Ostatni szczupakowy weekend


Witam wszystkich i na poczatku drobne wyjasnienie,mieszkam i lowie w Danii gdzie okres ochronny szczupaka zaczyna sie 1go kwietnia i konczy 30go zeczonego miesiaca.
Jakies 2 tygodnie temu po raz pierwszy trafilem szczupaczka na pstragowym wypadzie co utwierdzilo mnie tylko w moich
spostrzezeniach o pojawianiu sie szczupakow w mojej rzece absolutnie okresowo,na moich odcinkach oczywiscie.
Tak czy inaczej w sobote rano po piatkowym przetargu z zona i dziewczynkami a to silna grupa i obietnicach niedzielnych zabaw w parku dla dzieci i lodow i mc donalda i wszysstkiego co chcialy udalo mi sie o 5 rano zjechac na luzie zeby dziewczynki sie nie obudzily z podjazdu zapakowana sprzetem do zywcowania alfa.
Na predkosci zlapalem chyba ze dwanascie plotek w pobliskim stawie ,po czym pojechalem nad rzeke.
Pogoda...o czlowieku miazga jaj doslownie,te poranki nad rzeka sa niesamowite..poprostu,zadnej chmurki ,delikatna mgielka nad woda...kumacie to?
Rozkladam powoli stanowisko karpiowy podbierak ,karpiowa mata tak tak uzywam maty ,do tego kupiona specjalnie pod zywca
calkowicie nowa Daiwa Black Widow 3.6 3lbs do ktorej wrocimy...Daiwa wyposazona w nowiutki a jakze kolowrotek shimano baitrunner szosteczka ,ktorego dostalem od ojca pod choinke!! Dzieki tato sprawdzony!
Zywca stawiam na prostym zestawie gruntowym bez splawika ,50 cm stalowego przyponu ,do tego oliwka 40g zablokowana z obu stron srucinkami jakies 5 cm ponad kretlikiem co pozwala stalce ladniej prcowac na miekkim odcinku zylki do oliwki.
Do tego sygnalizator karpiowy oczywiscie i podporka.
System dziela perfekcyjnie to pewne,a ja mam wolne rece i smigam spiningiem na okonki.
Po ustawieniu zestawu na wyplyceniu dobralem sie do goracej ,przepysznej i cudownie pachnacej kawy a godzina byla ok7...
Czas plynal powoli ,ptaki spiewaly swoje poranne serenady,przyroda otwierala oczy ze snu.Bylo slicznie ,naprawde slicznie..
Polowalem z kopytkiem mannsa predator w kolorze zoltym na okonki okolo 30 metrow od zywcowki..jest okolo 9 i cisze poranka przerywa przerazliwe wycie sygnalizatora po kilku sekundach milknie a ja gnam do wedki ,dopadam ja w rece i w tej samej chwili nastepuje drugi odjazd ktory zacinam natychmiast zeby szczuply nie polknal za gleboko i jest!!!! Zaden kolos wiem od razu ale radocha ze dziewiczy sprzet i ze ten ranek taki sliczny ...a szczuply walczy dzielnie jak moze ,a koncu widze kaczy ryjek jeszcze jedno podciagniecie i...juz mial ladowac w podbieraku kiedy trzaska na pol szczytowka nowej Daiwy...ale nie poddajemy sie zylka o.30 plus pol metra stalki plus dozbrojka oczywiscie podciagam slicznie wybarwionego szczupaka na wyciagniecie reki i wyciagam za stalke i laduje na macie.
Nie potwor 2.3 kilograma okolo 75 cm ale cieszy . Fotka do galerii i laduje w wodzie po tym jak pomruczal na mnie przez otwory nosowe ,na bank jeszcze sie spotkamy malolat podrosnij tylko.
Do samochodu po stara albo lepiej bardzo stara Daiwe ,ktora pelni role rezerwowej w naszym zespole ,przezbrajam kolowrotek ,ktory na szczupaczku spisal sie doskonale ,zakladam nowego zywca i zestaw laduje w wodzie tym razem nieco glebiej na jakis 3 metrach co zreszta okazalo sie trafieniem w dyszke .
Troche to potrwalo ale sygnalizator odezwal sie ponownie okolo 11 i zlapal mnie na lunchu z kawa i kanapkami plus dwa twarde pomidorki..
Szczupak szybko wyladowany nieco mniejszy niz poprzednik ,ladne ubarwienie ,delikatna rana przy ogonie 1,7 kilo 64cm
Kilkanascie okonkow upolowanych na kopytka i twisterki uzupelnilo plan dnia dajac wiele radosci wszystko do 25 cm .
Dzien absolutnie udany ,sliczna pogoda,dwa szczupaczki,ktorym dam odpoczac do maja po czym spotkamy sie ponownie nad moja mala rzeczka,ktora zaskoczyla juz tyle razy.
Nie spisala sie tania wersja nowej Daiwy ,ale to wada egzemplarza bo ogolnie wedki maja bardzo dobra opinie a ryba nie byla wielka wiec po reklamacji dostanie druga szanse ...
Pozdrawiam wszystkich PIKE FANATYKOW
polamania Robert




 


0
Oceń
(0 głosów)

 

Ostatni szczupakowy weekend - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł