Okonie z małego stawu - pierwszy test bojowy sprzętu

/ 6 komentarzy / 14 zdjęć


       Tak jak obiecywałam mój sprzęt przeszedł pierwszy test bojowy, który z resztą zaraz opiszę :)! Wędka Dragon Viper Sl Senso 1-7g, oraz świetnie współgrający z nią kołowrotek RYOBI Arctica w rozmiarze 2000 bardzo dobrze sprawdził się na niedużym stawie. 
        Wczorajszy dzień nie był zbyt ciekawy... Pogoda nam nie dopisała, było około 15 stopni i od rana padał deszcz... Miałam na ten dzień całkowicie inne plany... No ale cóż pogoda mi je popsuła, dlatego też postanowiłam, ze wybiorę się na okonie i przetestuje swój niedawno zakupiony ekwipunek! Wzięłam więc w dłoń kij, oraz moje pudełeczko okoniowe, poszłam po tatę, brata i pojechaliśmy. Nad wodą uzbroiłam sobie wędkę na boczny trok, Michał także, natomiast tata, postanowił, że połowi sobie na spławik. Łowienie zaczęłam od paprocha w kolorze fioletowym i już po pierwszym rzucie poczułam jak by coś uderzało w moją przynętę! Szczytówka, dokładniej wklejanka świetnie zasygnalizowała, że to było branie! Zacięłam więc dość szybko i JEST! Czuję lekki opór na wędce i powoli przyciągam okonia do brzegu! Co prawda rybka malutka, miała około 5 cm, ale cieszy jak każda, tym bardziej, że już po pierwszym rzucie. Okonek oczywiście wraca na wolność! Łowimy dalej... Michał łowił na paprocha w kolorze seledynowym, jednak okonie nie chciały z nim współpracować... Na moją gumę brały jak szalone.. Wyciągałam jeden za drugim... Jak widać moja przynęta spodobała się niedużym pasiakom. Jednak jak wiadomo okoń to ryba "zmienna" i kolejne rzuty już nie były udane. Zmieniłam więc przynętę. Tym razem założyłam gumę w kolorze motor oil. Na tą gumę udało się wyciągnąć dwa malutkie okonie, z czego jeden sam uwolnił się tuż przy brzegu. :) Próbujemy dalej... Hmmm... chyba ten kolor nie przypadł im do gustu. Tym razem postanowiłam spróbować na czarnego twisterka, który w wodzie ma imitować pijawkę... Kilka rzutów i jest kolejny okonek. Ryobi z nawiniętą żyłką 0.16, chodził tak cichutko, że w tle było słychać jedynie kumkanie żab, śpiew ptaków i wszędobylskie kaczki, które urządzają sobie gody pod samymi szczytówkami wędek... Podczas, gdy ja obławiałam staw, tata i Michał patrzeli się na mnie ze zdziwieniem, gdyż im w tym czasie nie udało się złowić ani jednej ryby... Powiem szczerze, że mnie to również nieco zdziwiło, ponieważ oni są bardziej doświadczeni niż ja. Byłam zadowolona i cieszyłam się, że pierwszy raz wędkowanie idzie mi lepiej od taty i brata. Mój kij jak widać sprawował się świetnie! Sprzęt jest super wyważony, ponieważ w ciągu dwugodzinnego wędkowania i praktycznie ciągłego trzymania kija w ręku nawet trochę nie męczył mi ręki... Także mogę tylko się cieszyć! :) Kolejne rzuty za mną... Michał przerobił sobie wędkę i założył obrotówkę z nadzieją, że może na nią coś wyciągnie, lecz i to nie przyniosło mu żadnych efektów... Ja natomiast wyciągałam kolejne okonie na czarnego twisterka. Tym razem guma przypadła okoniom do gustu.. Naszą wyprawę skończyliśmy po ponad dwugodzinnym wędkowaniu, zakończonym moją wygraną! :D Udało mi się "pokonać" bardziej doświadczonych wędkarzy. Czułam się dumna z siebie! Kłania nam się tutaj mój wpis "Okonie z kobiecej ręki". A może rzeczywiście tym niedużym pasiakom z kobiecej ręki smakuje lepiej? :) Hmmm.., kto wie! :) 

 


5
Oceń
(12 głosów)

 

Okonie z małego stawu - pierwszy test bojowy sprzętu - opinie i komentarze

Polacki1229Polacki1229
+1
Pozamiatane!!! Dać popalić bardziej doświadczonym od siebie to satysfakcja którą się długo odczuwa :) ***** (2015-08-17 12:32)
halski021halski021
+2
Doświadczeni trzymają się schematów , które nie zawsze się sprawdzają . Szczególnie okonie zmieniają swoje zachowanie i są nieobliczalne . Dlatego trzeba kombinować , gdy nie biorą . Ty to robiłaś i dlatego miałaś wyniki lepsze niż wędkarze tradycjonaliści . (2015-08-18 12:16)
MereenMereen
+2
No i bardzo ładnie Ola. Widać im się należało. Zawsze cierpię zabierając na ryby moich mało wędkujących kolegów - oni wtedy łowią a ja nie :( Innowacyjne podejście maja widać ;) Gratulacje. (2015-08-20 08:36)
użytkownik116256użytkownik116256
+1
Dobry wpis. Pozdrawiam i pozostawiam ***** (2015-08-22 15:18)
rysiek38rysiek38
+2
Jak zwykle piątal -dałem coś zbliżonego w temacie na blogu.no i fajnie ujął to halski bo coś w tym jest. Ostatnio odpuściłem ale tym razem wygnałas mnie skutecznie nad wodę ze spinem za co wielkie dzięki ! (2015-08-23 22:53)
SithSith
0
***** późno przeczytałem, ale lepiej późno niż wcale. Świetny wpis. (2016-06-20 07:42)

skomentuj ten artykuł