Zaloguj się do konta

Pierwiosnek wędkarski

Wędkarski pierwiosnek

Jeszcze wokół dużo śniegu, jeszcze strumyk zamarznięty, A na oblodzony trawers, wyszedł wędkarz uśmiechnięty. Ciepłą czapkę ma na głowie, piękne w moro ma ubranie, Czyli mówiąc w jednym słowie, przyszedł tu na wędkowanie. Wyjął kołowrotek, wędkę, pewnie zaraz ją uzbroi, Przez przelotki wciągnął żyłkę, prawie w gotowości stoi. Jeszcze spławik, haczyk ,ołów i zanęty wymieszanie, więc kielicha sobie nalał, tak! na wiosny przywitanie

Z worka wyjął komponenty i zanętę szybko miesza, walnął sobie drugą lufę, będą brały - się pociesza. Potem szybko kule kleci, i na śniegu je układa. Właśnie wypił kielich trzeci no bo przecież tak wypada. Zaraz zaczął mocno nęcić, rzucał kule jak szalony, by ryby do brań zachęcić, sam był lekko zanęcony.Wypił sobie kielich czwarty, wędkę złapał oburęcznie. Chciał zarzucić tam gdzie nęcił, ale zrobił to niezręcznie

W jednej ręce miał butelką, w drugiej ręce trzymał wędkę i pociągnąć chciał kropelkę bo miał na piątego chętkę. Nagle jak się gość pośliźnie, jak podjadą mu odnóża. I jak do tej rzeki gwiźnie, no a w rzece woda duża. Nawet przeklął sobie zdrowo, że tak począł wędkowanie. Pełne gumo filce - wody , przemoczone ma ubranie. Lecąc w wodę złamał wędkę, czapka z wodą popłynęła, a butelka również pękła i gdzieś w nurcie utonęła. Powoli się wygramolił i podrapał się po głowie,
Gdy spytają gdzie ma wędkę, co on biedny im odpowie. Powie jak było naprawdę, nikt nie wątpi przecież chyba, że tak zaraz na przedwiośniu, złamała mu wędkę ryba.

I powolnym krokiem wraca, ścieżką prosto do domostwa. Cały prawie już zesztywniał z wody, zimna i dziadostwa. Tak rozpoczął pięknie sezon i tak blisko był sukcesu. Teraz musi trzymać rezon, oraz się wyleczyć z stresu. Nową musi kupić wędkę, na tą rybę rekordową, która mu złamała wędkę no i kupić „Wyborową”. Treść ta może nie najlepsza, ale za to morał krótki
Kiedy idziesz powędkować ,nie pij bracie nigdy wódki
Janta

Opinie (11)

robson1

Dobre ! Nic dodać, nic ująć. 5+ [2009-03-09 11:56]

użytkownik

zawsze to mówię i powtarzam , jak rybki to nie wódka , a jak wódka to nie rybki , i tego sie trzymam , wypić mogę zawsze , a na rybki muszę znależć wolny dzień , a skutki takiej wyprawy jak opisałeś są wiadome [2009-03-09 12:24]

użytkownik

Wprawdzie nie należę do 100%-wych abstynentów, jednak preferuje umiar i kulturę nad wodą. Kiedy popijamy pod namiotami, to zazwyczaj ważniejsza jest gitara i ognisko. Wędkujemy n atrzeźwo. Zawsze staramy się, by nikomu nie robić przykrości. Pozdrawiam Janto, Twoje artykuły są dla mnie warte bardzo wiele, zapewniam. Pozdrowienia. [2009-03-09 14:37]

tomekd125

SUPER,SUPER!Cała prawda o niektórych wędkarzach co tracą cały sprzęt w sposób jaki to ślicznie zrymowałeś.5.Pozdrawiam. [2009-03-09 16:54]

użytkownik

Masz kolego talent nie wątpliwie,lepiej rymujesz na trzeźwo ,niż ja po"małym" piwie.Pozdrawiam [2009-03-09 19:07]

jarcyk18

rewelacja no i wiadomo chwilke wieksza na to poswieciles .odemnie 6-, - poniewaz nie polales:).pozdro [2009-03-10 16:49]

użytkownik

pięknie się czyta takie opowiadania. Poprostu masz pan talent, czekam na więcej takich i podobnych artykułów. piątal ode mnie [2009-03-10 18:58]

budki

brawo!!!!!!! [2009-03-10 20:01]

Bop

tekst zabawny i zarazem pouczający, po prostu mistrzowska rymowanka :) [2009-03-11 10:18]

krzysieksm2

DOBRE POCZUCIE HUMORU MASZ 5 + WIĘCEJ TAKICH ARTYKUŁÓW A MORZE MASZ JESZCZE JAKIEŚ TO NAPISZ DO MNIE WIADOMOŚĆ [2009-03-12 09:34]

taras

Wędkarski pierwiosnek w marcu już zakwitaowoc; sto na głowę każdego wędkarzaTaras nie odstajeJancie to sie zdarza??? [2009-03-12 21:35]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…