O przyponach fluorocarbonowych raz jeszcze

/ 5 komentarzy

Ostatnie dwa sezony mogę uznać za udane, obecny również. Duże szczupaki 80 - 105cm zweryfikowały moje poglądy na trwałość przyponów fluorocarbonowych. Z Tak dużymi rybami żartów nie ma. Stosowanie przyponów fluorocarbonowych o średnicy mniejszej niż 0,70mm mija się z celem. Tym bardziej gdy uzywamy plecionki. Żyłki z racji swej elastyczności zmniejszają prawdopodobieństwo przetarcia fluorocarbonu przez szczupaka, natomiast używając plecionki, każdy ruch ryby przenosi się natychmiast na wędzisko i w tym momencie nastepują duże przeciążenia które potęgują tarcie zębów szczupaka na przyponie. Większość dużych szczupaków łowiłem na woblery ze sterami i jerki. Te ostatnie przynęty z racji swej masy wymuszają użycie mocnej plecionki (powyżej 0,22), stąd i konieczność zabezpieczenia się przed utratą przynęty i okaleczeniem ryby której szanse na przeżycie z jerkiem w paszczy zblizone są do zera. Do żyłek przypony 0,50mm to niezbędne minimum i tu należy zachować ostrożność i nie forsować nadmiernie holu ryby. Używanie do połowu szczupaka cieńszych przyponów fluorocarbonowych niż o,70 należy uznać za nie etyczne i zagrażające życiu łowionej ryby.

 


4.8
Oceń
(35 głosów)

 

O przyponach fluorocarbonowych raz jeszcze - opinie i komentarze

użytkownik32263użytkownik32263
0
Jaki z tego morał? NIE używać fluorocarbonu na szczupaki. Ja też się naciąłem robiąc przypony ze średnic 0,4 i 0,5 mm. Tak na dobrą sprawę zaliczyłem same ściny, ani jeden szczupły wyciągnięty z wody nie był głęboko zahaczony. Natomiast wszystkie głębiej popłynęły z moimi gumami:( Szybko zrezygnowałem z tego g...na. Piątka za uświadamianie ludzi. (2012-07-30 23:25)
Artur316Artur316
0
również długo myślałem na przyponami z fluorocarbonu, właśnie tymi najgrubszymi, ale sporo jest negatywnych opinii na ich temat.. polując na duże szczupaki stosuję duże przynęty, ale jak wiadomo duży szczupak potrafi największą przynętę połknąć w całości... dlatego stosuję do tych celów przypony wolframowe długości 45 cm i 35 kg wytrzymałości. Oczywiście nie są one nie zniszczalne bo mogą się skręcać, ale nie kosztują majątku więc można co jakiś czas wymienić na nowy. a ochrona przed szczupaczymi zębami zapewniona. (2012-08-10 17:05)
pinex77pinex77
0
używając przyponów fluorocarbonowych udało mi się złoić kilka sztuk, niektóre nawet 60cm. lecz miałem jeden przypadek że przypon nie wytrzymał a zębaty nie był duży miał około 40cm. odgryzł obrotówkę na fluorocarbonie przy samym brzegu. Od tego czasu na szczupaka używam twardych przyponów głównie ze względów bezpieczeństwa ryby ponieważ jestem zwolennikiem zasady NO-KILL. (2012-09-16 10:46)
esox61esox61
0
Są wody czyste, gdzie bez fluorocarbonu esoxa nie złowi. Krótkie owszem bo mało widziały ale większe są ostrożne i przynęt na widocznych przyponach brać nie chcą. (2012-10-17 23:58)
Iras1975Iras1975
0
Też mam przykre dośwadczenia z fluorocarbonem, szczupaczki 40-50cm ścinały 0,50mm przy samym uderzeniu(nawet zaciąć nie zdążyłem) a po chwili wyskakiwały nad wodę próbując wytrzepać koguta ze skrzeli. Od tej pory tylko stalowe przypony stosuję. (2012-10-18 08:12)

skomentuj ten artykuł