Ozdabiamy naszą wędkę, czyli splot krzyżowy

/ 7 komentarzy / 11 zdjęć


Od jakiegoś czasu noszę się ze zrobieniem dobrego spinningu sandaczowego i przyozdobienie go oplotem krzyżowym (diamentowym). Co innego nosić się z zamiarem a co innego wykonać, jak się nie wie za bardzo jak. W tym celu postanowiłem "potrenować" na bardzo starym, dwudziestoletnim spinningu sandaczowym . Dziadziusiowi i tak to nie zaszkodzi , bo od paru ładnych lat "grzeje ławę" w schowku wędkarskim a tak ma szansę jeszcze zaistnieć .Żałuję że do tego zadania przystąpiłem nieco nonszalancko i niechlujnie bo prawdę mówiąc nie spodziewałem się efektów. Nici kupiłem "po drodze" na zakupy świąteczne w sklepie " z gruchą i pietruchą " przypadkowe kolory i przesiąkające ale miał być to tylko rodzaj szkolenia i badanie możliwości. Inne sprawy wykonywałem też nie na 100% dokładności tylko na jakieś 30% ale po kolei. No to zaczynamy . Do wykonania przyozdobienia potrzebujemy nawijarki (opisałem co to takiego w poprzednim wpisie) , nici omotkowe ,koniecznie do tego celu przeznaczone i zakupione w sklepie wędkarskim z asortymentem do budowy wędek. Polecam firmę Gudebrod ale chodzą słuchy że bankrutuje lub też już się tak stało. Dobre są też Pro Warp. Potrzebujemy także dobry dwuskładnikowy lakier , godny polecenia to amerykański Flex Coat . Potrzebne będą też dwie strzykawki do właściwego i dokładnego dozowania komponentów lakieru.Uwaga na strzykawki , nie mogą zawierać żadnych silikonowych uszczelek i nnych komponentów . Silikon to śmierć dla lakieru ! No i oczywiście kijek który chcemy ozdobić. Od razu zniechęcę malkontentów podnoszących kwestię że takie zabiegi znacznie podnoszą wagę kija , a więc zbadałem tą kwestię i okazało się że i owszem podnoszą wagę i mój poczciwy dziadziuś przytył 4 gramy , więc uznałem że to żaden problem.Potrzebna będzie jeszcze dwustronna taśma Tesa do przymocowywania wykładzin podłogowych , malarska taśma Tesa oraz kuchenne ręczniki papierowe trochę chęci i trochę czasu. Zaczynamy. Kijek umieszczamy w nawijarce i wykonujemy oplot podkładowy. Następną sprawą jest przygotowanie kija. Owijamy rękojeść papierowym ręcznikiem i przyklejamy taśmą malarską Tesa ,tak samo postępujemy na blanku w miejscu gdzie kończy się nasz oplot podkładowy. Papierowe ręczniki oklejamy dwuskładnikową taśmą tesa aby do strony klejącej przylepiały się nici którymi będzie wykonany oplot. Nasz podkład musi mieć taką długość
jaką chcemy aby miał nasz oplot krzyżowy. Jedyna sprawa aby jego długość można było podzielić na kilka równych części np odcinki dwu-centymetrowe lub 2,5 centymetrowe. Jak już wykonamy oplot zaznaczamy dwie osie .Oś 0 i przesuniętą o 180 Stopni oś 1 . Na osiach znaczymy punkty z tm że pierwszy odcinek to 1/2 następnych a więc np. 10 mm 20 mm ,20 mm itd (to do odcinków 2 cm) lub 12.5 mm , 25 mm , 25 mm itd.( to do odcinków 2,5 cm) .Zaczynamy oplot .Pierwsza nić to nić prowadząca i należy ją wykonać z widocznej barwy (metalik). Oplatamy ją tak aby przecięła punkty 1,3,5,7itd osi ) i wracamy nią z drugiej strony w ten sam sposób aby przecięła te same punkty na osi 0 . To samo robimy po stronie przeciwnej i otrzymujemy "rusztowanie" a więc cztery nici główne wokół których będziemy oplatali kolorami. Zaczynamy oplatać kolorami od strony rękojeści mamy nici prowadzące nr 1 i 3 a od strony szczytówki nici prowadzące 2 i 4 .zaczynamy owijać poniżej nici prowadzącej 1 , wracamy powyżej 2 następnie poniżej 3 i z powrotem powyżej 4 . Jeżeli kolor ma być szerszy to np cztery nici tego samego koloru poniżej nici 1 , wracamy 4x powyżej nici 2 , 4x poniżej nici 3 i wracamy 4x powyżej nici 4. Pleciemy do czasu aż uznamy że efekt jest zadowalający
i kończymy metaliczną nitką a więc poniżej 1 , z powrotem powyżej 2 , do szczytówki poniżej 3 i z powrotem do rękojeści powyżej 4 . Oplot krzyżowy jest już gotowy i teraz wykonujemy normalne oploty jakieś 2-3 cm od korka oplatamy w stronę uchwytu i jak oplot będzie jakieś 1,5 cm przed korkiem odcinamy nici oplotu krzyżowego , rozcinamy skalpelem taśmę Tesa i papierowy ręcznik i kończymy oplot zakrywając końcówki oplotu krzyżowego. Tak samo postępujemy z drugiej strony .
Teraz wystarczy tylko polakierować oplot. Rozrabiamy lakier , mieszamy powolutku 4 minuty i lakierujemy pędzelkiem . Mocujemy w uchwycie silniczka wolnoobrotowego np od kul dyskotekowych sprawdzają się doskonale a koszt to 20-40 złotych. Teraz czekamy 30 minut i rozrabiamy kolejną porcję świeżego lakieru. Lakierujemy kijek drugi raz , nasz lakier podgrzewamy zapalniczką ale trzeba uważać aby nie uszkodzić blanku i lakieru a więc płomień jest nieco oddalony od kija i przesuwamy go szybko w jedną jak i drugą stronę. Teraz pozostawiamy w kręcącym się silniczku na 12 godzin. Jeżeli efekt jest ok dalsze lakierowanie jest zbędne ale doświadczeni koledzy lakierują kij 3-4 razy. Zasada jest taka że każde lakierowanie wykonujemy w odstępach 12 godzinnych (poza pierwszym i drugim) wtedy warstwy lakieru doskonale się połączą i całość jeszcze się nie spolimeryzuje. Po ostatnim lakierowaniu czekamy parę dni aż lakier się całkowicie spolimeryzuje i cieszymy się nową ozdobą . POŁAMANIA

 


4.5
Oceń
(39 głosów)

 

Ozdabiamy naszą wędkę, czyli splot krzyżowy - opinie i komentarze

rafal05rafal05
0
Bardzo ciekawe *****, jednak to nie dla mnie takie ozdoby na wędce :) Pozdrawiam. (2012-04-10 08:40)
camelotcamelot
0
Za konsekwecje i wytrwałość ***** ......Teraz rybki ustawią się w kolejce Nie może być inaczej ! Pozdrawiam serdecznie ! (2012-04-22 21:10)
LINEK123LINEK123
0
Bardzo ciekawe. Musze na swoich tez popróbować *****. Pozdrawiam. (2012-04-25 21:17)
631809631809
0
ciekawe **** (2012-05-13 16:41)
luiz937luiz937
0
szacun za talent hopie pozdr (2012-06-02 14:44)
maverick314maverick314
0
Całkiem ciekawa forma ozdoby 5 za pomysłowość. Pozdrawiam (2012-09-21 22:11)
kamil11269kamil11269
0
Dobry, długi opis. Należy się ***** (2012-11-08 19:29)

skomentuj ten artykuł