Pierwsze „koty za płoty” w 2016 roku.

/ 2 zdjęć


Spragniony wędkowania podlodowego, szybko zareagowałem pozytywnie na ogłoszony wyjazd z macierzystego koła SHL Kielce na Chańczę. Opłaciłem 7 stycznia kartę i dokonałem zapisu w sklepie FUX na wyjazd 10.01.2016 r. Ostatnio był to nasz najlepszy leszczowy zbiornik, więc i zakupy podporządkowałem pod tą rybę. Nęta mix leszczowej Bogusława Bruda z leszczową Super Aroma piernik oraz pinka która była zarazem przynętą. Nad zbiornikiem byliśmy po godzinie 7-ej, gdzie od strony ośrodka Cztery Wiatry bezpiecznie weszliśmy na lód. Szybka decyzja idziemy z klubowiczami Lechem i Bolkiem na zatokę WOSIR. Szybko wywierciłem 2 otwory, oczyściłem dziury z lodu i przygotowałem nętę z pinką którą delikatnie zanęciłem zanętnikiem na 7-ym metrze. Rozłożyłem 2-ie spławikowe wędki (żyłka główna 0,12 SATORI, przyponowa 0,10 SIGLON, spławik 1g w kształcie oliwki, haczyk druciak czerwony 16) i położyłem na podpórkach. Pogoda popsuła się, zaczął siąpić deszczyk ze śniegiem przy temperaturze 2-ch stopni. Na branie czekałem najdłużej z grupy bo aż do 9-tej. Antenka spławika delikatnie na 2 mm wynurzyła się z wody (jako jedyny łowię na przeciążone spławiki śruciną przy haczyku), zacięcie i leszczyk 20-stak ślizgiem wylądował na lodzie. Do godziny 13-tej dołowiłem jeszcze 3-y leszczyki i jazgarza. Lech złowił 1-go leszczyka a Bolek i Jurek byli bez świadków. Z koła tylko Krzysztof Nowocień miał kilkanaście okoni. Na pocieszenie w Rakowie Pod Gąską wypiliśmy po grzańcu i wróciliśmy do domu z nie do końca zaspokojonym wędkarskim bakcylem.

 


5
Oceń
(5 głosów)

 

Pierwsze „koty za płoty” w 2016 roku. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł