Zaloguj się do konta

Opowieść o Stachu na czerwonym Komarze

Chciałem dla odmiany napisać coś innego ,coś co nie bardzo pasuje do tematyki portalu .Mianowicie opowieść o pewnym wędkarzu ja go nazwę Stachu na czerwonym komarze ,pewnie większość Świdnickich wędkarzy będzie wiedziała o kogo chodzi .Z tym człowiekiem spotkałem się na wędkarskim szlaku wielokrotnie z jego opowieści wiem ,że jest na emeryturze wędkuje głównie na okolicznych łowiskach .Urzekło mnie jego podejście do tego sportu a szczególnie to jak opowiada o starych dziejach jak to było kiedyś .Jego cierpliwość której tylko pozazdrościć i wiedza może stanowić wzór dla dzisiejszej młodzieży .Nie lubi nasz Stachu zgiełku a jak robi się tłoczno np.nad zalewem on się zawija i mówi (Jadę na Piławiankę )bo tutaj jest już po łapaniu .Faktycznie pamiętam moje początki na rzece jak najpierw było tylko widać komara przypiętego do mostu na Boleścinie ,jeździłem tamtędy do pracy .Postanowiłem kiedyś zobaczyć w którym miejscu Stachu łowi , rano o piątej już byłem na łowisku i ku mojemu zdziwieniu nasz bohater już się zbierał .Zaczepiłem go czy coś bierze Stachu rozpiął skórzaną ,myśliwską torbę i ujrzałem pięknego karasia , na pewno ponad kilo .Zapytałem dlaczego jedzie już do domu a on do mnie ...panie codziennie jednego i do domu a po co mi więcej .Jeśli go nie znacie to żałujcie ......pozdrawiam Piotr

Opinie (12)

Zdzichu

A niektórzy narzekają na "starych" wędkarzy, jak widać niesłusznie.Aby ocenić człowieka trzeba wpierw go poznać. A artykuł jak najbardziej w temacie bo w końcu o wędkarzu. [2009-02-02 20:05]

hubi

Naprawde stara gwardia to jest to chodz już malo ich zostalo ale jeszcze sa miedzy nami i trzeba im chylić czola pozdrawiam serdecznie. [2009-02-02 20:37]

Profesor

Chyba każde łowisko ma takiego "własnego" "Stacha" a nawet i kilku !? Podobała mi się opowieść. W niedalekie przyszłości ja opiszę jednego z Naszych "Stachów" hehehe. A teraz jego powiedzonko hehehe Na zapytanko jak leci? co słychać itp zawsze odpowiada "... eeeee tak samo jak przed wojną tyle że wtedy ryby brały..." hahahaha Pozdrawiam !!! [2009-02-02 20:46]

BALBA

Oj gdyby nie ten przysłowiowy,,stachu,, to od kogo bysmy sie uczyli i słyszeli opowiesci dziwnej tresci.chyle czoła swojemu ,,stachowi,, na łowisku.pozdrawiam [2009-02-02 22:17]

użytkownik

koledzy wędkarze od takich naprawdę weteranów można się wiele nauczyć wiedzą kiedy i na co wezmie rybka i naprawdę wiedzą gdzie jej szukać , nieraz przyglądałem się właśnie takim wędkarzom i podziwiam ich , ale ostatnio sytuacja się zmienia , ilekroć jadę na łowisko spotykam te same twarze , które siedzą dniami i nocami ( bo mają czas ) , i walą do siatek co się da , gdy zapytałem po co im takie małe karasie , dostałem odpowiedż ; to można przemielić w maszynce i porobic kotleciki , wtedy wszystko jasne, [2009-02-02 22:29]

rysiek38

jesli go nie znales-to nie zaluj ,takmi sie przypomnial kawalek dzemu ,a co do faceta na czerwonym komarze ,znalem takiego jednego mial zielonego kadeta z czerwonym bakiem a ja odwrotnie mial na imie Czesiu - przyjechal popatrzyl minute i lowil lub nie ale zawsze jak rozwinal wedke mial karpia i jechal do domu -niestety zmarlo mu sie [2009-02-02 22:46]

Kiris

Piszemy o "ludziach legendach". Podejrzewam, że każdy z nas kiedyś tam spotkał takiego emeryta, łowiącego w sposób zupełnie zapomniany i znającego przeróżne barwne opowieści wędkarskie. Pozdrawiam [2009-02-03 17:01]

Janki

Kilka lat temu byłem wraz z kolegą nad rozlewiskiem Smortawy za Oławą. Opowiedziałem o nędznych sukcesach Autorowi artykułu . Na drugi dzień , czy też póżniej ( nie pamiętam) Pietro pokazał mi miejsce na Piławce . Płoteczki brały jak oszalałe. Zabawa była " jak zęby - przednia ". To była moja rekompensata za wypad nad Smotrawę. Pozdrawiam. [2009-02-05 22:37]

slawomir66

Ciekawy artykuł i myślę, że w każdym środowisku wędkarskim jest taki Stachu na czerwonym komarze. Pozdrawiam Stachów. [2009-02-06 19:33]

użytkownik

Janek jeszcze raz napisz Piławka .............. Omawiana rzeka to Piława :-) [2009-02-07 12:22]

Janki

Ja tylko tak zdrobniale. [2009-02-08 15:05]

spines21

od lat "mam"takiego.jak przyjadę nad wode i rozkładam kije nasłuc[ pi ]e czy czy pan Mietek dziś jest bo gaduła z Niego.zawsze z batem 7,też emerytem,czasami żywczyk.sam łowie długo,On wie o tym doskonale,ale zawsze mnie poucza.zawsze się z Nim zgadzam nawet jak się nie zgadzam.chyba się lubimy [2009-02-12 23:42]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej