Ograniczanie dostępu do wody wędkarzom

/ 8 komentarzy

Zanim nastąpią dni skąpane obfitym słońcem niepozwalającym ludziom na normalne funkcjonowanie bez zanurzenia się w pobliskiej wodzie, zostaną wprowadzone zapewne podobne unormowania dotyczące korzystania z akwenów jak we wcześniejszych latach.

Wędkarze ceniący sobie prywatność i intymność rzemiosła nie będą mieli nic przeciwko niedotyczącym ich uchwałom ograniczającym dostęp w pełnym zakresie do zbiorników występujących bardzo blisko dużych skupisk ludności, natomiast grono uzależnione od środków transportu, wieku, czy też czasu do dyspozycji, spotkają się ponownie z szarą rzeczywistością.

Nie dążę do oczerniania personalnego i krytykowania decyzji administracyjnych wydanych przed laty, a raczej mobilizuję zainteresowanych do ubiegania się o swoje prawa oraz poszanowania wspólnych celów. Otóż bez podawania konkretnych przykładów przytoczę jedną z dość dziwnych moim zdaniem sytuacji, których napotkałem bliźniaczo wiele w naszym kraju.

Ograniczanie dostępu do wody wędkarzom 

Korzystając z zaproszenia wybrałem się na dość ciekawy i zróżnicowany pod każdym kontem akwen celem przetestowania nowych przynęt na żarłoczne mętnookie. Zanim jednak zarzuciłem pierwszą z nich ok. godziny 17.00 spotkałem się z upomnieniem jednego z przechodni, cyt. „przepraszam ale ten brzeg decyzją administracyjną w godzinach od 9.00 do 20.00 należy do wczasowiczów jako kąpielisko miejskie”. Szanując gościnność i wytyczne przemierzyłem lekki dystans i przystąpiłem do testów na przeciwległym brzegu. Moje eksperymenty w ostateczności nie trwały zbyt długo, poddając się niezręcznej sytuacji pomyślałem, że zanim zrobię komukolwiek krzywdę spakuję sprzęt i przełożę testy na inny zbiornik choć nie ukrywam, że to właśnie ten był mi dedykowany do rodzaju posiadanych akcesoriów.
Miejscowi wędkarze niejednokrotnie nie brali pod uwagę mizernych lub zerowych wyników i zupełnie nie utożsamiali tego faktu z poczynaniami wczasowiczów. Nie rozumiałem zupełnie nic, kiedy to wędkarze zasiadający od wczesnych godzin porannych po zanęceniu miejscówek musieli w drodze kompromisu rezygnować ze stanowisk, które z uporem maniaka nawiedzane były jak nie przez pływających upojonych wczasowiczów to przez urządzenia do pseudo pływania, sterowane chaotycznie niczym rowerek w dniu pierwszej komunii.

Szanując potrzebę obopólnego relaksu uważam, że w takich przypadkach kiedy stojące zbiorniki posiadają zwężone ukształtowanie, powinno wprowadzać się konkretne sektory a nie linie brzegowe, a jeśli już coś takiego zaistnieje to również określenie doraźnego nadzoru wraz z konsekwencjami tak aby nie stawiać żadnej ze stron w niezręcznej pretensjonalnej sytuacji.

Mili Państwo jeżeli widzicie podobne lub bardziej „poronione” pomysły, wydane i zatwierdzone często przez ludzi chcących jedynie przez chwilę zaistnieć nie zważając na jakiekolwiek konsekwencje, reagujcie w miarę swych kompetencji jeśli posiadacie jakąkolwiek moc w tej kwestii. Uprzejmie proszę dla wspólnego dobra skontrolujcie plany w swych okręgach zanim zabrzmi dzwonek na obfitą przerwę i wyczekiwany relaks.

 


4.9
Oceń
(26 głosów)

 

Ograniczanie dostępu do wody wędkarzom - opinie i komentarze

kubala91kubala91
+1
Zgadzam się z autorem. W mojej okolicy spotkałem się z podobnymi przypadkami (Jezioro Białe - pow. włodawski). Uważam iż podzielenie zbiornika, jeziora, oraz innego akwenu wodnego na miejsca dla wczasowiczów (plażowiczów, amatorów kąpieli) oraz dla wędkarzy to bardzo dobry pomysł. Wtedy ani jedni ani drudzy nie wchodzą sobie w drogę. (2014-03-26 11:06)
marek1963marek1963
0
a co powiecie na to - wrocek odra - przejazd przez wał dla samochodow zrobiony - łowie rybki przyjeżdża straż miejska albo policja i z takim tekstem - bedzie mandacik 50 zł zaco pytam bo nie wolno przez wał przejeżdżać - ja mu na to ze niech zadzwoni do inspektoratu od melioracji i wałów to sie dowie że tu można przejeżdżać - nic nie pomaga oni mają racje i koniec - nie przyjmuje mandatu tylko sąd grocki - odrazu zmieniają zdanie - za tydzień to samo - jade do tej melioracji facet mówi że sory ale nigdy straż ani policja tu nie byli i sie nie pytali - facet z usmiechem na gebie wystawia mi zezwolenie na przejazd w miejscu gdzie i tak mozna przejeżdżać tak na wszelki wypadek - i co i gówno policja kolejna kontrol i mówią że tym to se mogę wiecie co - na jakiej podstawie oni lepią mandaty - nie zgodnie z prawem (2014-03-26 13:54)
kubala91kubala91
0
No cóż, nam wędkarzom zawsze wiatr w oczy. (2014-03-26 18:34)
Lin1992Lin1992
0
Urzędnik to piękny zawód i synonim słowa - brak odpowiedzialności. To samo policja i straż miejska no niestety myślenie nie boli ale czasem jego brak robi z nas idiotów. Ograniczenie dostępu do wody to chora sprawa. Świetny wpis.***** (2014-03-27 06:09)
blutublutu
+1
Zgadzam się z autorem i daję pięć . U nas w Wałczu jest dużo jezior i wędkarze nie mają gdzie łowić. Większość jezior skończyła się dzierżawa , a właściciel nie przystępuje do przetargu. Serdecznie pozdrawiam. (2014-03-27 07:40)
Szpulka28Szpulka28
0
Cóż u nas jako takich zakazów i nakazów raczej nie ma ale nieuprzejmość ludzka góruje. Jeżeli już to właśnie miejsca specjalnie bojkami oznaczone wraz z ratownikami. Ale to nie zmienia faktu że na dzikich plażyczkach nieco dalej wczasowicze i tak połapać nie dają. W tym okresie wybieram akweny nieatrakcyjne dla wczasowiczów i to jest strzał w dziesiątkę. (2014-03-27 13:30)
TomekooTomekoo
0
Mnie osobiście nie spotkała taka sytuacja , jednak nie raz widziałem zabudowy pod samą wodę i przeganiających gospodarzy wędkarza . Przy interwencji pzw twierdzili że woda się podniosła dla tego nie ma dostępnego pasu 1,5 metra... ***** Pozdrawiam (2014-03-27 15:07)
użytkownik16322użytkownik16322
0
Swojego czasu zetknąłem się nad Bugiem, Narwią i Zalewem Zegrzyńskim z ,,lewymi " znakami drogowymi ustawionymi przez ,,zaradnych " właścicieli działek. W czasie scysji z krewkimi działkowiczami straszącymi mnie policją stwierdziłem że ja wcześniej zadzwonię.90% tych znaków to samowola. Na następny wyjazd zabrałem znajomych z drogówki . A prawda jest taka jak sobie chamstwo wykupi drogę to niech się grodzi czy stawia znaki. Julian (2014-03-30 21:23)

skomentuj ten artykuł