Pierwsze Niedzielne wędkowanie z dziećmi.


Jak wszyscy wiemy w zeszłą niedzielę pogoda nam dopisała :) Bynajmniej w moich stronach było pięknie i słonecznie a lekko chłodny wiaterek powodował że słoneczko nie było uciążliwe. Jako iż od paru dni dzieci męczyły mnie o wybranie się na rybki to pomyślałem "a co mi tam jedziemy" No i spakowałem wędki zanętę i przynęty i pojechaliśmy. Jako iż byłem jeszcze w oczekiwaniu na wydanie nowej karty :/ wybrałem się z nimi na staw gminny w Medyce. Porozkładałem sprzęcik zanęciłem sobie 2 miejsca zanętą własnej roboty (na koncu napisze składniki) i do dzieła. małych brań miałem sporo ale nic nie udało się złowić. Postanowiłem więc że do spławika dorzuce drugą wędkę na grunt. Zanęta do sprężyny kanapeczka na haczyk (robak biały,rodzynka,kukurydza,robak czerwony) i do wody. Po okolo 15 minutach na lekko poluzowanej żyłce zauważyłem nie tyle branie co powolne jej naciąganie się i luzowanie. Nie czekając długpo zaciągnełem i jest coś niewielkiego się holuje. Ale było by zbyt pięknie. po wyjęciu z wody juz kawałka żyłki zobaczyłem że się splątała. Znajomy który dotrzymywał mi towarzystwa przytrzymał wędkę ja szybko rozplątałem i ponowiłem hol choć już myślałem "ch... po rybie" ale ku mojemu zdziwieniu opór żyłki choć nie wielki był. więc juz przy brzegu ukazał mi się karaś :) do podbieraka zdjęcie haczyka i pamiątkowe zdjęcie. Wielki to on niebył ale jak na pierwszy wypad po wielu latach przerwy dobre jest i to. A przede wszystkim cała rodzina zadowolona z wypadu więc niedzielny cel spełniony.

Jeśli chodzi o zanęte wykonałem ją z nastpujących składników
-bułka tarta
-kasza jęczmienna
-kaszka kukurydziana
-płatki owsiane
-cukier waniliowy
-aromat migdałowy
-kukurydza zwykła + wędkarska truskawkowa
-biały robak
-rodzynki

wszystkie sypkie skłatniki przeleciały przez blender dla rozdrobnienia natomiast reszta w całości dla grubszej frakcji.

 


0
Oceń
(0 głosów)

 

Pierwsze Niedzielne wędkowanie z dziećmi. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł