Pierwsze płoty za koty...

/ 5 komentarzy

W tym roku po dłuższej przerwie w sportowej rywalizacji wziąłem udział w spławikowych zawodach wędkarskich mojego ulubionego, powiedziałbym nawet rodzinnego Koła PZW. Mimo, że przez kilka ostatnich lat prawie nie uprawiałem wędkarstwa spławikowego, łowiło mi się doskonale. Bo z wędkowaniem jest jak z jazdą na rowerze – tego się nie zapomina.

Pod koniec marca 2012 roku zadebiutowałem udanie, zajmując trzecie miejsce w zawodach z okazji Dnia Wędkarza. Kolejny konkurs wędkarski zorganizowaliśmy w połowie kwietnia. Zapał i oczekiwania ogromne, ale jednostronne. To znaczy ja i owszem, ale ryby niekoniecznie. Generalnie szło nam słabo. Miałem raptem kilka brań. W tak pięknych okolicznościach przyrody… I niepowtarzalnej… mogłem skoncentrować się na ćwierkaniu ptaków i wiosennych rozmyślaniach. Jestem jednak zadowolony z moich konkursowych początków i sportowych emocji. Jak to się mówi: Pierwsze płoty za koty, czy jakoś tak.

 


4.3
Oceń
(15 głosów)

 

Pierwsze płoty za koty... - opinie i komentarze

dendrobenadendrobena
0
Zgadzam się z kol. często tak bywa że spotkanie z naturą daje więcej satysfakcji niż złowienie ryby. Dobrze że kol. ponownie dołączył do naszej społeczności. Życzę sukcesów. Pozdrawiam (2012-04-17 06:01)
jacenty75jacenty75
0
Witam, Ja bym określił to mianem "pierwsze śliwki robaczywki" nie należy zrażać się pierwszymi wynikami. Nie trać zapału, nabieraj doświadczenia, zgłębiaj wiedze i w efekcie połam kija. Pozdrawiam. (2012-04-17 12:03)
ferozaferoza
0
Pierwsze koty za ...płoty. Powodzenia. (2012-04-17 18:10)
RoxolaRoxola
0
Bo to właśnie jest wędkarstwo... nawet jeżeli ryba nie współpracuje z nami to czas jest zwykle miło spędzony. Nie ma idealnej receptury na wygranie zawodów są porażki i sukcesy, dlatego jest powiedzenie..., że wędkarstwo uczy pokory. Pozdrawiam i życzę sukcesów. (2012-04-17 20:22)
u?ytkownik70140u?ytkownik70140
0
5 (2013-05-10 14:11)

skomentuj ten artykuł