Paprochy - mikroprzynęty

/ 51 komentarzy / 7 zdjęć


Paprochy – czyli mikroprzynęty. Chodzi mi o przynęty do połowów metodą spinningową. Jestem tzw. „okoniarzem” koniarze. Moje wyprawy ze spinningiem to głównie połowy okoni. Kilka lat temu podpatrzyłem wędkarza, który łowił dość skutecznie niezwykle małymi przynętami. Postanowiłem spróbować. Niestety było trochę problemów. W sklepach wędkarskich nie było tak małych przynęt.

Udało mi się kupić małe gumki odpowiednich rozmiarów za granicą. Nie było odpowiednich główek. Najmniejsze w sklepach miały 1,5 g. Przy pomocy pilnika zmniejszałem ich wagę. Próbowałem zaciskać ciężarki na haczyki. Majstrowałem też przy pomocy lutownicy. Kiedy pytałem kolegów wędkarzy o tak małe przynęty – śmiali się ze mnie, że nastawiam się na cierniki, ale dziś nie ma już tych problemów. Można już kupić małe gumki. Główki o wadze 0.8g są dostępne. Niestety za 0,6 trzeba się nachodzić – ale już się pojawiają.

Pierwsze moje próby nie były zachęcające. To zupełnie inny sposób łowienia. Ale cierpliwość i wytrwałość bywa nagradzana. Trzeba trochę poeksperymentować. Efekty są zaskakujące. Nie spodziewałem się, że na tak małe przynęty można łowić tak duże ryby! I co najdziwniejsze gatunki ryb: wzdręgi, karpie, leszcze, płocie, krąpie i oczywiście drapieżniki. Warto było próbować.
Kilka wskazówek; Wędzisko z bardzo miękką szczytówką dł. – 2.10 do 2.40. Żyłka 0.12 – 0.10. Metoda zarówno tradycyjna jak i boczny trok. Więcej nie będę opisywał to trzeba spróbować i samemu się nauczyć.

 


4.4
Oceń
(123 głosów)

 

Paprochy - mikroprzynęty - opinie i komentarze

KirisKiris
0
Gratuluję opisu bardzo sportowej metody uczącej cierpliwości i wytrwałości. Trochę szkoda, że tak Pan ograniczył "kilka wskazówek" tylko do wędziska i żyłki. Przydałoby się trochę więcej na temat samej techniki łowienia. Na koniec rzecz najistotniejsza "...to trzeba spróbować i samemu się nauczyć". Pozdrawiam i życzę okazów. (2009-01-28 10:11)
rysiek38rysiek38
0
dzieki za ciekawy artykol widze ze preferujesz male obrotowki w ciemnych barwach koniecznie z dodatkami na kotwiczce-jaki kolor uwazasz za najskuteczniejszy? (2009-01-28 10:25)
BALBABALBA
0
fajnie opisałeś.krótko zwięzle i na temat.też poławiam tą metodą w porcie kołobrzeskim .wyniki czasami są zaskakujące.cierpliwość cierpliwość jeszcze raz cierpliwość.a efekty są murowane pozdrawiam (2009-01-28 10:51)
marcin12marcin12
0
Bardzo ciekawy artykuł. (2009-01-28 11:03)
kohlegakohlega
0
fajnie,że są koledzy,którzy zarazili się okoniarstwem tak jak ja.
Od czasu kiedy na paprochy zacząłem regularnie wyjmować ładne
garbusy spławikówki stoją w kącie.Najłowniejsze kolory gumek
to oliwka,motoroil i czerwony. (2009-01-28 11:06)
rysiek38rysiek38
0
moze to dziwne a wieksza frajde mam bawiac sie z okoniami niz ze szczuplym jakos wole okonki a jak sie trafi taki ponad 30-ekstaza (2009-01-28 11:13)
BALBABALBA
0
kolega napisał ze kolory gum oliwka czerwony motoroil są najłowniejsze.nie zgadzam sie z to teorią.na to nie ma reguły .moim najłowniejszym kolorem jest jaskrawy zielony.każdy ma swojego asa w rekawie.nie ważne są kolory kto jakie preferuje lecz wyniki.pozdrawiam (2009-01-28 11:16)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Ograniczyłem wskazówki celowo - żeby sprowokować was do eksperymentowania.
Dopowiem więc trochę:
Zestaw musi być niezwykle filigranowy ze względu na delikatność brań. Wędzisko raczej krótkie i koniecznie bardzo delikatna szczytówka. Tzw "wklejanki" nadają się znakomicie.
Zaskoczą was same brania! Nie ma typowych szarnięć - zazwyczaj branie objawia się delikatnym wygięciem szczytówki i co zaskakujące gwałtowne zacięcie w tym momencie nie gwarantuje wyjęcia ryby. Często ryba zacina się sama. Osobiście zacinam bardzo minimalnym ruchem wędziska. To tylko opis - dlatego trzeba to samemu przetestować. (2009-01-28 11:37)
wedkarz20wedkarz20
0
Witam. Ciekawy artykuł. Też próbowałem łowić na mikro przynęty , ale szybko się zniechęciłem bo brała sama drobnica.Miałem dużo brań ale małych ryb. Średnio na 15 okoni łowiłem jednego dwudziestaka. Teraz na okonie stosuje 5 cm gumki i jest poprawa. Są bardziej selektywne. Ale na okonie nie ma reguł dlatego pudełko z paprochami mam na każdej wyprawie. (2009-01-28 12:29)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Jeśli bierze sama drobnica zmieniam miejsce. Jednak nie jest to regułą. Istotą metody na paprocha są brania białej ryby. Często bywa, że szarpią małe okonie a za chwilę ciągniemy dużą rybe i wcale nie okonia tylko płoć, leszcza czy nawet karpia! (2009-01-28 12:36)
mientus707mientus707
0
witam kolegów po kiju. bardzo lubie lowic na paproszki zarowno bocznym trokiem jak i standardowo. przynosi mi dobre efekty zarowno drapiezne jak i biala ryba ale skuteczna jest tylko od poznej wiosny do wczesnej jesieni oczywiscie na wodach gdzie ja lowie
pozdrawiam
(2009-01-28 14:14)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
W komentarzach do wpisu pojawiają się pytania o kolory przynęt i miejsca, gdzie łowić.
To dość obszerne tematy. Pozstaram się odpowiedzieć na te pytania w oddzielnych wpisach.
Chwilowo mam mało czasu - ale za kilka dni pojawią się te tematy.
Cierpliwości - i tak mamy jeszcze czas do sezonu. (2009-01-28 14:26)
marwid76marwid76
0
Ciekawe tematy piszecie postaram się coś z tego wykorzystać pozdrawiam (2009-01-28 14:59)
hubihubi
0
Dobry artykuł ja do paproszków dodaje jeszcze odrobinki styropianu,obklejam korpus tak zeby podczas łapania na wleczonego paproszek unosił sie na jednej wysokosci ,na stawie na którym poławiam oknie zdaje efekty zachęcam do spróbowania . (2009-01-28 15:22)
fishman10fishman10
0
Sam nie wędkuje na paprochy ale widziałem jak to robią fachowcy i hyle czoła piękna sprawa brawo !!! (2009-01-28 16:50)
SzalonaSzalona
0
Zapraszam do zapoznania się z moimi spostrzeżeniami:


https://wedkuje.pl/wedkarstwo,o-troku-i-okoniach-raz-jeszcze,1834


Pozdrawiam

(2009-01-28 16:55)
użytkownik2569użytkownik2569
0
Fajny tekst. Moja przygoda z paprochem to raczej wymóg który trzeba było stosować na zawodach spinningowych szczególnie na jeziorach. Chociaż ja stosowałem nieco dłuższą wędkę 3mm o ciężarze 5-25 cienka żyłka 0,12- 0,18 max, nie stosowałem agrafki bo moim zdaniem lepiej można zaprezentować przynętę. Mój rekord na paprocha to nie drapieżnik ale karp niestety nie mogę powiedzieć ile ważył bo wrócił do wody ale walka na delikatnym sprzęcie była bardzo emocjonująca. O dziwo (nie wiem jakie macie doświadczenia) mnie się częściej zdarzały obcinki przynęt w normalnych rozmiarach przez szczupłego niż kiedy łowiłem na paprochy, oczywiście nie było to świadome łowienie kaczora ale przyłów. Ciekawią mnie wasze doświadczenia w tym temacie. (2009-01-28 17:47)
kwiatekkwiatek
0
gratuluje bardzo ciekawy artykuł !!!! mam jedno pytanie na opublikowanym zdjęciu widać małe obrotówki z chwostami ! ja próbowałem zrobić chwost na małej obrotówce i się udało był bardzo ładny wizualnie ,ale niestety skrzydełka przestały się obracać !!! jak to jest z pana przynętami ??? czekam na odpowiedż i pozdrawiam !!! (2009-01-28 18:23)
użytkownik6774użytkownik6774
0
witam - az chce sie czytac taki artykul - moim zdaniem sa to naskuteczniejsze przynety na okonie - od lat fascynuja mnie te ryby i chyba nie ma za bardzo reguly na ich lowienie - rzadko sie zdarza zebym dluzszy czas lowil tym samym kolorem albo w tym samym miejscu - dla mnie najlepsza metoda to boczny trok i wtedy na koncu wisi zawsze paproch - na poczatku byly watpliwosci ze tylko male okonie siadaja albo tak male ze ciezko zaciac ale po czasie zorientowalem sie ze one zasysaja paproszka wiszacego na haczyku i to wtedy lekko ugina sie szczytowka - nie nalezy wtedy zacinac tylko odczekac chwile - paproszki zawsze beda w moim pudelku - pozdrawiam (2009-01-28 18:56)
krzychu14krzychu14
0
swietny artykuł ale mało szczególów sam tak łowie (2009-01-28 18:59)
lobo.pllobo.pl
0
Masz racje, paprochy są rewelacyjne zwłaszcza w kwietniu i w maju. Wzdręgi i okonie dostają szału na ich widok. Pozdro. (2009-01-28 19:39)
użytkownik1117użytkownik1117
0
gratuluję pomysłu sam kiedyś tak własnie eksperymentowałem ale musiałem zrobić cos nie tak bo naprawdę nie miałem tak pięknych wyników co gorsza zostałem wyśmiany przez kolegów wędkarzy ze robie choinki ale chyba ponownie spróbuję widzę że warto (2009-01-28 20:37)
p-brzuchp-brzuch
0
Rzadko posługuje się spininngiem, a jeżeli już to zanim zacznę czesać wodę- obserwuję łowisko. Chodzi mi przede wszystkim o organizmy poruszające się w wodzie i bezpośrednio nad nią i te co do niej wpadają. Pozwala mi to na dobór rodzaju i koloru przynęty(przynajmniej wstępnie). Zgadzam się Gerardzie z Tobą, że zastosowanie niewielkich rozmiarów przynęt i cienkiego przekroju żyłek daje dobre wyniki z wiadomego bądź co bądź powodu. Różnorodność gatunków ryb jakich się można spodziewać łowiąc tą metodą, oraz kombinację w doborze przynęt;sprawia, że ta metoda zyskuje sobie coraz więcej zwolenników. pozdrawiam;) (2009-01-28 20:39)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Jestem zaskoczony. Myślałem, że jestem "odmieńcem" w łowieniu na paprochy. A jednak widzę, że sporo kolegów po kiju stosuję tą metodę.
Odpowiadam na pytanie kwiatka.
Jak powiększysz fotkę to zobaczysz, że stosuję tylko blaszki Meppsa. Łowie na nie od 30 lat i tylko na blaszki tej firmy. Są precyzyjnie wykonane, dobrze pracuję i nigdy nie miałem z nimi problemów po zainstalowaniu Chwościków nawet przy rozmiarach 00. (2009-01-28 21:17)
nikotaxinikotaxi
0
Dobry artykuł trzy gwiazdeczki-pozdrowionka. (2009-01-28 21:41)
nixonnixon
0
Dobry temat do rozbudowy. Mógłby Pan coś więcej napisać? Wielkości (długości) przynęty, w jakich warstwach wody najlepiej liczyć na branie. Takie co i jak dla młodego wędkarza :) Pozdrawiam Michał (2009-01-29 07:15)
agawa-ogrodyagawa-ogrody
0
Dobry artykuł a to , że mało szczegółów to juz innaa sprawa- niektórzy lubia miec wszystko na tależu. A na paproch troszke tez połowiłem chos bywały dni kiedy nieskutkwały. Najwiekszą rybą złowiona na paproszka(przezroczysty twister z brokatem) był ledwo wymiarowy sumik (Warta w powyżej Poznania) (2009-01-29 09:21)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Odpowiedź na pytanie nixona:
Dlugość twisterów jakich używam do tej metody to:
- 25 mm (mierząc ze zwiniętym ogonkiem tak jak go położymy na stole)
- 20 mm (trudno je kupić, ale są dostępne)
Do tego główki 0,4 g. 0,6 g.
O miejscach gdzie szukać ryby i jak dobierać kolory i jak rasować przynęty szykuję oddzielne wpisy - cierpliwości (to obszerne tematy) (2009-01-29 09:32)
mard1mard1
0
Dobry opis nigdy niebawilem sie zabardzo w spiningowanie ani zadne paprochy ale chyba sie skusze trzeba bedzie troszke kasy wydac w sklepie i pomajstrowac dzieki i powodzenia ;-) (2009-01-29 10:26)
welskiwelski
0
Ciekawy artykuł (2009-01-29 16:57)
peterlolopeterlolo
0
Dobrym podrasowaniem przynęty będzie zrezygnowanie z kotwicy,i doczepienie pojedynczego haczyka do którego można założyć paproszka czyli małego twistera.Pozdrawiam!! (2009-01-29 16:58)
użytkownik5494użytkownik5494
0
Bardzo dobry artykul. Sam mam kilka maleńkich paprochów. Nie wyprubowałem ich jeszcze. Chciałbym złowić kilka w tym roku.
Pozdrawiam (2009-01-29 20:16)
użytkownik3921użytkownik3921
0
Gratuluję pasji panie Gerardzie! Ja rzadko używam mikroprzynęt, bo nastawiam się głównie na szczupaka i w dodatku w bardzo tradycyjnym wydaniu (z nowoczesnych tylko jerki),jednak dobrze znam skuteczność paprochów. Kiedyś w "akcie desperacji" założyłem na boczny trok dużą mormyszkę z ogonkiem twistera i...poprawiłem rekord okonia. Namawiam gorąco do rozwinięcia tematu, proszę się podzielić swoimi metodami, bo widzę że pana podejście jest nietuzinkowe. Pozdrawiam! (2009-01-29 23:26)
użytkownik6774użytkownik6774
0
PANIE GERARDZIE A NA JAKIE NAJMNIEJSZE PAPROSZKI PAN LOWIL - chodzi mi o przyblizony wymiar (2009-01-30 18:25)
użytkownik6774użytkownik6774
0
tzn chcialbym sie dowiedziec czy byly kiedys krutsze niz 20 mm (2009-01-30 18:28)
pitus25pitus25
0
Witam i również gratuluję wspaniałego tematu jak "rzeka". Chciałbym delikatnie podpowiedzieć Panu "Daniel-owi25"-raczej krótszych już nie ma,ale te 20to milimetrowe można jeszcze delikatnie podciąć,z przodu korpus i z tyłu ładnie podciąć ogonek wzdłuż całej jego linii,a co z efektami to sam pan zobaczy(ja rewelacji nie miałem,może to kwestia wprawy),jest tylko jeszcze sprawa dobrania odpowiedniego haczyka i zarzucenia takiego maleństwa. Pozdrawiam!!! (2009-01-30 19:12)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Faktycznie mniejszych gumek jak 20 mm nie spotkałem. Oczywiście też czasem podcinam główke i jest wtedy krótszy. Takim zestawem wcale nie trzeba daleko rzucać. Ale o tym wszystkim będę pisał w kolejnych wpisach, już je zapowiedziałem. Podam dokładną technikę łowienia takimi maleństwami. Cierpliwości - chwilowo brak czasu mnie powstrzymuje. (2009-01-30 19:45)
użytkownik6774użytkownik6774
0
dziekuje za porade wlasnie o to mi chodzilo - ja lowie tylko spinningiem - moja ulubiona metoda to boczny trok - co jakis czas staram sie cos zmienic i eksperymentuje na wszelakie rozne sposoby - moim ostatnim bylo to ze podcialem paproszka ile tylko moglem na haczyk zalozylem koralik ktory nie tonie i wtedy dopiero paproszka - efkt byl i to popierwszym rzucie - przyneta praktycznie unosi sie nad dnem co moim zdaniem bardzo ja uatrakcyjnia - drugim doswiadczeniem bylo dodanie przed gume wiskozy - taki maly kolnierz - brania byly ale z koralikiem lepsze - i tak sobie probuje i czekam na ten sezon bo to zawsze jakies nowe eksperymenty i doswiadczenia - pozdrawiam (2009-01-30 21:05)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Bingo!
Eksperymantuj i nie poddawaj się przy niepowodzeniach.
Ja sam do wszystkiego dochodziłem, podpatrując przyrodę, wędkarzy i kombinowałem na różne sposoby.
Jesteś na dobrej drodze. (2009-01-30 22:02)
pitus25pitus25
0
No oczywiście,że tak-jak ktoś eksperymentuje to ma sporą szansę na jakiś extra "bonus" w postaci pięknych okazów i jedynej w swoim rodzaju łownej przynęty. (2009-01-30 23:37)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Właśnie wróciłem z targów wędkarskich na Torwarze. Jest na czym oko zawieśić. Jestem jednak troche zawiedziony. Szukałem oczywiście osprzętu do paprochów. Kije, żyłki, kołowrotki - wybór duży. Niestety nadal problem z przynętami mikro. Twistery najmniejsze 25 mm. Główki najlżejsze - 1 g. Nadal trzeba majsterkować we własnym zakresie. Nasi producenci nie zaspakajają potrzeb rynku, a mogliby zarobić.
Kilka fotek z targów umieściłem na moim blogu w galerii zdjęć. (2009-01-31 15:15)
SpinnaczSpinnacz
0
sam osobiście też jestem zwolennikiem okoni ;D
bardzo fajne rybki ;D
robię też paprochy samodzielnie ale także kupuję ;p mam co prawda trochę większe główki bo 1/2 g ;p ale też dają radę a gumy o wielkości 3cm ;D
(2010-08-29 16:35)
unlawunlaw
0
Gratuluje kapitalnego artykułu! Z zamiłowania jestem spławikowcem, spinning nigdy szczególnie mnie nie interesował, ale jakoś ostatnio zacząłem nosić się z zamiarem rozpoczęcia nowej przygody, właśnie z okoniami! Podobnie, jak poprzednikom brakuje trochę głębszego opisu taktyki łowienia, bo tej jestem jej szczególnie ciekaw, ale piąteczka za zmotywowanie mnie! W tym roku z pewnością pomacham za okoniami. Widziałem także obrotóweczki ozdobione kordonkiem przy kotwiczkach. A jako że akurat mam kilka takich paproszków, zaraz zabieram się za ozdabianiem swoich w ramach zimowych przygotowań do długo oczekiwanego sezonu ;) (2011-01-30 17:56)
mati3208mati3208
0
Zgadzam się z poprzednikiem co do paprochów a co z kolorami to powiem krótko ja łowię często na wielu zbiornikach i rzekach i z doświadczenia wiem że staram się dobrać paprocha do kolory dna choć to nie reguła, ale przeważnie sprawdzają się kolory ciemne tradycyjnie motoroil , perłowe lub białe i mój AS który mnie ratował na zawodach to kolor brąz wpadający w fiolet polecam warto sprawdzony na wielu łowiskach pozdrawiam wszystkich wędkarzy.
(2011-08-20 17:37)
slashslash
0
Mnie ta metoda nie przekonuje same małe rybki niby fajna zabawa ale szkoda kaleczyć tak małych ryb
(2011-08-24 07:37)
siccosicco
0
dobry artykuł ja dopiero zaczynam zabawe z paprochami we wrzesniu planuje kupic sobie delikatne wedzisko i troche paprochów i pobawic sie do konca sezonu daje 5
(2011-08-27 21:08)
Bartosz93Bartosz93
0
 artykuł***** i połamania (2012-01-04 22:07)
troctroc
0
Nie ma inaczej, jak tylko *****. Dodałbym od siebie tylko jedno do niektórych wcześniejszych komentarzy- cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości a efekty będą na pewno. Pozdrawiam. (2012-02-04 09:29)
zjarekzjarek
0
Łowienie paprochami faktycznie ma niezaprzeczalny urok. Szczegolnie kiedy sa warunki do uzywania ich w sposob tradycyjny, czyli bez troczenia. Na delikatnym kiju czuc kazde okoniowe skubniecie. No i faktycznie trzydziesteczka garbus potrafi dac niesamowity strzal adrenaliny. Myslalem, ze tylko ja szukam po Skierniewicach glowek 0,6:) Rozleniliwili sie ci wlasciciele sklepow. Jak ktos pinke kupuje to jest ok, a jak trzeba male gumki znalezc gdzies skitrane pod 15 centymetrowymi kopytami to zaraz wszyscy dziwnie patrza. No ale da sie. Zaraz po wizycie w sklepie smigamy do drogerii po lakier do paznokci (do malowania glowek) i jazda na garbusy. (2012-07-10 22:11)
MateuszR86MateuszR86
0
Dziś też się wybieram z paprochami nad mój płytki stawik, pobrodze sobię po kolaa może coś trafie. Ostatnio udało mi się całkiem przyzwoita garbuska 18cm ( mały bo mały ale pierwszy na spina w tym sezonie ) złapać wasnie na paprocha. (2012-08-03 14:59)
Polacki1229Polacki1229
0
Ach te paprochy :) ***** (2012-10-30 23:03)

skomentuj ten artykuł