Okonie z Cybiny

/ 8 komentarzy / 14 zdjęć




Niezbyt ciekawa prognoza pogody na weekend spowodowała,

że postanowiłem pozostać w sobotę w domu. Po dość intensywnym tygodniu pracy, trzeba było trochę poleniuchować. W końcu nadrobiłem zaległości w spaniu

lecz pomimo faktu, że znalazłem sobie zajęcie, co chwilę zerkałem w okno śledząc dynamicznie zmieniającą się pogodę. Niska temperatura, na dodatek silny

i dokuczliwy wiatr, nisko przemieszczające się z północnego kierunku chmury, zapewne niejednego zniechęcały do opuszczenia domowych pieleszy. Późnym popołudniem pogoda znacznie się poprawiła, a i prognoza była całkiem obiecująca.

Niedzielny poranek miał być chłodny ale słoneczny, dlatego też postanowiłem, że wyskoczę na krótki spinning przed samym południem.

Zaplanowałem wypad nad rzeczkę Główna, wypływającą z jeziora Kowalskiego i alternatywnie nad Cybinę. Nad Główną spędziłem około godzinki. Rybki nie uświadczyłem, ale uraczyłem się pięknymi widokami rzeczki, pokrywającego się zielenią lasu, samej okolicy i pięknej łąki oddzielającej wzgórze od skraju lasu.

Po godzinie przemieściłem się nad Cybinę, dojeżdżając od strony Gortatowa. Schodzę nad znajomą zatoczkę, nad którą rosła jeszcze w ubiegłym roku stara wierzba. Rozglądam się dokoła, a tu po wierzbie zostały tylko konary. Tak ją bobry pocięły. Sama przyroda.

Nad Cybiną o tej porze i z lekkim spinningiem, nastawiam się zdecydowanie na okonie. Dominująca na rzece osoka aloesowata, jest jeszcze uśpiona, więc koryto jest w miarę czyste. Decyduję się na złożenie Feroxa FSC z serii Holo Select.

Ot takie małe, ale agresywnie pracujące cacko długości 4 cm i 2,5g. Pomimo faktu, że rzeczka płynie w głębokiej dolinie, dokucza porywisty wiatr, który zdecydowanie utrudnia precyzyjne położenie lekkiej przynęty. Po kilku rzutach doszedłem do wprawy i rozpoczyna się zabawa.

Z różnych miejsc trafia mi się kilka ciekawych okonków od 15 do 25cm. Wygląda na to, że okonie mają dzisiaj swój dzień. Okonie atakują zdecydowanie, a małe i ostre kotwiczki przynęty, skutecznie zapinają zdobycz. Trafił się też

i łakomczuch, który zaatakowawszy przynętę od tyłu zapiął się na wszystkie trzy groty kotwiczki. Pięknie wybarwione są te okonie z Cybiny. Cechują je w ubarwieniu ciemne grzbiety i jeszcze ciemniejsze pręgi na tle złoto brązowej łuski. Jedynie okolice dolnej części rozwartego pyska ryby ukazują trochę bieli, a cały obraz piękna drapieżnika dopełniają czerwone płetewki brzuszne. Idąc pod prąd poprzez suche trzcinowiska, dotarłem do miejsca, które wiosną w tym rejonie jest szczególnie urocze. Na podmokłej, torfowej podstawie skarpy, pośród olszynowego zagajnika już pojawiają się pierwsze kaczeńce. Ilość młodych listków rośliny świadczy o tym, że i w tym roku będą tu kaczeńcowe dywany. Dosłownie uroczysko.

Podczas zmiany stanowiska przemieszczam się wąską ścieżką wydeptaną przez zwierzynę. Słońce w południe zaczęło przygrzewać i temperatura podniosła się do około 12ºC. W powietrzu zapach torfowej łąki zaczął mieszać się ze słodkim zapachem w pełni rozkwitłych krzewów mirabelki i tarniny.

Polując na okonie, nawet z małymi przynętami, musimy liczyć się z tym, że będą trafiać się i szczupaki. W dniu dzisiejszym uderzały takie w granicach 45-50cm. Więcej kłopotu z nimi jak to wszystko warte, ale wrażeń nie brakowało. Mając to na uwadze, dobrze jest mieć z sobą nie tylko szczypce do wypinania małych kotwiczek, ale także rozwieracze, które będą nieodzowne do spokojnego usunięcia małej przynęty z pyska łakomego drapieżnika.

Po zapięciu i wypuszczeniu trzeciego szczupaka, w sumie po około dwugodzinnym wędkowaniu nad Cybiną, przerywam wędkowanie i z uśmiechem na twarzy, odprężony wracam do domu.

Jest tu naprawdę pięknie, a jak zaczynają kwitnąć kaczeńce oznacza to, że najwyższa pora wybrać się tam na karasie i liny.

 


4.9
Oceń
(27 głosów)

 

Okonie z Cybiny - opinie i komentarze

marek-debickimarek-debicki
0
Trochę szkoda, że ten tekst jest tak porozrzucany. Sorry, ale nie mam na to wpływu. Uwierzcie proszę, że w oryginale, czyta go się znacznie łatwiej. Może z czasem będzie można tą sprawę naprawić. (2015-04-20 17:29)
w6i6e6w6i6e6
0
Fajne foty wiosennej przyrody. 5-tka! (2015-04-20 19:40)
krisbeerkrisbeer
0
Witam, Co do tekstu to sam walczę z tym bezustannie. Ile bym się nie nakombinował to zazwyczaj ja dla odmiany mam tekst zbity w jedna całość. Czasem już mnie ponosi jak kusze kilka razy edytować i poprawiać. A co do relacji to największe gratulacje za moim zdaniem kapitalne fotki. pozdrawiam (2015-04-20 21:09)
troctroc
0
Jak zawsze po Twoim artykule nie mogę się doczekać wyjazdu, to normalnie prowokacja!! Policzymy się i z okoniami i ze szczupakami, przyjdzie też pora na białoryb. Pozdrawiam i jak zawsze ***** pozostawiam. (2015-04-20 21:13)
HusqvarnaHusqvarna
0
Bardzo ciekawy artykuł, aż zapala do wybrania się nad moją okoliczną rzekę. Pewnie tak się skończy, chociaż niestety małego szczupaczka jest w niej zatrzęsienie i nie wiem, jak będzie z okoniami. Swoją drogą, nie ma problemów z zaczepami z woblerkiem na takich małych ciekach? (2015-04-20 21:29)
LeoAmatorLeoAmator
0
Każda godzina spędzona nad wodą to godzina dodana do życia,przynajmniej ja tak to odczuwam,a budząca się po zimie przyroda dodaje do tego coś ekstra od siebie . (2015-04-20 23:40)
ulspinulspin
0
Fajne zdjęcia . (2015-04-21 08:07)
wasyl 007wasyl 007
0
Ładny opis super zdjęcia :) Aż ręka swędzi żeby za wędkę złapać. Niestety jest 23 a jutro do pracy. (2015-04-22 23:02)

skomentuj ten artykuł