Pierwsza i ostatnia wyprawa wędkarska

/ 9 komentarzy

Zima 2012-2013 była długa i niezbyt ciekawa dla wędkarzy. Ja osobiście na tzw. podlodówkę wybieram się rzadko i to dopiero w tedy gdy jestem pewien, że lud jest na tyle gruby i niema ryzyka załamania się pod nogami. I nastąpił ten dzień 23.02.2013r nie wytrzymałem dłużej stwierdziłem, że jedziemy na ,,Warchoły" zobaczymy co się dzieje. Zajechałem nad łowisko no i co. Wędkarzy nie widać, pomyślałem sobota pora obiadowa pewnie dlatego. Mówię do syna wejdziemy na lód to zobaczymy czy są dziury i w ogóle czy coś się na nim działo. Na wszelki wypadek wzięliśmy ze sobą wędki i siedzenia. Po wejściu na lód zobaczyliśmy kilka otworów wcześniej wywierconych. Trzeba będzie je wykorzystać pomyślałem więc do dzieła każdy przy swojej zaczyna kombinować. Na lodzie widać rozsypana zanętę więc dobrze bo my nie mamy. Przyjechaliśmy na rekonesans ale jak coś weźmie to będzie miło. Zaczynamy ustawiać grunt mormyszka w otwór i jazda w dół , popuszczam żyłkę i popuszczam no stanęła nareszcie. Wyciągam sprawdzę jaka głębokość no jest około 7m. Założyłem ochotkę i z powrotem do wody. Wędkujemy ruszam wędką raz w górę to w dól niżej wyżej no i nic, zmieniam głębokość z dna nic z wieszaka nic . A Adam ma już pierwszego okonia gratulacje czyli coś powinno brać. Czekam dalej i próbuję, coś mi zaczyna uginać końcówkę. Zacinam no i jest płoć jakieś 18-20 cm. Jest nadzieja na brania. Po pewnym czasie zmienialiśmy miejsca wędkowania złowiliśmy jeszcze płoć i okonia i po około 2,5 - 3 godzinach stwierdziłem, że wystarczy zabawy. Była to nasza pierwsza i ostatnia wyprawa tej zimy. Pozdrawiam wszystkich kolegów.

 


5
Oceń
(28 głosów)

 

Pierwsza i ostatnia wyprawa wędkarska - opinie i komentarze

ferozaferoza
0
Dobry choć jeden raz; ja nie zaznałem, tej zimy, takiej przyjemności. Pozdrawiam ***** (2013-04-12 18:58)
roman55roman55
0
Czy aby pierwszy i ostatnia wyprawa nie sądzę ja zawsze tak mówię a potem przeważa tęsknota za wędkowaniem i tak wkoło co roku. Pozdrawiam zostawiając ***** za relację z wyprawy. (2013-04-13 15:29)
groniargroniar
0
Dziękuję na pewno nie ostatnia w ogóle musieli by mnie związać Pozdrawiam!!! (2013-04-13 15:54)
Lin1992Lin1992
0
Ja w tym sezonie nie byłem ani razu na lodzie. Masakra mam nadzieję że w następnym sezonie będę miał więcej czasu i lód u mnie będzie lepszy. Za wpis oczywiście zostawiam pięć i pozdrawiam. (2013-04-13 19:55)
rysiek38rysiek38
0
a ja jak nigdy w tym roky jeszcze nie byłem, jutro wybieram się no ale oczywiście nie na lod ,jak bedzie -niewiem,pewnie opiszę i może jakaś fota będzie ale naprawdę tak mnie już nosi że podobno nadaję się do psychiatry
(2013-04-13 22:02)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Zew natury wzywa.. (2013-04-13 22:33)
w-marcin-59w-marcin-59
0
Lubię choć z dwa razy zimą być na rybach i połowić w przerębli. Jednak tej zimy nie byłem ani razu i sam nawet nie wiem dlaczego ? (2013-04-14 07:15)
bosman-b1bosman-b1
0
Ten sezon pod lodowy mam w plecy-ani razu na lodzie gdzie w poprzednich latach każdy (niemal) dzień spędzałem na nim! Najpierw choroba wnusia (14 dni-musowa opieka) a później szlak trafił lód i tak mój sezon pod lodowy ani się nie rozpoczął ani nie zakończył! Żal i tylko żal! Gratuluję kolegom którzy mieli gdzie i kiedy połowić z pod lodu! Pozdrowienia dla pod lodowców i innych wędkarzy! Połamania kija! (2013-04-17 22:37)
karlito57karlito57
0
Sezon z 2012 na 2013 to mogę śmiało powiedzieć że był jeden z najgorszych,brak możliwości wejścia na lód, a o braniach w sezonie to poza kilkoma leszczykami to absolutnie nic większego nie wpadło, nawet drobnica nie dawała przyjemności w łowieniu bo i ją było ciężko złowić. Mam nadzieję że 2013 będzie nie co lepszy czego sobie i wszystkim wędkującym pl życzę... (2013-04-19 08:57)

skomentuj ten artykuł