Okoń na jaskółkę i pogrom w Trzebieży

/ 16 komentarzy / 5 zdjęć


Pogrom w Trzebieży i jaskółka na troku

Pojechałem do Szczecina na sandacze. Jesienią w centrum miasta potrafią całkiem ładnie brać na dropshot i "zwykły" opad, wiec staram się kilka dni wygospodarować na takie miejskie łowienie. Tym razem, Jak to często bywa w naszym pięknym hobby - sandacze nie brały. Po prostu. Zabolało mnie to o tyle, że do Szczecina mam kilkaset kilometrów. Miałem ochotę połowić. A tymczasem przez trzy dni wyskrobałem kilka niewymiarków, dwa piękne rozpióry i kilkadziesiąt drapieżnych leszczy.

Aby przełamać tę passę, namówiłem znajomego na rejs pontonowy po Zalewie Szczecińskim w poszukiwaniu okoni. Bez echosondy, ale za to z niezawodnym nosem osoby wychowanej na tych wodach. Czwartego dnia mojej wyprawy, o 9 rano, zwodowaliśmy naszą nadmuchiwaną jednostkę w okolicy ujścia rzeczki Gunicy. Nie wiało, co na tym zbiorniku jest już częścią sukcesu. Popłynęliśmy na pewniaka do jednych trzcinek, drugich, potem na kant, skarpę, boisko i... ani jednego brania. Z niepokojem zacząłem się przyglądać mojemu znajomemu, a on tylko powtarzał: spookojnie, znaaajdziemy je. No tak, on tu mieszka, więc penie je sobie znajdzie - za tydzień :) Ale już kolejne napłynięcie obudziło we mnie nadzieję – w samej Gunicy były okonie, a właściwie okonki. W końcu zaczęły się jakieś brania. Najskuteczniejszy okazał się przy tym trok i zielonkawe, oliwkowe i zgniłe kolory paprocha. Problem w tym, że rybki nie chciały przekroczyć nawet 15cm.

I wtedy mój towarzysz zawyrokował: ponton na dach i jedziemy do Trzebierzy. No i fajnie. Dość miałem kaleczenia maluchów. Po pół godzinie wodowaliśmy się pośród wysłużonych kutrów. Już z daleka widać było ludzi z wędkami i tysiące oczek i plusków małych rybek na powierzchni portu. Strzał w dziesiątkę – muszą być okonie. Były! I to ile. Trok nie zdążył opadać do dna, kiedy ryby już uciekały z paprochem w pyszczku. W każdym rzucie było branie. I znów okonki były niewielkie, ot, takie 15 – 18cm. Tutaj musiały być większe garbusy bo głęboko i pełno drobnicy. Zaczęliśmy kombinować. Do wody poleciały blaszki, woblery, cykady. To samo. Wróciłem do troka, ale zamiast twisterka-paprocha postanowiłem założyć jaskółkę. Na cieniutkiej żyłce i troku prawdopodobnie praca przynęty to był „niemrawy zdechlak”. I o to chodziło! Kij wygiął się przyjemnie i zagrał hamulec. W końcu pasiak powyżej 25 cm okoń na jaskółkę . Do końca łowienia wyjęliśmy kilka kilogramów takich okoni z większymi rodzynkami włacznie. Już na pewniaka zakładałem różne dropszotowe robaczki i dziwolągi na zwykły haczyk do troka i prowadziłem je bardzo leniwie. Ryby zasysały głęboko i pewnie takie przynęty. Coś musiało im podpasować w braku akcji i miękkiej gumie.

Nałowiłem się w końcu porządnie, a co najważniejsze, poznałem nowy sposób na okonie. Teraz nie mogę się już doczekać aby wypróbować metodę na mazowieckich wodach. Okonie drżyjcie! (z głodu, oczywiście)

 


5
Oceń
(33 głosów)

 

Okoń na jaskółkę i pogrom w Trzebieży - opinie i komentarze

wuranwuran
+2
Gratuluję połowu ale czy okoń trochę większy niż 25 cm to okaz? Jak dla mnie okaz to 25 cm i więcej. Wymiar dolny okonia to tez porażka, 18 cm to co najmniej o 7 cm za mało, jak dla mnie powinno być 25 cm, bo za kilka lat będziemy uważać okaz już od 20 cm. Ostatnio na zawodach na rzece, które miałem możliwość obserwować, większość okoni była poniżej 25 cm. Stąd uważam, że trzeba podnieść wymiar bo okazowych ryb to nam brakuje. (2014-11-05 12:48)
Olin GutowskiOlin Gutowski
+2
Jest teoria, lansowana przez niektórych ichtiologów, że właśnie mniejsze egzemplarze powinny być odławiane. Chodzi o to, że wymiar 18cm dopuszcza masowe karłowacenie populacji przez ochronę mniejszych okoni. A to właśnie ryby 20 - 30cm, które z reguły zabiera się do domu, są najcenniejsze dla zbiornika bo najsprawniejsze na tarle. Te duże, powyżej 30cm też oczywiście powinny być chronione. Czyli wychodzi na to, że najmniej szkód (wedle tego pomysłu) zrobiliby wędkarze zabierając okonie poniżej wymiaru PZW. (2014-11-05 13:07)
wuranwuran
+2
jeśli przyjąć, że okoń to tzw typ trzeci w krzywej przeżywalności to 80% nie dożywa dorosłości (czyli pierwsze 2-3 lata), do tego może być lektura http://dare.uva.nl/document/2/13789. Jeśli średnia wielość ryby po 7 latach to ok 29 cm w zbiorniku nie obciążonym rybactwem i wędkarzami polskimi to jak dodamy wędkarzy i rybaków to 18 cm oznacza brak dożywania 99,5 % populacji do wymiaru powyżej 30 cm. Brązowy medal za okonia to 40 cm i to powinien być górny wymiar ryby przy dolnym 25 cm na najbliższe 10 lat. Teoria o karłowaceniu ma rację byty gdy jest zbyt dużo określonego gatunku ryby w stosunku do wielkości zbiornika i kilku innych czynników, do tego trzeba dodać że okoń jest i kanibalem, stąd sam potrafi lepiej regulować swoja liczebność, czego już np leszcz nie uczyni (2014-11-05 15:11)
Szymon09Szymon09
+1
Właśnie też słyszałem że sandacza ludzie łapią w centrum miasta na dropshot i od groma ludzi jest. (2014-11-05 15:39)
marek-debickimarek-debicki
0
Tyle okoni w siatce! (2014-11-05 20:39)
Angler64Angler64
+1
Gratuluję, niezły połów. Coś jest w tych jaskółkach wabiącego dla okoni. W tym roku zupełne obraziły się na obrotówki Meppsa i Gliwa, które były moim 100% pewniakiem w ubiegłych latach. Oprócz metody bocznego troka, czasami zakładam je na główki Mustada micro jig i poszarpuję. (2014-11-05 22:39)
ulspinulspin
+1
A te w siatce to te karłowate odłowione żeby się już dalej nie rozmnażały? (2014-11-07 07:21)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
+1
no i zaczęło się... (2014-11-07 20:06)
ryukon1975ryukon1975
+3
Proponuje spojrzeć szerzej na sprawę. Okoń w "dobrej wodzie" osiągnie piękne rozmiary w innej 30-35 cm to już okaz. (2014-11-08 07:27)
ulspinulspin
+1
no i zaczęło się... [2014-11-07 20:06:] No i co .? To taki widok to rozumiem należy przyjąć bo tak o,przecież one zostały wypuszczone tak? - no nie inaczej ,nie ma bata żyją . A potem ,jaka wędka ,jakie przynęty ,jaka żyłka-plecionka,jaki hak bo nie biorą ale zaraz przecież koledze brały że ho- ho .Ot znalazł jedno z nielicznych miejsc gdzie ta ryba jeszcze się gromadzi. Kur..dę ,kiedyś tak się rozmawiało o sandaczu,szczupaku, i co ? Każdy widzi jak jest ,kiedyś okoń to był chwast którego się nie szanowało a teraz to panie takie piękne okazy ,pewnie jak nie ma nic innego w wodzie to trzeba i wytępić okonia . Nie wiem ,ale nawet jeśli te ryby zyskały wolność to ja się na to nie godzę żeby je przechowywać w takich warunkach,zabierajmy ze sobą tylko te ryby które możemy zjeść,resztę wypuszczajmy ,nie zamrażajmy ,nie obdarowujmy sąsiadów i znajomych naszym połowem,bo za parę lat czeka nas dalszy wyścig zbrojeń sprzętu wędkarskiego wymuszonego brakiem ryb w naszych łowiskach, a taki widok okoni w siatce to będzie artykuł nr. 1 na każdym forum. (2014-11-08 17:23)
rysiek38rysiek38
+6
Na szczzęście okoni 40+ niema zbyt wiele i dlatego złowienie takiego to wyczyn a nie norma i dla tego daje tyle satysfakcji P.S. zauważyłem pewną regułę - większoś tych z jedną niebieską rybką czepiają się wszystkich i o wszystko a nie daj Bóg jak weżmiesz rybkę (2014-11-09 14:30)
ulspinulspin
+1
Daj BÓG jak najwięcej takich ludzi którym widok pełnej siaty ryb nie pasuje. (2014-11-13 18:37)
tommy4tommy4
+6
Zawsze trzeba szukać sposobu na rybki:) Mając doświadczenie i trochę przynęt w końcu coś sie zlowi. (2017-08-22 09:46)
barrakuda81barrakuda81
+6
Też uwielbiam dłubać okonki.Niestety w większości polega ono na łowieniu b. małych rybek.Tyle że to dużo brań i frajda...Podoba mi się pomysł wymiaru "oczkowego" dla tej ryby i zgadzam się że wymiar ochronny powinien wynosić minimum 25 cm.Gdyby takie rybki musiały ustawowo wracac do wody to pomyślcie ile abawy mieliby wędkarze łowiący ultrlightem gdzie przy małeńkich przynętach takie ryby to 80% zdobyczy?Oczywiście nie pochwalam celowego łowienia ryb które byłyby wówczas niewymiarowe ale to fakt...Górny to faktycznie mogłoby być 40 cm.Narzekamy że mało tych dużych-może nie jest tak źle ale nie łatwo jest je złowić.Jednak ochrona dużych ryb jest w interesie nas wędkarzy.W końcu każdy chciałby łowić duże nie?:-)*****. (2017-08-22 10:50)
patryk1113mwpatryk1113mw
+2
Witam. No pięknie połowiłeś. Ogólnie nie są to okazy jak to w niektórych wypowiedziach było zarzucone, ale nie każda relacja wędkarska musi pokazywać rekordowe sztuki. Ważne, że autor wpisu jest zadowolony ze swojego wyniku i znajdzie forumowiczów, którzy i takie relację lubią poczytać. W ganianiu za okonkami najważniejsze by odnieść sukces to namierzyć ławicę. Okoń jak dla mnie to piękna ryba i naprawdę łowić je to przyjemność. Mam wrażenie, że wraz z rozwojem spinningu okoń zaczął być cenioną rybą. Zgadzam się, że w populacjach okonia występują głównie małe ryby. Wymiar ochronny okonia powinien być podniesiony i podoba mi się pomysł wprowadzenia górnego wymiaru ochronnego dla przynajmniej niektórych ryb. Im większe ryby w łowisku tym więcej emocji dla wędkarzy i lepszy wynik tarła na czym powinno zależeć PZW, gdyż na wielu zbiornikach nie dbają o zarybienia. Pozdrawiam.  (2017-08-22 13:44)
WibowitWibowit
+5
Ciekawie opisana wyprawa i piekne wyniki. (2017-08-24 09:20)

skomentuj ten artykuł