Pierwsza zasiadka na karpia

/ 21 komentarzy / 22 zdjęć


Już nie mogłem się doczekać. Zeszły rok z powodu wyjazdu za granice był totalna klapą i o łowieniu karpi mogłem tylko pomarzyć. Ale teraz nadszedł ten czas gdy licencja już zapłacona, pogoda dopisała kilkoma słonecznymi dniami a woda w jednym z płytszych stawów na Hłomczy zaczęła się ocieplać i wiedziałem już że coś się może dziać nad wodą. Ze względy na natłok pracy i chroniczny brak czasu zaplanowałem sobie krótki wypad w drugi dzień świąt pomyślałem zanim żonka się obudzi i wstanie powinienem już być powrotem ale jak się pużniej okazało ten zaplanowany powrót wyglądał całkiem inaczej.

A więc od początku. Wstałem dość wcześnie było koło 3.30 mała kawa i zacząłem przygotowywać sprzęt. Montowanie zestawów poszło całkiem sprawnie. Planowałem łowienie z gruntu tylko na kukurydzę niewielki haczyk nr 14 na dwa ziarenka lekka sprężynka i przypon o długości 20 cm. Obydwie wędki zmontowałem identycznie. Zanętę przygotowałem tez w domu ze względu na doświadczenia z poprzednich wypadów bazowałem tylko na namoczonym chlebie bułce tartej i odrobinie gotowej zanęty o smaku miodu tak do dodania zapachu. Ryby jeszcze o tej porze źle reagują na mocna zanętę. Wszystko gotowe można jechać.

Po 30 min jestem na stawie. Mgła otacza wszystko na stawie pustki, słychać tylko poranny śpiew ptaków delektuje się tym wszystkim czuje się wyśmienicie. Wybrałem miejsce do łowienia wyciąłem sprzęt i zaczynam się przygotowywać do łowienia. Zanęta już w koszykach kukurydza na haku i pierwsze rzuty. Zaraz po opadnięciu zestawu na dno pierwsze delikatne pociągnięcia sygnalizatora, ale widać że to tylko drobnica która nie może sobie poradzić z dwoma kukurydzami na haczyku. Na razie cisza.

Po około 30 min na jednym z zestawów sygnalizator pokazuje bardziej zdecydowane branie, zacinam i nic szkoda widać ze to był karpik. W momencie gdy nabieram zanętę do koszyka słyszę dźwięk patrzę na bombkę podchodzi zdecydowanym ruchem do góry podbiegam zacinam i … jest ten pierwszy tak długo wyczekiwany karp. Bez większych problemów holuję go do brzegu ma około 35 cm zdjęcie i wędruje powrotem w wodzie. Następna godzina minęła bez brań ten czas wykorzystałem na zrobienie kilku zdjęć wychodzące słonce i podnosząca się mgła odsłaniały widok miejscowości Hłomcza.

Robiąc kolejne zdjęcie usłyszałem dźwięk sygnalizatora kolejne branie podchodzę zacinam i znowu jest ale tym razem większy podciągam go pod brzeg widzę tak na oko ze ok 2 kg ale o dziwo dochodząc do niego z podbierakiem karp nagle wywraca się na bok i odpina się no cóż i tak by wrócił do wody ale nie zdążyłem zrobić zdjęcia może następnym razem dopisze mi szczęście. Dochodziła 3 godzina wędkowania złowiłem jeszcze 3 karpiki powyżej 30 cm a potem gdy słońce zaczęło mocniej operować brania całkowicie ustały. Dobry moment by wrócić do domu. Ucieszony z kontakty z rybami i z miłego spędzenia czasu zwinąłem sprzęt i udałem się do auta.

Wyjeżdżając znad stawu zagapiłem się i wjechałem w młakę auto zakopało się ani w przód ani w tył. Pomyślałem a miało być tak pięknie a tu zakopany po „uszy”. Pozostał tylko telefon do przyjaciela. Po wielkim trudzie udało się wydostać z młaki umoczony i wybłocony po czubek głowy wróciłem do domu. Mimo zmęczenia po walce z autem czułem się wspaniale i już nie mogę się doczekać następnej wyprawy.

 


4.6
Oceń
(118 głosów)

 

Pierwsza zasiadka na karpia - opinie i komentarze

MareKsMareKs
0
Gratuluję pierwszych karpi w tym roku. Ciekawy opis wypadu :) (2009-04-15 10:26)
użytkownik5494użytkownik5494
0
Super opis, oczywiście 5.
Miło wybrać się na karpiki. Namówiłeś mnie. Jak tylko znajdę chwilę to przejadę się.
Pozdr. (2009-04-16 19:14)
zabol69zabol69
0
Ciekawy opis . Zycze czestszych wypadow oraz do brych rezultatow. Za opis piateczka pozdrawiam
(2010-07-28 16:37)
PatriikPatriik
0

Pierwszy wypad i odrazu połów i to jaki. Gratuluje udanej wyprawy!!!!!!!!!!!!!! Barzdo fajnie się czytało daje ***** życze wiecej takich połowów. Połamania kija na jeszcze większych okazach.

(2010-08-12 12:30)
kamillo8110kamillo8110
0

Świetny temat;)

#####

(2010-10-18 21:26)
mlotek2222mlotek2222
0
Gratulacje pierwszych karpi w tym roku i udanego wybadu na rybki oby było tak częściej .Pozdrawiam i połamania kija (2010-11-02 17:54)
użytkownik50695użytkownik50695
0
Jak się to czyta wczesnym porankiem w listopadzie. To aż w sercu ściska że teraz się nie da. A szkoda ale jeszcze tylko parę miesięcy i można na karpika pojechać. Tylko żeby takie małe brały na początek bo to fajna zabawa. Pozdrawiam :)
(2010-11-23 08:09)
bobus86bobus86
0
no jak na pierwsza zasiadke na karpia to super wyniki!!!!szkoda tylko ze takie malenstwa sie trafily.ale nie tylko o to chodzi w wedkarstwie:)milo sie czytalo pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow .no i oczywiscie piateczka
(2010-11-29 14:52)
ZAMOSCIANINZAMOSCIANIN
0
5 za rybki pozdrowienia (2010-12-09 14:27)
siweeksiweek
0
Super opis, oczywiście 5 (2011-02-20 12:10)
Krzysiek1vs1Krzysiek1vs1
0
Jak ja lubię takie opowiadania.. Szczególnie zimową porą kiedy, można jedynie pomarzyć o podobnej wyprawie. Czytając ten wpis, zapomniałem o mrozie. :)
Oczywiście daję 5 *****
(2011-02-21 17:34)
winiak1994winiak1994
0
5/5 .. Elegancko ... ja już się nie mogę doczekać pierwszego Karpia w tym sezonie :) (2011-03-10 20:05)
piotr_kmpiotr_km
0
Bardzo ciekawe opowiadanie i dużo zdjęc . Artykuł dowodzi też temu że wiosną nie trzeba wyszukanego sprzetu i przynety . Wystarczą proste metody na karpiki pozdrawiam . połamania kija
(2011-03-22 22:44)
karpik15karpik15
0
Świetny artykuł, aż przyjemnie poczytać o takim niezłym rozpoczęciu sezonu. Oczywiście *****.
pozdrawiam i połamania kija życzę.
(2011-03-28 15:47)
kolowrotek1986kolowrotek1986
0

ładny niałeś początek sezonu:)

 GRATULACJE

(2011-03-28 23:21)
damian666damian666
0
gratulacje piekne rybki !!!!!!  (2011-04-07 20:04)
karp50karp50
0
gratuluje karpi fajnie sie czytalo i życze wiekszych karpi (2011-04-24 18:49)
kamil11269kamil11269
0
Gratuluję połowu! Sam wiem jak trudno jest złowić pierwszą rybę w danym sezonie.
(2011-05-25 15:12)
krychadetkrychadet
0
życze ci karpi pół metrówek i większych (2011-08-07 00:07)
korektor98korektor98
0
Ja w zeszłoroczne wakacje jeździłem z kolegą (jakkac2) na pewien prywatny staw i też łowiliśmy karpie albo raczej karpiki (miały od dwudziestu paru do ok 35 cm), ale zabawa przednia łącznie złapaliśmy ok 20 karpi. Mówiliśmy sobie, że jedziemy na karasie, ale zawsze gdzieś tam w głowie była myśl o karpiu ;D Ach te wspomnienia... piąteczka za artykuł. (2012-01-03 18:20)
użytkownik104372użytkownik104372
0
Bardzo udany poczatek sezonu:) kazdy by tak chcial,oczywiscie 5 (2012-03-04 12:19)

skomentuj ten artykuł