Opowieści dziwnej treści.

/ 5 komentarzy



  • konto usunięte




Wielu z nas wędkarzy, wielu naszych gości posłyszało niegdyś przeróżnych dziwności. Każdy w początkowej fazie słuchał rozmówcy z zapałem, kręcił głową, przytakiwał i czekał na finał. Przeróżne bywały zakończenia i te co w chwili pierwszej wiadomym było że ściemą zalatują, ale i takie co zastanowienie w nas wprowadzały bo może tak było. Opowiem Wam jedną z takich historyjek i może dla niektórych bajarzy posłuży za nowy wątek do lania wody gdzieś na plaży.
Więc, pewnego dnia letniego miesiąca, nad ciekawym zbiornikiem znanego przez wędkarzy z okolic Kalisza rozłożyłem ekwipunek i zasiadłem w fotelu. Nieco się rozmarzyłem, prawie oko zmrużyłem gdy córka moja cicho mi szepta branie mam tato i kij w jej rękach już mocno stęka. Uff.. nieźle sobie radzi, ale hol pewnie prowadzi, kilka minut mocnej walki ,jest karp i to nie byle jaki. W ferworze emocji nie zauważyliśmy że mamy gapia co oczy wybałuszył na czterokilowego karpia. Po walce mam niedobry zwyczaj zapalam papierosa no i częstuję przybysza co coś niecoś pod nosem gawolił. I zaczęło się!!!!

Ładny, córa po tacie dziedziczy talenta...ciągnie temat przybysz- nazwijmy go Zenek.
-Gdzie tam to ja uczę się dziś od niej...
Zenek : panie ten to nic k.....a, jak ja w zeszłym roku stanąłem po drugiej stronie ...jakie sztuki rwałem, panie głowa mała.
Zaciąga się papierosem i 'płynie' dalej...Jednego, to jak mi strzelił to kij o mało mi nie poszedł do wody, ale chyc i w ostatniej chwili go złapałem ,odszedł mi myślę z 50 metrów ale nie popuszczam, pompuję i ściągam itd. W końcu już byłem normalnie osłabiony i k....a żywej duszy dookoła a że kij mam dobry i szkoda mi go było położyłem na stojaku i dawaj na drzewo żeby zobaczyć jaka to sztuka ,po co mam zmarnować sprzęt dla pierdoły rozumiesz nie...(już na ty jesteśmy) I nic, widzę jest bydlak metrówa jak babcię kocham. Schodzę i dawaj go do brzegu i rozumiesz, do gaci musiałem się rozebrać żeby go na brzeg wytargać .był taki duży że musiałem go pokroić, bo na rower mi się nie mieścił. To była jazda ,potem jeszcze cztery większe złapałem to były czasy….

Jak pewnie się domyślacie w trakcie tej historyjki moje zdziwienie było często olbrzymie i głowa o mały włos mi się nie urwała od przytakiwania. Straciłem kilka papierosów z grzeczności rzecz jasna a potem pękałem z córką ze śmiechu do bólu kości. Wiadomo, po wizycie Zenka.
Mam tylko nadzieję, że przyszli bajarze choć w odrobinie przeanalizują swoje „występy” i wprowadzą do nich nowe korekty. Nie mam nic do nich bo są wspaniali. Umilają nam pobyt gdy jesteśmy na 'fali'...Czasami fajnie się słucha, czasami otwiera się „kostucha” lecz dobrze że są i tacy co rzeczywistość potrafią przeinaczyć….
zdjęcie kiepskiej jakości-fotka z 'komórki'

 


3.9
Oceń
(19 głosów)

 

Opowieści dziwnej treści. - opinie i komentarze

SzalonaSzalona
0
Ciekawy temat - rzeczywiście często zdarza się spotykać nad wodą bajkopisarzy. A jak już zobaczą babę,to sądzą,że nie mam zbytniego pojęcia i leją wodę na potęgę. Z takich najbardziej zabawnych pamiętam jak pewnien Pan w średnim wieku ,nad wodą którą znam jak własną kieszeń - starał się wmówić mi,że kilkadziesiąt metrów dalej ,( oczywiście rok temu) jest taka wspaniała miejscówka, z której wyjął dwa szczupaki za jednym razem. Holował szczupłego 60 cm i całkowicie połknął go szczupak 91 cm i wyjął dwa za jednym razem... Tak, tak - tego typu opowieści słucha się co roku dziesiątki... Pozdrawiam (2008-12-18 00:30)
pike2pike2
0
Bajerantów nie brakuje, Moj brat i szwagier chcieli mnie wkręcić że złapali 2 szczupaki jeden 68 cm a drugi 72cm. Owszem widziałem te sztuki tylko szkoda że były kupione, he he, wstyd im było z kolejnej wyprawy o zerowych wynikach i pojechali do rybaków. (2008-12-18 01:44)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Fajny artykuł ,ja też znałem takiego ,co mu szczupak nałapał całe wiadro płotek .Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia (2008-12-21 15:17)
BopBop
0
hehe są bajarze są. ile razy mi się zdarzyło jak wyłowioną 1 kilową rybę oceniał na 3kg. a jak się takiemu spieła to dopiero potrafi ją zmierzyć "na bank olbrzym z 20 kg". kolega próbował mi wcisnąć że w 0,5 h złowił 50 ryb. tyle że jak zobaczyłem jak on łowi... odrazu stwierdziłem: wał.
pozdrawiam wszystkich bajkopisarzy :D (2009-01-17 10:43)
użytkownik8289użytkownik8289
0
fajny artykuł 5. ciekawe jaki to zbiornik morze szałe (2009-03-11 21:07)

skomentuj ten artykuł