Pierwsze jazie

/ 36 komentarzy

Letni wieczór,po raz kolejny wracam z ryb. Wynik przeciętny,nie ma się czym chwalić.Miło spędziłem czas nad wodą,wypełniając go tym co kocham wędkowaniem.Więc jakiś plus jest. Za zakrętem kępa drzew,przechodząc spoglądam w ich cień.Siedzi tam starszy człowiek.Znam go z widzenia wielokrotnie spotkaliśmy się nad wodą. Nie jesteśmy jednak bliskimi znajomymi ot zawsze zwykłe grzecznościowe "Dzień dobry",ja młody nie mam śmiałości by powiedzieć więcej.On też mnie zauważa, nim zdążyłem cokolwiek powiedzieć zagaduje "Jak ryba?". Zatrzymuje się i rozmawiamy chwilę. Ja jakiś leszczyk,kilka płoci,u niego w siatce dwa spore jazie.

Oczywiście zadałem podstawowe pytanie początkującego "Na co wzięły?". Dostałem wyczerpującą odpowiedź z instruktarzem przygotowania i demonstracja przynęty.Przynęta jak to u starszych wędkarzy prosta i skuteczna. Gotowana pszenica. Kończymy rozmowę idę dalej ,idę ale w głowie już układam plan. Muszę zdobyć pszenicę, nie jest to problem u większości sąsiadów jest jej na tony, mi potrzeba tylko trochę. Kilka kilogramów tak na tydzień nęcenia i na przynętę.

Następnego dnia już mam cały worek z 5 kg pszenicy z obietnicą że dostanę więcej jak będę potrzebował. Zgodnie z instrukcją odsypuje około 0,5 kg do garnka i mocze kilka godzin po czym gotuję. Gotuję do czasu aż ziarna zaczynają pękać.Odstawiam garnek na bok by całość ostudzić. Wieczorem nęcę tą porcją wybraną miejscówkę. Czynność tą powtarzam
przez dwa kolejne dni. Stwierdziłem, że trzydniowe nęcenie powinno przynieść skutek i nie ma sensu go przedłużać, czwartego dnia ruszam na jaziowe łowy.

Jako miejscówkę wybrałem zatoczkę o głębokości 2-2,5 m głębokości i bardzo leniwym uciągiem.Jakieś 5 m niżej jak stoję jest ten fajny dość duży dołek wcześniej około 1,5 m głębokości.Łowię na przystawkę ze spławikiem. Zarzucam tak że ciężarek leży na tym spadzie.Dzięki temu że jest tu bardzo mocna spowolnienie nurtu ni mam żadnych problemów technicznych. Przypony zrobiłem około 35 cm z hakami nr.8. Na hak zakładam 3-5 ziaren pszenicy,wybieram zgodnie z radami takie pęknięte ziarna z widocznym miąszem.Zarzucam trochę niżej jak planowane miejsce a wsteczny nurt układa idealnie mój zestaw.Znam tą miejscówkę łowiłem tu wcześniej wielokrotnie.Ułożyłem zestaw ,wędka na podpórkę a tu niespodziewanie pierwsze branie.Nie było mi dane długo czekać.Dwa przytopienia i odjeździk który zacinam. Rybka walczy zaciekle i nieustępliwie.Jednak nie jest kolosem i po kilku chwilach mam w ręce jazia 36 cm.Jest więc dobrze. Znaczy że moje nęcenie było prawidłowe a zanęta dobra ryba jest w łowisku.Podsypuję garstkę pszenicy i dalej do dzieła.Mija około piętnastu minut i znów spławik wykonuje ruchy wskazujące branie.Jak poprzednio,zacinam i szybki hol.Rybka jest mniejsza 32 cm,ale teraz nie rozmiar jest najważniejszy. Najważniejsze że odkryłem skuteczną zanętę i przynętę,dzięki czemu mogę w sposób świadomy łowić tu jazie. Jazie z którymi już spotkałem się wiosną,łowiłem je wtedy na czerwone robaki.Wtedy nie było to jednak łowienie świadome a raczej przypadkowe brania przy łowieniu wszystkiego i niczego. Z rozmyślań wyrywają mnie kolejne drgnienia spławiczka. Po kilku słabszych mocne przytopienie i ciecie. Tym razem ryba walczy o wiele zacieklej i dostarcza mi większych emocji.Znów zwyciężam tym razem jaź ma 39 cm.Kolejny zarzut i oczekiwanie. Tego dnia już się nie doczekałem brania.

Jednak dzięki wskazówkom i radom uprzejmego i chcącego pomóc początkującemu człowiekowi tak zaczęła się moja przygoda z jaziami. Przygoda która trwa do dziś i powtarza się okresowo każdej wiosny i jesieni.




 


4.5
Oceń
(89 głosów)

 

Pierwsze jazie - opinie i komentarze

ZanderHunterZanderHunter
+1
Bardzo fajny wpis Krzysztof nie może być inaczej jak *****. (2012-02-11 19:48)
użytkownik65689użytkownik65689
+1
Wpis na *****. Przypomina mi mojego mistrza, który łowił jeszcze za „złotych”, przedwojennych czasów. Ja osobiście bardzo szanuję wędkarzy, którzy dzielą się swoją wiedzą. Pozdrawiam! (2012-02-11 22:28)
bluehornetbluehornet
0
Stara dobra , lecz przez większość niedoceniana przynęta i zanęta - ***** :)) (2012-02-12 09:54)
780528780528
0
Pszenica jest jednym ze składników ,który dodaje do zanęty oraz wiadomo na hak jako przynęta.Za wpis piątal i powodzenia! (2012-02-12 11:28)
adamo0adamo0
+1
Fajny wpis*****  .A pszenica najlepsza [ biała ].  (2012-02-12 13:28)
mario117mario117
0
ciekawy wpis i przypominajacy o jednej z przynęt:) oczywiście ***** popzdrawiam (2012-02-12 14:24)
użytkownik61878użytkownik61878
0
A w szczególności tzw"białka" biała pszenica którą trudno kupić. To jest specyfik na brzanę, świnkę i jazia..."5" (2012-02-12 15:38)
koksik2703koksik2703
+1
A ile gotowałeś tą przenicę??? Za wpis oczywiście 5(*****) (2012-02-12 17:16)
ryukon1975ryukon1975
+1
A ile gotowałeś tą przenicę??? Za wpis oczywiście 5(*****) [2012-02-12 17:16] Kolego Koksik2703,nieuważnie czytałeś.:) Gotuję do czasu aż ziarna zaczynają pękać.Oczywiście nie wszystkie bo nie pękają w jednocześnie ale jak pierwsze zaczynają pękać zdejmuję z ognia."Dojdą" w gorącej wodzie.Na hak zakładam właśnie te z pękniętą skorupką. (2012-02-12 17:28)
użytkownik16322użytkownik16322
0
Przypomniałeś kolego o starej niezawodnej zanęcie i przynęcie.Oprócz tego groch i żółty serek bo i klonek i brzana się trafi.Moja ulubiona metoda przystawka.Cholera kiedy ta wiosna, żeby tylko lody puściły. U mnie masz 5.
Julian
 


(2012-02-12 17:46)
użytkownik91939użytkownik91939
0
Moja przygoda z jaziami zaczeła się podobnie, ja stosuje zamiast pszenicy groch. Moczę około 10 godz później gotuje około40 min na wolnym ogniu. Po zgnieceniu ziarna jest konsystencja prawie masła.Przyłowem są często ładne klenie, dodam że jest to przynęta selektywna. Pozdrawiam.*****. (2012-02-12 17:55)
użytkownik91939użytkownik91939
0
edit. groch nie może pękac ziarna powinny byc całe. (2012-02-12 17:58)
DiabloDiablo
+1
Jazie - moi wiosenni ulubieńcy :) (2012-02-12 19:36)
edyta35edyta35
+1
Krzysiu ładny wpis , ja wprawdzie nie łowie jazi , bo na moim łowisku ich nie ma ,ale parzenicy również używam na inne rybki i widać ,że warto posłuchać rady doświadczonego wędkarza to się opłaca , a i zanęta dobra , oczywiście piąteczka , pozdrawiam:)) (2012-02-12 20:37)
adamo0adamo0
+1
janek57 pisze że, groch po zgnieceniu ma być prawie jak masło.Ciekawi mie co robi z nim drobnica? Na rzekę powinien być troszkę twardszy, bo woda zdejmie łuskwinę a Jelce resztę.Pszenica się tak nie rozpada , nawet gdy jest mocno popękana. To jest tylko moje zdanie. Pozdrawiam. (2012-02-12 20:51)
użytkownik27896użytkownik27896
0
Świetny wpis oczywiście piąteczka pozdrawiam Karol. (2012-02-13 14:05)
Zander51Zander51
0
Przypomniałeś mi, że ja też łowiłem jazie, leszcze i płocie z brzegu. To było zaraz po powrocie ze studiów. Ale to było tak dawno. Ciekawe ile pamiętam z tamtych czasów.Dzięki za pomysł na kolejne wspomnienia na blog...:)
(2012-02-13 18:05)
camelotcamelot
0
***** A powiadają, że stare to jest tylko dobre - wino i skrzypce ............. Pozdrawiam serdecznie ! (2012-02-13 19:00)
MareKsMareKs
0
Piękne miejscówki tam masz ***** (2012-02-13 19:57)
AdrianSzczepanAdrianSzczepan
0
dobra przynęta jak i zanęta może ktoś wie gdzie w okolicach Skierek można kupić białą pszenice? (2012-02-13 20:21)
monia1monia1
0
BRAWO!!!***** (2012-02-14 15:29)
adamo0adamo0
0
Rolnicy jarej pszenicy teraz chyba już nie sieją. Niewiem czemu? Dla wędkarzy to był rarytas.Skuteczne i czyste łapanie. Nie brudziła rąk jak pęczak.Prawdopodobnie z powodu jej braku na rynku zeszła na bardzo daleką pozycję.Wręcz została zapomniana. Czerwona pszenica to już nie to samo........ (2012-02-14 19:08)
Kristoph1Kristoph1
0
Ciekawy artykuł, u mnie na rzece często można jeszcze spotkać wędkarzy łowiących na pszenicę z niezłymi wynikami. Ale raczej łowią na pszenicę leszcze , płocie czy czasem karpie. Za to na groch kapitalne jazie czy klenie , nierzadko ponad dwukilowe. Kiedyś widziałem u jednego wędkarza pszenicę jasną i o wiele większą niż ta zwykła, nie wiem co to za ziarno. (2012-02-15 08:39)
dziadek2dziadek2
0
Krzysztof to ten art co za powiadałeś czy inny wszystko opisane z detalami to kto chce sie dowiedzie to wyczyta 5*** (2012-02-15 17:57)
goryl25goryl25
0
Ale pięknie się czytało :) teraz taka zła pogoda za oknem :) ale twoje opowiadania poprawiają humor :) za wpis oczywiście bez namyśleń *****+ ;) (2012-02-15 18:17)
andrzejwitonandrzejwiton
0
za wpis 5 wykorzystam na wiosne (2012-02-16 20:18)
CZzesioCZzesio
+1
Zajebiaszczo ... :) *****+ Pozdrawiam :) (2012-02-18 12:31)
zygmuntrynkowski66zygmuntrynkowski66
0
Ja mam 66 lat i z pszenicą jestem za pan brat.Bez pszenicy nie ruszam na ryby,jest dobrą zanętą jak i przynętą , pozdrawiam wszystkich moczy kijów ::)) (2012-02-19 11:02)
wojtalwojtal
0
Chyba przeproszę się z tą przynętą, kiedyś na nią łowiłem. Osobiście przygotowywałem pszenicę w następujący sposób - najpierw gotowałem z dodatkiem cukru około 10minut, a później wlewałem wszystko do termosu. Przygotowanie zaczynałem wieczorem, a przynęta na rano była ok, czyli popękana, ale nieprzegotowana. Wodę z gotowania warto dodać do zanęty. (2012-02-19 15:59)
użytkownik95465użytkownik95465
0
Kolejny bardzo ciekawy i pouczający tekst.Pszenica jest bardzo dobrą zanętą. Za wpis jak zawsze ***** (2012-02-19 16:03)
pompipspompips
0
Miło się czyta i z nostalgią wiosny wygląda pszenicę już mam jeszcze tylko trochę ciepła i na rybki :)5 Pozdrawiam (2012-02-19 21:02)
zankomzankom
0
Dobry tekst/ (2012-02-20 00:29)
ferbferb
0
najlepsza jest biała pszenica, ciężko ją dostać bo ma mało glutenu czy czegoś tam i nie opłaca się jej uprawiać dla potrzeb przemysłowych - wpis ok. (2012-02-26 17:38)
Iras1975Iras1975
0
Czas perwszych jazi się zbliża, ale najpierw te spinningowe. :) ***** (2012-03-02 21:11)
TomekooTomekoo
0
Piękne Jaśki gratuluję rybek;) wpis na ***** Krzysztofie;) (2012-03-19 20:28)
owczarkiowczarki
0
5 za rybki (2012-03-30 21:24)

skomentuj ten artykuł