Ostatni szczupak sezonu 2014

/ 13 komentarzy / 4 zdjęć


Na ostatnie szczupakowanie wybrałem się ze szwagrem na ulubione łowisko niedaleko miejscowości Kamień. Umówiliśmy się na spotkanie przed godziną 08.30 na leśnym parkingu nieopodal jeziora. Ranek nie zapowiadał udanego dnia. Gęsta mgła i dość chłodne powietrze nie wróżyły nic dobrego, ale zapaleńcom nie przeszkadzają niekorzystne warunki atmosferyczne.

Jezioro we mgle

Najważniejsze jest wspólne wędkowanie i obcowanie na łonie natury. Po przygotowaniu sprzętu wędkarskiego oraz przekąsek na ognisko wyruszyliśmy na łowy. Nawet nie wiem jak się to wszystko pomieściło w dwóch kamizelkach, ale pomysłowość nie zna granic.

Na początek udaliśmy się na jeziorową plażę, gdzie zawsze dzieje się coś nieprzewidywanego. Zaczynamy biczowanie wody. Szwagier, swoim Predatorem Mannsa, ja natomiast wirówką Abu Garcia Sonette. Ta jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. I tak minuta po minucie przechodzimy kolejne metry plaży. Totalna cisza. Nic, kompletnie nic.

Powoli wychodzę na brzeg, z myślą o rozpaleniu ogniska i upieczeniu kiełbasek. Zbieram wiatrołomy leżące po drodze i przygotowuję palenisko oraz kijki na kiełbaski. Po paru minutach dołącza szwagier i rozpalamy ognisko.

- Dobrze, że rozpaliliśmy teraz ognisko, bo troszeczkę zmarzłem – mówi.

Ognisko




















 - Pewnie. Przynajmniej trochę się ogrzejemy i przetrącimy małe co nieco, jak mawiał Kubuś   Puchatek   – dodałem.

Pieczyste

Zapach dymu i kiełbasy oraz dochodzący odgłos kapiącego tłuszczyku coraz bardziej zniechęcał do dalszej walki nad jeziorem. Jednak nie takich wytrwałych łowców jak my.

- No, to jest to, czego potrzebowałem – rzucił szwagier przegryzając upieczoną kiełbaskę.

- Jasne, nie ma jak kiełbasa na ognisku – potwierdziłem.

Po krótkim i smacznym posiłku przystąpiliśmy do dalszego łowienia. Kolejne minuty nie przynosiły żadnych efektów. Co jakiś czas gęstsza mgła pokrywała jezioro. Momentami nie było widać gdzie wpadają wabiki. I tak od czasu do czasu. Nawet nie było można zaobserwować ruchów na wodzie. Żadnych spławów, ani uciekającej drobnicy. I tak mijają kolejne dwie godziny. Wracamy w stronę plaży, penetrując wcześniej obławiane miejsca. Na końcu zestawu szwagra Alga 2.

- Ostatni rzut – mówi do mnie szwagier w pobliżu plaży. Chyba sobie odpuszczę to łowisko na  dłużej    – dodaje po chwili.

- Zobaczymy – mruczę sobie pod nosem.

- Siedzi – słyszę szwagra.

Patrzę w jego stronę i widzę uginający się kij. Po chwili świeca nad wodę, ale ryba się nie spina. Raczej wymiarowa sztuka. Szwagier powoli przesuwa się w stronę brzegu i wyślizgiem wyholowuje rybę. Wyjmuję miarkę.

- Nie ma co mierzyć. Widać, że ma wymiar – mówi spokojnie.

- No tak, ale warto wiedzieć ile ma – rzuciłem. Miarka wskazała 58cm

Zębaty





















- Chyba jeszcze chwilę powalczymy – rzuca rozochocony szwagier.

- No problem – odpowiadam.

I nie było problemu, ponieważ już żadna inna ryba nie skusiła się na przynęty prezentowane przez nas. Skończyliśmy około godziny 13.30. Kolejny sezon na szczupaka okazał się dla mnie klapą. Szwagier kiepsko sezon rozpoczął, ale zakończył jak zawsze. Z rybą!!! Połamania!!!  

 


5
Oceń
(28 głosów)

 

Ostatni szczupak sezonu 2014 - opinie i komentarze

chipsusmaximuschipsusmaximus
0
Gratuluję wytrwałości i zamozaparcia !!! czasami bywa i tak, że wykorzystuje się jedyne branie!!! Z penością kiełbaski bbyły pyszne, pomimo tak ciążkich warunków !!! Piątal !!! (2014-11-11 21:15)
robertoroberto
0
Czasami tak jest, że rybki kiepsko biorą. Połamania , następnym razem. (2014-11-15 12:30)
adleradler
0
Jednak nie taka kiepska wyprawa. Bo, a com widział, a com słyszął, a com PRZEŻYŁ. Tego właśnie tego nam nikt nie zabierze. Rybkę się zje, a to reszta , to coś pozostaje i jest co wspominać. Pozdrawiam i udanych następnych wypraw. (2014-11-17 14:25)
użytkownik146431użytkownik146431
0
Spiningowanie z brzegu w jeziorze to ciężki kawałek chleba.Każda ryba wtedy cieszy.Sam nie mam łódki,dlatego jeziora sobie praktycznie odpuściłem,spiningując wyłącznie na rzekach.ps.dobra jedzonko na rybach to podstawa :) (2014-11-20 11:38)
kabankaban
0
Kiełbaska na rybach jaka by niebyła jest zawsze najlepsza... .Pozdrawiam. (2014-11-21 14:48)
grisza-78grisza-78
0
***** i pozdro! (2014-11-21 16:56)
DraqDraq
0
Po co ten grip? (2014-11-21 17:04)
troctroc
0
Nie za wcześnie na zakończenie sezonu szczupakowego? Przecież najlepsze dopiero przed nami- przymrozki, lekkie opady śniegu, dopóki lód nie zetnie wody jest to najlepsza frajda (dla mnie przynajmniej). Jutro właśnie zaczynamy "szczupakowanie". Pozdrawiam i ***** pozostawiam. (2014-11-21 17:39)
krisbeerkrisbeer
0
Kolega Troć słusznie prawi. Dla ,,wiatraków'', patrz spinningistów (bez urazy) sezon w pełni. Nie poddawaj się, następnym razem życzę szczupłego życia. Spin to nie moja bajka ale lubię czytać wasze relacje. I ta kiełbaska............ chmmmmmm chyba nigdzie nie smakuje tak jak nad wodą. ***** pozdrawiam (2014-11-21 18:03)
ZielanZielan
0
Decyzję kolegi rozumiem, z brzegu jest ciężko złowić ryby, które są coraz dalej od brzegów. Bierz szwagra, piwko i kiełbaski i nie rezygnujcie! (2014-11-21 18:23)
NokillfishNokillfish
0
Nie ma co sie zalamywac do konca roku jeszcze daleko mozna nie jedna rybke jeszcze wyholowac:) polamania (2014-11-22 10:45)
NokillfishNokillfish
0
Nie ma co sie zalamywac do konca roku jeszcze daleko mozna nie jedna rybke jeszcze wyholowac:) polamania (2014-11-22 10:46)
rafalski06rafalski06
0
Piękna wyprawa ***** ja wciąż czekam na swojego ostatniego w sezonie tym bardziej że w tym roku nie miałem żadnego konkretu, ale nie odpuszczam :) (2014-11-22 11:16)

skomentuj ten artykuł