Pierwsza rapa w tym roku

/ 10 komentarzy / 2 zdjęć


Witam ,chcę się z wami podzielić wrażeniami z mojej pierwszej pontonowej wyprawy na ryby(Wisła w okolicach wału Miedzeszyńskiego)Zawsze chciałem się dobrać do zasobów naszej rzeki od strony wody ,ale jak ? łódka? Cumowanie, przywiązanie do miejsca(ile można płynąć) Zdecydowałem się w tym roku na ponton z silnikiem(dosyć to ciężkie i trzeba się trochę nadźwigać(dwie torby po ok.30kg każda i silnik 25kg,paliwo ok13kg..)30 kwietnia o 8rano wybrałem się nad wodę , ze składaniem tego wszystkiego było trochę mitręgi(podobno zajmuje to ok.25min-mnie zajęło 1,5h!póżniej będzie lepiej)O 10 byłem na wodzie(zmęczony i trochę zawiedziony stratą czasu)wyjście na rzekę wynagrodziło mi stracony czas(mam doświadczenie w pływaniu-jestem żeglarzem)to było to!

Rzeka wydała mi się inna-dzika i wielka(choć spływ z brzegu na brzeg to tylko chwila)niepewność pokładu(niby 5komór a jednak to tylko ponton)Spora głębokość(zaskoczenie)3,5-4mśrednio i ten prąd! Upajałem się wolnością ,szukałem miejscówek ,to tu to tam, o wędkach zapomniałem zupełnie .Dopiero uderzenie rapy przy samej burcie przypomniało mi że mam kij .Szybkie zbrojenie ,chwila zastanowienia (wobler) i gdzie tu stanąć? .Na dwóch najbliższych główkach zajęte(stoją na samym szczycie)ale ,ale następna jest wolna .Gaz do dechy, dojście na wiosełkach ,parkowanie 15m od szczytu ,od strony nurtu ,mam lekką kotwicę(5kg)nie wiem czy utrzyma(o coś zawadziła i jednostka zatrzymała się w miejscu)Puściłem woblerka z prądem lekko przytrzymując ,raz drugi i następny i….nic .W pewnym momencie poczułem puknięcie. Rzuciłem jeszcze raz i …pokazała się pięknotka w pościgu za moją rybką –pudło! ,serce przyśpieszyło , będę ja miał !Przykleiłem się do burty by zniknąć ,ostrożnie puściłem wabik czując jak szarpie szczytówką ,ucieka na boki a tu kątem oka widzę jak środkiem główki idzie sobie Człowiek w białej odbijającej promienie słońca podkoszulce beztrosko machając spinerem- zmierza wprost na mnie !Nie widać mnie ?spytałem? Jemu to nie przeszkadza! cholera by Cię wzięła !zatrzymał się łaskawie w połowie główki. Musiałem trochę odczekać to zamieszanie i znowu.

Powolutku…czuję woblerek baraszkujący w wirach -10,20,30m przytrzymałem go i…wizg kołowrotka, odeszła ładny kawałek ,poszła w nurt tam niech sobie szaleje ,odjazd ,odzysk żyłki i znowu i znowu, dokręciłem hamulec ,wędka się wygięła, ”biały podkoszulek przestał rzucać-przygląda się-ryba szaleje ,serce mam w gardle- wiem że spotkałem godnego przeciwnika .Po jakimś czasie ryba słabnie ,dociągam ja do burty….uf…ładna sztuka ! Rozglądam się oceniając sytuację ,słabo-nie mam podbieraka ,stoję w nurcie na kotwicy ,ryba jest silna ,jestem sam .Próbuję ją podebrać ręką ,odchodzi znowu i jeszcze raz i jeszcze ,boję się linki! w końcu ją mam !Piękna,(”biały podkoszulek” obserwuje mnie)nie wiem jak zrobić zdjęcie, ryba nie mieści się w obiektywie ,trudno robię zdjęcie na wyciągniętą rękę(nie uciekła)Oceniam ja na dobre 70cm,po chwili zanurzam ją w nurcie i tylko wir jest tym co świadczy o tym że przed chwilą jeszcze tu była .Dziękuję ci Rybo!Świat zrobił się jakiś weselszy .nawet „biały podkoszulek mi nie przeszkadzał)Położyłem się na burcie aby uspokoić trochę serducho ,adrenalina buzuje .Chyba na dziś mi starczy ,tym bardziej że nadszedł następny „spinningista” usiadł na szczycie(rozmawiał przez komórkę)spojrzał na mnie i warknął „coś ci się k…a nie podoba?”Odkotwiczyłem ,świat znów poszarzał .Następnym razem znajdą sobie miejscówkę trochę dalej od brzegu .Nie wiem czy te moje wypociny kogoś zainteresują…pozdrawiam i połamania kija wszystkim życzę



















 


4.2
Oceń
(25 głosów)

 

Pierwsza rapa w tym roku - opinie i komentarze

pilattopilatto
0
super opowiadanie, ode mnie 5* (2011-05-04 12:55)
użytkownik66015użytkownik66015
0
Fajne opowiadanie. Gratuluję bolka.***** (2011-05-04 14:47)
Harry PotterHarry Potter
0
Gratuluj udanego połowu! Niestety chamstwa nad wodą nie brakuje i często przyćmiewa pozytywne wrażenia z wyprawy. Powodzenia
(2011-05-04 14:50)
kostekmarkostekmar
0
Gratuluję bolenia oraz opowiadania w iście szybkim tempie jak kolegi jazda samochodem. Normalnie brak wytchnienia dla czytającego. Pozdrawiam. (2011-05-04 16:34)
ArcioArcio
0
zajefajny połów gratuluje rybki i pozdrawiam obym i ja miał taką przygode tylko bez nie uprzejmych gapiów  (2011-05-04 20:21)
marapalamarapala
0
mnie zainteresowaly Twoje "wypociny":) super opowiadanie...gratuluje... (2011-05-05 12:49)
użytkownik62150użytkownik62150
0
pierwsza i na pewno nie ostatnia... ***** za determinację.pozdr. (2011-05-07 07:12)
gtsphinxgtsphinx
0

Gratuluje bolka.

Mógłbyś opisać przy których to główkach łapałeś ?

Sam czesto zapuszczam się w te rewiry ale tylko z brzegu.

Główka na troche powyżej siekierek (kamienista długa) gwarantuje dużego bolenia. Sam w zeszłym sezonie miałem na kiju taką sztukę jak ty, z tym że moja wpłynęła pyskiem na worek z piachem umacniający główke, i kiedy tylko wyciągnąłem ręke w kierunku ryby to ta się wyczepiła i mnie jeszcze ochlapała :D

Pozdrawiam

(2011-05-07 13:28)
MPikeMPike
0
Gratulacje !  Zazdroszczę...   i życzę mniej spotkań z ludźmi bez wyobraźni i kultury! Oczywiście 5*
(2011-05-11 10:06)
01centurion01centurion
0
Natargałeś się trochę ale przynajmniej ten wypad na ryby będziesz pamiętał i bolek fajny (2011-07-02 20:07)

skomentuj ten artykuł