Odczepiacz przynęt spinningowych - wykonany własnoręcznie

/ 58 komentarzy / 10 zdjęć


Odczepiacz odgrywa bardzo ważną rolę w wypadku zaczepienia sie haczyka ,kotwiczki itp. Według mnie jezeli łowimy w okoliczach zanurzonych konarów drzew, gęstej roślinności, zaczepów odczepiacz jest koniecznością. Łowimy na cenniejsza przynęte np. nasz sprawdzony wobler, jakas błystka zwijamy żyłke i nagle czujemy opór. Czy to branie???To jest nasza 1 myśl. Po chwili jednak ztwierdzamy ze sprzęt nam sie o coś zaczepił. Szarpiemy, ciągniemy, i nic w koncu zyłka pęka,i mamy byc moze sprawdzona przynętę z głowy.

Ale gdy mamy odczepiacz wszystko szczęśliwie sie konczy, przynajmniej w większości takich przypadkow. Ja chciałem wam zaprezentowac odczepiacz, który moze zrobić kazdy z nas za grosze, a skuteczność naszego odczepiacza dorównuje tym specjalnym wyszukanym w sklepach odczepiaczom. Przejdzmy do rzeczy. Musimy mieć drut grubości 2 - 3 mm, stalowy, lub trochę grubszy miedziamy,patyk, tasma ołowiana dostepna w sklepach wędkarskich,i ewentualnie taśma izolacyjna .Bierzemy ok 30 cm odcinek naszego drutu i patyk grobości 7 mm.Kilka razy owijamy drut wokol patyka, 5cm dajej na patyku robimy to samo.Nadmiar drutu usuwamy. Mamy gotowy stelarz odczepiacza( zdjęcie 1).

Następnie bierzemy sie za tasme ołowianą (zdjęcie 2,3,4). Mamy wszystkie materiały (zdjecie 5).Taśmę ołowiana owijamy wokół trzona stelarza odczepiacza( zdjęcie 6).Dokladnie odwazamy masę naszego odczepiacza pamiętajmy ze odczepiacz musi ważyc te 50 g (zdjęcie 7). Skonczyliśmy owijanie,nasz odczepiacz waży ile trzeba,calość powinna wygladać jak na zdjeciu ( zdjęcie 8). W przypadku dużej ruchliwosci obciążenia i dla estetyki naszego odczepiacza możemy obciązenie okleić taśma izolacyjna ( zdjęcie 9). Mamy nasz odczepiacz.Te odczepiacze naprawdę się sprawdzają sam z nich korzystam i jestem zadowolony.Przedstawię jescze ze tak powiem instrukcje obsługi odczepiacza.

W przypadku zaczepienia sie przynęty o przeszkodę należy z wyczuciem napręzyć zyłkę. Następnie zyłke bierzemy w palce i prowadzimy po spręrzynie na odczepiaczu to samo robimy z drugiej strony. Następnie puszczamy w wode nasz odczepiacz na naprężonej zyłce.Po chwili przynęta jest już uwolniona.(zdjęcie 10).

Myśle ze cos takiego przyda sie każdemu z nas i nie raz przyda sie na wyprawach wędkarskich.Powodzenia.

 


4.2
Oceń
(94 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Odczepiacz przynęt spinningowych - wykonany własnoręcznie - opinie i komentarze

rysioszrysiosz
0
no i spoko odczepiacz pozdrawiam autora
(2010-01-30 21:58)
pisaqpisaq
0
Nasz portalowy MacGyver znowu w akcji!
Tym razem "wynalazek" bardziej udany niż "urządzenie wielofunkcyjne" ze śrubokręta i strzykawki :D
Ten drut na stelaż nie wygląda zbyt gładko, jesteś pewien, że nie uszkodzi żyłki?
Fajny opis, kilka błędów ortograficznych itp ale nic to, 4 ode mnie.
Kombinuj, kombinuj! :)
(2010-01-30 22:18)
użytkownik11976użytkownik11976
0
Drut sam z siebie, nie przetnie żyłki, konce jezeli nam sie źle utnie moga byc ostre,Ale mysle ze i to zabardzo nie jest zagrożeniem.Jak ktos ma watpliwości to niech ztępi konce.Pozdrawiam. (2010-01-30 22:22)
użytkownik16122użytkownik16122
0
Doceniam ludzi , którzy potrafią tworzyć - pięć .
(2010-01-30 22:31)
użytkownik6499użytkownik6499
0
 No  i fajno ,że przeczytałem  , bo tak ze zdjęcia na stronie głównej  to sobie   w głowie  skleiłem ,że to nic innego tylko będzie  ..... jakaś silna  nagrzewnica do ...namiotu , na te okrutne mrozy ! ;)  (2010-01-30 22:40)
użytkownik11976użytkownik11976
0
Hehehehehhe, ale rzeczywiście grzałki mają takie sprężynowe zakonczenia. (2010-01-30 22:45)
karoltsu1karoltsu1
0
Toms...Wędkujesz od 5 lat(niecałych),tak wynika z Twojego awatara-od 2005r.Twoje wpisy odnośnie tzw.kongera,oraz tego odczepiacza to ewidentnie porażka-dosłownie.Nie przemyślany sposób 'sciagniecia' tego wynalazku z łowiska daje do myślenia,ze chęć jego prezentacji jest obliczona na 'dodawanie' Tobie punktów(zaawansowany II-i takie pomysły).Generalnie;nie przemyślana koncepcja.Nie oceniam-gdyż nie istnieje taki minus."Myślenie Cie boli ?".
(2010-01-30 22:52)
użytkownik13699użytkownik13699
0
Dobrze chłopaku kombinujesz i chwała Ci za to. Pamiętaj jednak, że Twoje opisy, materiały, prace czytają ludzie i bywa, że są ich setki. Wysiliłbyś się trochę i przepuścił tekst przez "sprawdzanie pisowni" i byłbyś inaczej postrzegany w środowisku. Wiedz, że Twoja pisownia świadczy też o tym, jak szanujesz nas i język ojczysty. Ponadto nauczyłbyś się ortografii, poprawiając błędy za sugestią programu. Na dzień dzisiejszy Trzy *** (2010-01-30 23:04)
użytkownik11976użytkownik11976
0
Poprawa ortografi ... może jutro, bo juz mnie oczy bolą od patrzenia sie godzine w jakies litery na białym tle. (2010-01-30 23:13)
warunwarun
0
Tak się zastanawiam i jakoś nie mogę sobie wyobrazić zasady działania Twojego odczepiacza. Możesz jakoś narysować jak wygląda teoretyczne prawidłowe zaczepienie nim przynęty, które może spowodować, iż "mój najcenniejszy wobler" nie skończy jako wisiorek na konarze w rzece? Jakoś te 7mm średnicy wewnętrznej spirali nie pasuje mi ani do krętlika ani do całej przynęty, zwłaszcza ze sterem. Nie kumam zasady działania nawet teoretycznego.
(2010-01-30 23:38)
użytkownik11976użytkownik11976
0
dodałem jeszcze jedno zdjęcie ze schematem działania odczepiacza.Teraz juz chyba nie będzie problemów. (2010-01-31 01:01)
fliper-89fliper-89
0

Kolego nic nie rozumie z tego rysunku mogl bys to jakos dokladniej .

oO co ma sie zaczepic ten odczepiacz?

(2010-01-31 09:22)
użytkownik18880użytkownik18880
0
Ciekawy wpis ale nie wiem czy sie sprawdzi ale zobaczymy sprubuje sam go zrobic za dobre chęci 5
(2010-01-31 09:59)
DYZIEKDYZIEK
0
Ciekawy pomysł , można spróbować. 5dla ciebie.......
(2010-01-31 10:09)
marcin89marcin89
0
karoltsu1
ja nie wiem ile ty łowisz ale takie ocenianie jak ty to jest dopiero porażka sam wędkuje juz ponad 10 lat z różnymi efektami a ten odczepiacz z pewnością spisuje się bardzo dobrze a to że chłopak chce coś wnieśc do tego portalu nie znaczy że chce sobie punktów nabić

Toms u mnie masz ***** fajny pomysł a przede wszystkim oszczędny pozdrawiam
(2010-01-31 10:14)
kamlokamlo
0
Podoba mi się to sam sprubuje to zrobic ode mnie 5 myślę że średnica drutu moze być troszkę cieńsza ale zobacze jak sie sprawdzi drut cienki i gruby skad wpadłeś na taki pomysł swietnego wynalazku
(2010-01-31 10:14)
dziadek2dziadek2
0
opis fajny tylko czy zadziała już sam próbowałem w zeszłym sezonie coś takiego zrobić ale w takim układzie jak opisane NIE MA MOŻLIWOŚCI ODCZEPIENIA  PRZYNĘTY więc ten sposób mówię 100% NIE ZADZIAŁA brakuje końcówki która by zaczepiła dokładnie o krętlik przynęty .Ten przedstawiony sposób NIGDY nie zaczepi się o woblera czy błystkę , więc wobec takiego zajścia wykorzystałem do przy topienia do dna żyłki  w wodzie od MARKERA  z tym że przy brzegu dorobiłem zakładany stoper i ciężarek 80 gram na agrafce. Zdało 100% egzamin żyłka przy dnie od markera aż do brzegu. A odczepiacz jest prawidłowy na allegro  jak by było coś podobnego w działaniu to przyznał bym rację ale tak wykonane urządzenie nie zadziała na zaczep średnica zwojów a przynęta po prostu nie ma co zaczepić o przynętę uwięzioną w zaczepie. (2010-01-31 10:15)
dziadek2dziadek2
0
http://allegro.pl/item891244455_odczepiacz_uwalniacz_przynet_spinningowych_v_free.html tak wygląda urządzenie które może spełniać uwalnianie przynęt a przedstawione przez kolegę może służyć jako przy topienie żyłki do dana  między MARKEREM A BRZEGIEM  (2010-01-31 10:25)
WagoWago
0
Na wstępie pozdrawiam pozytywnie nastawionych panów komentujących. Może nie zachęcacie tego młodego człowieka do ambitniejszego działania, ale bynajmniej nie zniechęcacie. Co do panów wykształconych, to chciałbym wam zwócić uwagę na jeden drobny szczegół. Ten młody wędkarz w naszych stukturach jest ciągle juniorkiem, a zadaniem każdego seniora jest motywowanie do dalszej pracy oraz służenie radą i doświadczeniem. Wcale się nie dziwię, że on nie ma do was szacunku. On chce być wędkarzem, a nie repliką Mickiewicza. 
Pozdrawiam również autora! Wybacz starszym kolegom. Oceniam pozytywnie twoją zaradność i cieszę się, że są ciągle ludzie próbujący zrobić coś samemu. Żadna sztuka iść do sklepu i kupić. Ja jestem samoukiem i jak byłem w twoim wieku także kombinowałem i do dzisiaj lubię eksperymentować. Z braku kasy robiłem sobie mormyszki, kiwoki, spławiki i sprężyny zanętowe. Spiningistą jestem krótko i zastanawiałem się nad zakupem odczepiacza. Ten pomysł mnie zainteresował, lecz wydaje mi się, powinieneś jeszcze dopracować jakiś zamek. Jedna strona odczepiacza powinna łapać za kółko przynęty, a druga zaś mieć zaczepioną linkę do wyszarpnięcia przynęty z zaczepu. 
(2010-01-31 10:31)
pisaqpisaq
0
Porównałem Twój wynalazek do innych odczepiaczy dostępnych na rynku i znalazłem jedną wadę. Nie będę oryginalny, gdyż Kol. Dziadek2 już to stwierdził.
Nie ma tam elementu zdolnego do uchwycenia krętlika. Mógłby to być drucik w kształcie litery V albo U. Jego zadaniem byłoby złapanie krętlika czy kotwiczki (od góry) i nie wypuszczenie go podczas prób odzyskania przynęty.
Jak narazie stworzyłeś dobry ciężarek na żyłkę, który można umieścić na ów żyłce zaraz za wędką, aby całość wysnutej żyłki leżała na dnie ;)

Kol. Wago, starsi powinni motywować i pomagać. Jako pomoc rozumiem też wszystkie próby przekonania, że to co "opatentowaliśmy" jest... do dupy. Dzięki uwagom np. Dziadka2 Toms będzie wiedział jak zmodyfikować "prototypa", aby był użyteczny.
Mówiąc krótko, każda sugestia bardziej doświadczonego Kolegi może być cenna. Każda krytyka może czegoś nauczyć.

Też jestem spinningistą, rzadko łowie na wobki, mam ich zaledwie kilka sztuk kupnych i kilka swoich prototypów - robię własne woblery, blachy, pseudo-koguty i dozbroiki oraz chwościki.
Zastanawiałem się nad zakupem odczepiacza, ale dla mnie będzie on bezużyteczny, gdyż 75% mojego spinningowania to łowienie na gumy z plecionką 0,15 - 0,20mm, zatem odzyskanie przynęty (i tak niezbyt drogiej) nie jest takim problemem i 9/10 udaje mi się odzyskać.
(2010-01-31 10:46)
rynio1234rynio1234
0
kolego pomysł bardzo dobry wiadomo każdy sprzęt był wymyślony przez kogoś i nie zawsze odrazu działał trzeba próbować i ulepszać ode mnie 5 za pomysł i przede wszystkim chęci
(2010-01-31 11:05)
pisaqpisaq
0
Fajnie, że chłopak ma jakiś pomysł, tylko niech go sprawdzi w praktyce, przetestuje przed obwieszczeniem wszem i wobec, że oto "opatentował" nowej klasy odczepiacz.
Równie dobrze, mogę opublikować rozwiązanie na podróże w czasie - trzeba się tylko rozpędzić do prędkości 2x światła i już. Powinno działać, ale nie testowane.

Mało tego, że ten "wynalazek" nie ma prawa działać to jeszcze "prototyp" wykonany jest z jakiegoś zardzewiałego drutu... Spuszczenie takiego czegoś po żyłce nie jest najlepszym pomysłem, gdyż na 95% poharata nam żyłkę i trzeba będzie ją wyrzucić albo w najlepszym wypadku odciąć...
(2010-01-31 11:07)
kowal42kowal42
0
 Sam pomysł wykonania tego odczepiacza wcale nie jest głupi . Pomysł zasługuje na uwagę, lecz niestety musi zostać dopracowany, element prowadzący musi być wykonany tak, aby mógł uchwycić różne średnice krętlików , no i bez linki chyba nie zadziała. Pozdrawiam.
(2010-01-31 12:56)
fenix0110fenix0110
0
 Brawo za inwencje twórczą i pomysł oczywiście pięć *****. A jak ktoś z kolegów uważa że są niedociągnięcia to do sezonu jeszcze trochę czasu i można dopracować.Pozdrawiam i życzę udanego uwalniania przynęt
(2010-01-31 13:15)
użytkownik11976użytkownik11976
0
Trudno jest zrobić coś doskonałego, i nie każdy musi to potrafić, ale cos prawie doskonałego da sie zrobić, tylko trzeba chcieć.  (2010-01-31 13:43)
rynio1234rynio1234
0
widzę że najlepiej krytykować chłopak coś chciał pokazać a tu od niektórych kubeł zimnej wody. a ty się nie poddawaj i kombinuj dalej
(2010-01-31 15:16)
pisaqpisaq
0
Ludzie, litości. Taki materiał trafia na główną i jest opatrzony nazwą "Odczepiacz przynęt spinningowych - wykonany własnoręcznie". Pierwszy lepszy moczykij wchodzi na wedkuje.pl i co? I robi taki oto "odczepiacz", który nie działa i nie ma prawa działać.

Nie mógł Kolega napisać tematu na forum? Skonsultować się z innymi, bardziej doświadczonymi majsterkowiczami? Na pewno znalazłyby się osoby, które mogłyby wnieść dużo do tego tematu i dzięki temu takie oto rządzenie zaczęłoby spełniać swoją rolę.
Chyba po to portal istnieje.
Zakładając, że wiemy już wszystko nie jesteśmy w stanie niczego się nauczyć, a człowiek uczy się całe życie.
Wniosek? :x
(2010-01-31 15:59)
pawel00pawel00
0

Bardzo dobry artykuł przedewszystkim dlatego, iz podzielil mocno spolecznosc wędkarską zarówno na zagorzalych przeciwników wynalazku jak i jego zwolenników {no może z malymi poprawkami} Niewiarygodnie skutecznie zmienil temat na "poprawną polszczyznę". Nie to bylo przecież celem owego artykułu. Jak ktos ma awersje do błędów  ortograficznych niech sie zrzeszy gdzieś gdzie "ortografia ponad wszystko". Jeżeli chodzi o mnie nie oceniam. Ciekawie sie czytało komętarze.

(2010-01-31 18:40)
użytkownik21194użytkownik21194
0
Ciekawy opis tego odczepiacza, ja daje 5 . Mam nadzieje że jak spróbuje go zrobić i jak już będę musiał  zastosować w praktyce to da sobie rade z odczepianiem mojego sprzętu.
Pozdrawiam.
(2010-01-31 18:41)
mironrakmironrak
0
Pomysłowe, sam nie raz zaczepiłem, na rzece obrotówke czy woblera, i czesto konczyło sie to urwaniem sprzetu, tak to jest. Sam to wyprubuje, moze sie sprawdzi:D.

Pozdrowienia: mironrak
(2010-01-31 19:31)
Bugowy LowcaBugowy Lowca
0
Witam używałem takich wynalazków.Parę lat temu kolega przysłał mi podobny sprzęt ze stanów,ale do wędkowania z brzegu nie polecam(przynajmniej na rzece),na łódce może zda egzamin.Ale nie próbowałem zniechęcony po wypadzie na bug,ani jednej przynęty nie uwolniłem tylko się w........m.Moim zdaniem wynalazek nie spełniający swoich zadań.Ale za chęci do wynalazkowania i artykuł daje4

(2010-01-31 19:41)
WagoWago
0
Kolego pisaq mam nadzieję, że nie czujesz się urażony.  Twój kometarz był raczej ok. Mnie jedynie zirytowały złośliwe uwagi na temet ortografi i teksty w stylu: "Myślenie Cie boli ?". Młodzi ludzie szybko się zniechęcają, a żeby chcieli się podzielić swoimi pomysłami nie można ich krytykować za wszystko. Widzę jednak, że mój tekst przyniósł właśwy efekt. Pozdrawiam wszystkich a w szczególności marcin89, dziadek2, pawel00 i oczywiście Ciebie kolego pisaq. (2010-01-31 19:51)
swiezyswiezy
0
Ten wynalazek to chyba jakiś żart . Droga redakcja naprawdę nie ma już co wrzucać na pierwszą stronę ? Oczywiście dla młodocianego wynalazcy za chęci do twórczej pracy  cztery .Ale artykuł jest chyba nie w tym miejscu gdzie trzeba
(2010-01-31 19:54)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Po ostatnich żenujących wydarzeniach ze skanowaniem cudzych zdjęć i ryb, oraz zachowaniu niektórych - nie ma w tym nic dziwnego. Ludzie czują sie zagrożeni. A redakcja wstawia co tylko może żeby podtrzymać oglądalność. Czekamy, co będzie dalej.
(2010-01-31 21:07)
swiezyswiezy
0
poczekamy, poczekamy ale nawet w  wiadomościach RSS niema nowych wpisów .Widocznie zima skutecznie zablokowała wędkowanie !
(2010-01-31 21:38)
piorun54piorun54
0
a jakby komuś nie chciało się zrobić to na allegro można kupić za 15 pln sztuka wystarczy wpisać odczepiacz Tomsowi daję piątaka dobry pomysł
(2010-02-01 08:02)
użytkownik5105użytkownik5105
0
...co ja mogę napisać  pomysł dobry  , ale czy odczepiacz będzie skuteczny? wydaje się ,że może niszczyć żyłkę, zrobiłem  i widziałe różne odczepiacze , ale takiego nie widziałem za pomysł i dobre chęci ***** popraw pisownię to taka mała dygresja ... (2010-02-01 10:32)
łysy wążłysy wąż
0
cześć,
ja również mam wrażenie, że przedstawiony odczepiacz może nie być skuteczny. Tak jak napisali koledzy powyżej - brakuje elementu, który zahaczałby o krętlik. Jednak z drugiej strony wydaje mi się, że " ratując " woblera mogłoby się udać - drut może zahaczyć o pierwszą kotwiczkę.
Tomku - wypróbuj w maju swój wynalazek i opisz jak się sprawował. Myślę, że wielu z nas chętnie poczyta. A być może uda Ci się go przy okazji trochę " podrasować " ?
Ode mnie pięć gwiazdek - za chęci i próby kombinowania.

połamania
(2010-02-01 11:05)
karoltsu1karoltsu1
0
Milczałem przez niedziele,ze względu na charakter dnia,jak tez wewnętrznym dylematem moralnym-zwycięzca jest rzetelność i oryginalność Portalu www.wędkuję.pl.
Do Tomas;wycofaj artykuł z Portalu w ciągu najbliższego tygodnia,od dzisiaj licząc.
Po tym czasie przedstawię Redakcji 'pierwowzór' w/w odczepiacza w publikacji Wędkarski Świat.Z podobienstwani;schematu działania(brak zapięcia wyjmowanej przynęty,jednorazowe zastosowanie),budowy(wizualnie i technicznie identyczny),plagiatu słowa(to samo zakończenie publikacji),przywłaszczenia wartocsi intelektualnej.Do tych właśnie działań odnosiło się stwierdzenie-"myślenie Cie boli".Zanim weźmiesz cudze pomyśl czy się to opłaca.Chłodno pozdrawiam.    
(2010-02-01 17:56)
użytkownik11976użytkownik11976
0
Ja wiem... Moze było cos podobnego , moze nawet bardzo, ale ja wiem.. czy jest jakas inna budowa odczepiacza, niz po środku cieżarek, z boku po obu stronach druciane spreżyny, i sznurek,moze jest ja tam jakims wielkim znawca odczepiaczów nie jestem.Tyle co sie znam to sie znam.Pomyslow na własne odczepiacze jest wiele,ja akurat zaprezentowałem ten.Znajdz na internecie artykuł i daj linka. Rozpatrzymy to...... (2010-02-01 23:19)
karoltsu1karoltsu1
0
To jest Kalendarz Wędkarski na ten rok,patronatem merytorycznym;miesięcznik Wędkarski Świat.Na str.4,Odczepiacz.Ostatnie zdanie;Po chwili przynęta jest już uwolniona.Propozycje podtrzymuje-wstyd pozostanie.
(2010-02-01 23:50)
michal9009michal9009
0
Ciekawy pomysł będzie trzeba sprawdzić to. pozdrawiam i daję 5 (2010-02-02 09:40)
The Piterson12345The Piterson12345
0
hmm ciekawy odczepiacz , liczy sie pomysłowosć ;) , mogę tylko życzyc by sprawdził sie w praktyce i uratował nasze cenne przynety ;) pozdrowienia i połamania kija :) a ja tam poczekam gdy lód sie rozpusci :p (2010-02-02 16:54)
użytkownik11976użytkownik11976
0

Może w jakims kalendarzu cos takiego jest nie zaprzeczam,tak jak mowilem wcześniej jest wiele podobnych sposobow ,a na wszelkie odczepiacze sposobów jest naprawde dużo.

Niech ci będzie.Załóżmy - ze zerżnołem to prosto z ksiązki,kalendarza,internrtu,itp. I wstawiłem to aby pomóc innym wędkarzom.Czy zrobiłbym źle, chcąc wam pomoć, nawet kopiując pomysł z skądś.Chyba nie ?????I mysle ze ci wędkarze którzy mnie pozytywnie ocenili tez byli by takiego zdania.Ale ja nie narzekam, zawsze sie znajdzie jakaś szarańcza. ale ja sie tym nie przejmuje.

Licza sie dobre chęci kolego.

(2010-02-02 18:50)
KrzysiekC&RKrzysiekC&R
0
ja tam wole odczepiacz ze sklepu na żyłkach zaoszczędzę bo jak spuszczę takie G po lince to po niej :P . nie gratuluje pomysłu bo to jest do niczego jak chcesz nazbierać punktów na jakieś kolorowe rybki to przynajmniej napisz coś mądrego i bez błędów ortograficznych
(2010-02-02 19:37)
karoltsu1karoltsu1
0
Do Toms:
Będąc dziadkiem nie oceniam Ciebie,lecz sposób postępowania.Nadal Cie cenie-aby było jasne.Chęć pomocy innym,nie musi być w konflikcie z sumieniem.Wystarczyło artykuł sformułować w formie zapytania do wędkarzy...Zbyt duza zbieżność szczegółów-aż 6 punktów odniesieni-nie jest przypadkowe.To moje zdanie."Wojownik docenia czas pokoju"-na tym poprzestańmy.  
(2010-02-02 20:39)
darek1990darek1990
0
Własnej robudki tani i zwłaszcza skuteczny:)pozdrawiam
(2010-02-02 22:24)
użytkownik11976użytkownik11976
0

Jeszcze bym sie odezwał,ale ktos musi byc mądrzejszy i przestać.Akurat teraz tym mądrzejszym byłeś ty ,,karoltsu1''.I popieram twoje zdanie. Na tym zostańmy.

PS.Po co mi punkty, które dają upust, do sklepu którego nie ma.


(2010-02-02 22:32)
użytkownik13410użytkownik13410
0
Polecam zapoznanie się z numerem 2/2008 WŚ, dokładnie ze stroną 16.
To już drugi plagiat, pstrągarnie są z Wędkarza Polskiego.
(2010-02-05 00:39)
michciogwomichciogwo
0
Bardzo fajny artykuł oby więcej takich ;P Pozdrawiam, taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakiej ryby i połamania kija życzę dla wszystkich kolegów i koleżanek którzy wędkują ;P (2010-03-20 20:17)
matrix6926matrix6926
0
dla mnie to tylko zwykłe nabijanie sobie punktów, żal mi tych którzy podłapali temat (2010-07-26 16:39)
adamoso123adamoso123
0
Ci co z na allegro sprzedają po 15 zł takie coś mogą się nieźle wkurzyć jak im się zaczną gorzej sprzedawać. :D (2010-07-27 11:22)
adamoso123adamoso123
0
Ci co z na allegro sprzedają po 15 zł takie coś mogą się nieźle wkurzyć jak im się zaczną gorzej sprzedawać. :D (2010-07-27 11:22)
BromarBromar
0
 Po lekturze wpisów Kolegi ta ja myślę że koledze zostaje mało czasu na samo łowienie ryb gdyż bardo dużo poświęca go kolega na czytanie wydawnictw i poradników wędkarskich a następnie przygotowywanie scenerii i rekwizytów do zdjęć w artykułach zamieszczanych tu przez Kolegę. Pierwszy kontakt a wędkarstwem miałem prawie 30 lat temu i muszę przyznać że czytając już wiele lat temu różne pisma i poradniki ta tematy były tam poruszane. Śmierdzi mi to plagiatem a jak zauważyłem nie tylko mnie.Chwali się koledze że chce kolega coś wnieść do tego ciekawego hobby jakim jest wędkarstwo lecz trochę rozwagi nie zaszkodzi. Radzę przystopować z pomysłowością i wynalazkami bo ktoś narobi Ci kiedyś wstydu. Takie różne wynalazki i pomysły na ulepszenie i ułatwienia nam życia nie przychodzą go głowy w czasie snu, tu trzeba trochę lat doświadczenia wędkarskiego a jak widzę jesteś bardzo młodym człowiekiem.
 Pozdrawiam Cię Kolego i życzę trochę więcej rozsądku.
(2010-08-06 23:41)
BromarBromar
0
 Zapomniałem dodać że w artykule nie napisałeś o sznurku (lince, ,żyłce,) która jest jednym z głównych elementów odczepiacza, bez tego to sobie spuszczamy odczepiacz po żyłce i szukamy odczepiacza do odczepiaczy bo za cholerę tego nie wyjmiemy.
(2010-08-06 23:51)
użytkownik43790użytkownik43790
0
Sam bym to wymyślił. Nic ciekawego. Niektóre twoje wpisy są ekstra, lecz niektóre nie. Moja ocena to 3-.
(2010-08-29 08:17)
użytkownik11976użytkownik11976
0
Każdy ma swoje plusy i minusy (2010-09-01 12:11)
sztafisztafi
0
No i proszę jak łatwo można stworzyć coś pożytecznego i ułatwiającego życie. Potrzeba matką wynalazku jak to powiadają :) Pozdrawiam i oczywiście piąteczka za pomysł i wykonanie :) 5 ***** (2014-04-15 13:01)

skomentuj ten artykuł