Pierwsze lody 2014

/ 3 zdjęć


Witajcie, 


Sezon na lód uważam za otwarty, 6 grudnia dostałem cynk że lodu +10cm na łowisku Wykrot k. Myszyńca, nie trzeba było dużo wydzwaniać do kolegów żeby się zebrać około 9 i uderzyć 35km na łowisko. Docieramy bez większych problemów, duży terenowy jeep to dobry wybór i można jechać w ciemno na prawie każde łowisko. 

Pierwsza dziurka i okazuje się że jest 8cm lodu, echo pokazuje średnio twarde dno i 2m głębokości, ryb brak. Ale znając miejscówkę nie zrażeni wskazaniami echa, rozsiadamy się w bezpiecznej odległości. Ja oczywiście uzbrojony w 3 wędeczki typu bałałajka, chłopaki na blaszki, ale później też mormyszki. 


Pierwsze branka po 10 sekundach od włożenia mormychy, kiwoczek fajnie pracuje, zestaw to typowa zawodnicza bałałajka, nawinięte 5m żyłki 0,08 / 0,10 w zależności od mormyszek, jedną mam ultralight i dwie "normalne" na 0,10 mm średnicy. Uważam że grubiej na mormyszkę to nieporozumienie i nie da się łowić na głębokościach do 3m. 


Najlepsze wyniki okazują się na typową kuleczkę czarną, gramatury niestety nie pamiętam, kulka wielkości śrucinki do spławika. Na mormyszce żywa ochotka. Do dziurek nic nie sypiemy, jakąś mam dziwną fanaberię że nie lubię kiedy otwór jest "brudny" ochotkami lub resztkami zanęty, lubię czystą wodę w przeręblu. 


Jako że lód jest dość cienki, staramy się zminimalizować ryzyko, każdy obowiązkowo kolce na szyi, i dwie rzutki ratunkowe przy pasku. Do tego wszyscy kombinezony wypornościowe, ja mam SeaFoxa żółtego, moi towarzysze czerwony Imax i dwuczęściowy zestaw Team Dragon. 


Buty - jak dla mnie najważniejsza rzecz na lodzie. Używam od dwóch sezonów butów Lemigo Vermont 877 i jestem bardzo zadowolony, kilka razy na lodzie jak było w okolicach 0 st. C musiałem wyjmować wkłady bo było za ciepło. Skarpety normalne - bawełniane, jedna para, nawet jak jest -10st. C. 


Brania są fajne, głównie wchodzą jazgarze, płocie i okonie, 3 okonie przekroczyły 30cm, aż jestem w szoku że takie wyniki mieliśmy i o dziwo tylko mormyszki, mieszanie blaszką kończyło się braniami 5cm palczaków. 


Publikując ten tekst, mam już samochód spakowany na kolejny wypad na podsumowanie 2014r, kilka dni utrzymuje się mrozek, powinno być około 10-15cm lodu.


Z zasad które należy wspomnieć: nigdy sam na lód, zawsze kolce, przynajmniej jeden zestaw z rzutką wśród wędkujących, kombinezon wypornościowy. 


Pozdrawiam i najlepsze życzenia na 2015 rok

 


4.9
Oceń
(11 głosów)

 

Pierwsze lody 2014 - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł