkę, wolframy, smarnąć kołowrotek, sprawdzić przelotki itp.

To naprawdę pozwala uniknąć niemiłych niespodzianek.

 

[2011-03-18 18:32]

Hanys005

Taka prawda nie ma co się oszukiwać jak się dba tak się ma a o takie rzeczy trzeba dbać bo szybko się zużywają jeśli się nie dba :) Pozdrawiam serdecznie i pięć zostawiam [2011-03-21 15:42]

BlueFisherman

5 [2013-05-12 15:16]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…

Wiatr a brania ryb

Siedząc sobie spokojnie nad wodą i patrząc na nieruchomo stojący spław…