Zaloguj się do konta

Pierwsza wyprawa z boczkiem

Nadeszła wiekopomna chwila … : ) jako że ostatnie wyprawy gruntowe nie przyniosły większych sukcesów postanowiłem wypróbować nową metodę połowu. Jako że nadeszła jesień (druga w mojej karierze wędkarza) czas poganiać za drapieżnikami. Praktycznie w ostatniej chwili wpadłem do sklepu na szczęście znajomi których poznałem przy poprzednich zakupach pomogli w wyborze sprzętu. Dostałem do wyboru trzy wędziska ale widząc MIKADO wybór był oczywisty. Wiem nie wszystkim się podoba ale jest tani i jak dla mnie kijki które do tej pory mam sprawiają frajdę z wędkowania. Wybór padł na MIKADO SENSUAL 240 SOFT SENSI SPIN c.w. up to 8 g. zaopatrzyłem się w żyłkę DRAGON HM80 0,16 na kołowrotku OKUMA 425 FD.

Następnego dnia postanowiłem przetestować nowy nabytek, wybrałem się nad rzekę i starorzecza w miejscowości Złotoria nad Narwią. I tutaj się zaczęło czytać czytałem pytać się pytałem wszystko wyglądało prosto i bez komplikacji. Ok. pętelka … ciach … tutaj ciężarek tutaj haczyk. Jakoś poskładałem to wszystko do kupy, ale woda zweryfikuje mój zestaw. Pierwsze kroki do oczka połączonego z rzeką. Przed pierwszym rzutem w głowie krąży myśl „ za pierwszym rzutem branie” : ) nie tak dobrze nie ma rzucam kręcę … według rad doświadczonych powolutku. Nie śpieszę się ale trochę się nie cierpliwie. Chwila na papieroska poprawiam wiązanie haczyka i zmieniam paproszka na oliwkę z brokatem. Rzucam jednak na rzekę przy przesmyku do oczka. Pierwsze wrażenie hmm wygięło wędzisko ale to prąd ściąga przynętę. Po chwili jednak pomalutku prowadzę przynętę czekając na jakieś branie. Ale hmm pierwszy raz łowię tą metodą czy poznam branie? Coś drgnęło na końcu kijka adrenalina skoczyła … zaczep : / szkoda no to drugi raz prowadzę powolutku zatrzymując nawet w nurcie i tak przynęta pracuje i nagle … jest branie chwila i już jest.

Pierwszy okonek, szkoda że maleństwo. Wraca do wody i po chwili próbuję ponownie. Kolejne branie ale też niezbyt okazały. Dobra czas iść dalej bo już ponad godzinkę stoję w miejscu. Przechodzę na starorzecze, ludzi sporo ale wiadomo niedziela wszyscy pędzą nad wodę. Pogoda co prawda bez słońca troszkę zimno ale biedy nie ma. Kilka zdań i dowiaduję się że wszyscy narzekają ledwie parę okoni i jakieś malutkie płoteczki ale w ilościach paru sztuk po kilku już ładnych godzinach. Nie zrobiłem może 10 metrów postanowiłem spróbować tutaj. Rzut pomalutku i przy drugim czy trzecim rzucie jest pierwsze branie. Hmm wymiarowy w sensie jakieś 18 cm ale i tak idzie do wody. Przyjechałem cieszyć się chwilą nad wodą i zabawą nowym nabytkiem. Obchodzę starorzecze i wszyscy wędkarze narzekają niski stan wody i prawie bez brań. Wyniki moje też nie powalały. Decyduję się znów na próbę sił na rzece tym razem zaraz za wejściem do większego starorzecza. Wyniki to parę sztuk ale już powyżej 20 cm. Spoglądam na zegarek o o moje zdziwienie miałem być do 14 a jest już po 15. Zbieram się w drogę do samochodu. Mijam pierwsze oczko nie mogę sobie odpuścić jeszcze paru rzutów. To był dobry pomysł i na koniec wyprawy trafia się sztuka 27 cm. Zadowolony „snimka” i do wody. Wracam do domu z uśmiechem na twarzy. Co prawda w domu szybko szybko i do pracy.

Hmm nie opisałem w sumie jak się zachowywał kijek ale powiem tak leciutki i świetnie pokazuje brania. Zresztą czuć na całym wędzisku każde pstryknięcie. Dla kogoś jak ja na dobry początek zabawy z tą metodą koszt ok. 115 zł gorąco polecam. Nawet malutka rybka daje się odczuć na kiju.
Pozdrawiam i udanych łowów. A jutro ciąg dalszy ; )

Opinie (16)

użytkownik

Teź lubie na boczny trok łowic,fajna zabawa z okoniami czasem jak trafie miejsce to 10 15 sztuk się wyjmyje co prawda maluchy ale jest zabawa.za artykuł***** [2012-10-22 12:43]

Lin1992

Również uwielbiam łowić okonie ale Ja wolę je łowić na obrotówki. Za ciekawy wpis daje 5 gwiazdek. [2012-10-22 12:55]

Adam30B

Łowię też często na boczny trok u mnie na jeziorku ale przeważnie wzdręgi i płocie ale okonie też, za artykuł oczywiście 5 ***** [2012-10-22 18:26]

Adam30B

Łowię też często na boczny trok u mnie na jeziorku ale przeważnie wzdręgi i płocie ale okonie też, za artykuł oczywiście 5 ***** [2012-10-22 18:27]

grzegorz-kosarc

Jak na początek to niezle!Ja łowie już pare lat i ciagle mnie ta metoda zaskakuje,powodzenia! [2012-10-22 18:56]

maverick314

Moje gratulacje za ładnego okonia oraz za fajny artykuł :-). Ode mnie 5 pozdrawiam [2012-10-22 22:24]

romanm72

Ciekawy opis 5. Okonie lubię łowić z pod lodu na mormyszkę. Pozdrawiam!!! [2012-10-23 14:54]

bosman-b1

Mój ostatni wypad na okonie i boczny trok to 1szt 31cm,1-27 i 2szt ok.23-24 cm i kiklanaście poniżej 20cm które wróciły do wody. [2012-10-23 20:05]

denver

Gratuluje niezła metoda i opis***** Pozdrawiam! [2012-10-24 13:54]

krakersik

w poniedziałek powtórka z rozrywki tylko inny zbiornik potem na rzeczkę w nieznane nowy kijek sprawuje się super wyniki to w 3 osoby koło 60 sztuk okonia mniejsze i większe ale zabawa była super. C&R oczywiście [2012-10-24 18:00]

osmial

Nie powinno sie tak trzymać okoni, szczególnie jak się wypuszcza. Mają delikatne pyski i można im je rozwalić. [2012-10-25 12:00]

hobby wedkarstwo michael

Gratki za fajny artykuł [2012-10-25 22:44]

comtrol

Witam. Dobry artykuł. Opisz trochę długości troków . średnicę żyłki i rozmiar przynęty. pozdrawiam [2012-10-26 23:47]

krakersik

długości w zależności od łowiska i brań - im słabsze tym dłuższy trok. parametry żyłki są opisane w artykule HM80 Dragona 0,16. paproszki na haczykach kamatsu 6. [2012-10-27 08:00]

z@mela

mam jedno lowisko z wielkimi okoniami ale tam boczny trok sie w ogole nie sprawdza bynajmniej w moim wydaniu. Jeszcze jedno mam wielką prośbe o nie stosowanie uchwytu basowego u okoni te rybki maja troche inna budowe i ten chwyt nie nadaje sie do okoni . pozdro [2012-10-27 11:43]

użytkownik

Ładny Okoń!Życze kolejnym razem 2razy większą rybkę! [2012-11-03 19:12]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Tuszynek

ŁowiskoNa Łowisko Tuszynek wybraliśmy się w drugiej połowie lipca na k…