Okonie - mój pierwszy sprzęt [wędka i kołowrotek]

/ 6 komentarzy / 11 zdjęć


Uwielbiam łowić okonie, dlatego też postanowiłam, że czas zakupić swój pierwszy kij okoniowy. Nie mogę przecież ciągle łowić na wędki taty, bądź mojego chłopaka. Dlatego też dwa dni temu wybraliśmy się z moim tatą oraz Adrianem do sklepu wędkarskiego.  Byłam strasznie podekscytowana i nie mogłam się doczekać, aż w końcu będę mieć swój pierwszy kij! Cieszyłam się, bo od jakiegoś czasu myślałam o takim zakupie! Aż w końcu nadszedł ten dzień! Niesamowicie się czułam przekraczając próg sklepu... Jak bym znalazła się winnym świecie, oddzielonym od szarej rzeczywistości. Wszędzie wędki, kołowrotki, zanęty i najdziwniejsze akcesoria wędkarskie, o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia. Moją uwagę najbardziej przykuło stoisko wysokie po sam sufit, dziesiątki szczytówek sięgających wyżej niż wszystko inne wyróżniało się praktycznie od razu. Wiadomo  jaki, był mój cel, nie czekając długo zaczęłam dotykać i przeglądać wszystkie możliwe spinningi.

Wybranie odpowiedniego sprzętu wcale nie było takie łatwe jak mi się wydawało. W każdym kiju coś mi nie grało.. Pierwsze dwa, które dostałam do ręki od sprzedawcy nie zbyt mi przypasowały, źle leżały w dłoni, kolejne były zbyt długie, albo za krótkie… Sprzedawca pokazywał mi przeróżne kije, jednak żaden z nich nie miał w sobie tej iskierki, której szukałam… Myślałam już, że nie znajdę odpowiedniego dla siebie, gdy w pewnym momencie coś mi zaświtało…  Przypomniałam sobie o kiju, którym wędkuje Adrian, był to Dragon Viper Super fast do 21g, bardzo podobało mi się jego wykonanie i poprosiłam sprzedawcę, aby pokazał mi coś na wzór. Pan pokazywał mi różnorodne kije przybliżone do Adriana Viperka, jednak to nadal nie było to. Szukaliśmy, więc dalej… Przez moje ręce przewinęło się sporo "patyków", aż nagle jest...Jest! Tak, tak to właśnie to! Delikatny, zmysłowy, a zarazem bardzo ładnie wyglądający Viper SL Senso do 7g. Znalazłam coś idealnego dla siebie! Gdy wzięłam wędkę w dłoń poczułam, że to jest właśnie to czego szukałam! Wędka o bardzo cienkim blanku i niesamowicie precyzyjnie wykonanej szczytówce, hmmm…, a raczej wklejance, która ma pomagać w przekazywaniu tego, co dzieje się z przynętą oraz momentu brania, czyli coś idealnego dla początkującego wędkarza, w moim przypadku wędkarki…! Udało się, w pewnym sensie czułam się spełniona i zadowolona, ale STOP! Coś trzeba do tego "podpiąć". Ze względu na mój brak doświadczenia zdałam się na pomoc Adriana oraz właściciela sklepu, Pana Piotra. Wszystkie kołowrotki wyglądały CUDOWNIE każdy miał w sobie coś wyjątkowego, chociaż jeden model przykuł moją uwagę ze względu na złoty kolor niektórych części. Masz dobre oko, śmialiśmy  się. RYOBI Arctica - tak brzmiała jego nazwa, rozmiar 2000, jak się okazało świetnie pasował do wcześniej wybranej wędki. Kołowrotek ten ma dobre opinie w internecie i bardzo dużo wędkarzy go poleca, sprzedawca również zapewnił mnie, że posłuży mi dobrych parę lat, więc bez chwili zastanowienia stwierdziłam, ze biorę ten!  Moja radość była niesamowita! Szczęśliwa a zarazem dumna wyszłam ze sklepu trzymając w dłoni pierwszy samodzielnie wybrany sprzęt. Dla mnie to kolejny krok do świata wędkarstwa i w pewnym stopniu mały zalążek tego, co za jakiś czas będzie dla mnie bardzo przydatne i oczywiste. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak w blasku wschodzącego słońca przebić się przez trawę pełną krystalicznej rosy, stanąć nad brzegiem mojego okoniowego łowiska, chwycić w dłoń sprzęt i z dumą powiedzieć "okonie bójcie się!"

W najbliższym czasie możecie spodziewać się recenzji, a raczej pierwszego "testu", w którym opiszę swoje wrażenia, spostrzeżenia oraz napisze jak arsenał, który dopasowaliśmy sprawdził się pod pasiaki z małego stawu. :)

Na koniec chciałabym jeszcze podziękować Adrianowi, gdyż to właśnie On pomógł mi wybrać sprzęt idealnie dopasowany do mnie i do moich wymagań. Jestem mu wdzięczna, również, dlatego, iż cały ekwipunek zakupiony tamtego dnia był prezentem od Niego! Jeszcze raz wielkie Dzięki!:) Zapraszam do czytania moich dalszych wpisów, które będą się coraz częściej pojawiać! Pozdrawiam i życzę wszystkim wędkarzom POŁAMANIA! :)

 


4.7
Oceń
(21 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 4)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

5



Okonie - mój pierwszy sprzęt [wędka i kołowrotek] - opinie i komentarze

rysiek38rysiek38
+1
Z wielką radościa przeczytałem twój kolejny wpisik.może sie mylę ale czuje że piszesz podobnie do mnie czyli na zywioł i od serca ot takie sobie szczere przemyślenia i wrazenia no i chyba o to chodzi. P.S.Dzieki za koment (szkoda że tylko do jednego wpisu :-)) ***** (2015-08-16 19:56)
MereenMereen
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Rewelacyjnie opisujesz swoje przeżycia związane z pierwszą wizytą w sklepie po sprzęt dla siebie. Aż przypominają mi się czasy jak zaczynałem :) Masa pozytywnej energii jest w Twoich wpisach. Czekam na kontynuację! P.S Dobry wybór ;) (2015-08-17 09:36)
Polacki1229Polacki1229
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Sprzęt tej klasy pozwoli na parę-naście lat udanego wędkowania,super wpis,bardzo przyjemny dla oka.Bardzo dobrze wybraliśmy pierwszy ekwipunek początkującej wędkarki :) (2015-08-17 10:45)
ryukon1975ryukon1975
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
5***** (2015-08-17 11:39)
Caesar12Caesar12
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
5 (2015-08-19 10:37)
użytkownik116256użytkownik116256
0
***** (2015-08-22 15:18)

skomentuj ten artykuł