Pierwsze, tegoroczne węgorze

/ 10 komentarzy / 5 zdjęć


Nareszcie wyczekiwana pogoda, słońce zaczęło grzać wodę, więc w piątek 04.06 postanowiłem wybrać się na połów węgorza. Wykonałem 3 telefony i razem z kolegą Maćkiem, teściem oraz wujkiem umówiliśmy się na godzinę 18:30 na wspólne nocne wędkowanie. Po pracy przygotowałem sprzęt, tym razem nad wodę zabrałem kij Trabucco Lucyfer Carp 3,6m 30-150g - mocna wędka bo nie ukrywam liczyłem również na mocne ryby:) do tego kołowrotek Shimano Stradic 4000 FH i plecionka 0,13 Dragona, na końcu plecionki kuty hak około 4-5 cm rurka antysplontaniowa i ciężarek 60g.Drugi kij to spinning Shimano Catana BX 2,7m wyrzut do 28g. W torbę zapakowałem termos z ciepłą herbatą, przyszła żona zrobiła pyszne kanapeczki,40 rasówek w dobrej formie wcześniej nazbieranych na ogrodzie, sprawdziłem latarkę i już byłem gotowy do wyjazdu. Sprzęt spakowałem do auta i o 18:50 pojechałem po „znajomych”. Postanowiliśmy pojechać na jezioro Nowogardzkie. Po drodze zatrzymaliśmy się w sklepie kupić jakieś małe piwko.

Gdy dotarliśmy na miejsce pogoda była naprawdę świetna, jezioro było spokojne, gdzie tylko spojrzałem widziałem drobnicę, która co chwilkę biła lustro wody. Wujek zajął stanowisko na lewo na małej kładce, a my niestety musieliśmy czekać aż nasza kładka się zwolni, ponieważ dwóch miejscowych wędkarzy łapało białą rybę. Czekamy przy samochodzie i rozmawiamy o naszych życiowych rekordach popijając zimne małe piwko, i tak siedzimy a tu mija godzina 21 gdzie na miejscu byliśmy chwilkę po 19 tej. W końcu kładka się zwalnia więc teraz my zajmujemy miejsca i zaczynamy rozkładać wędki. Pomyślałem, że warto byłoby złapać uklejkę która jest bardzo dobrą przynętą na węgorza. W bagażniku na szczęście miałem bata 4 metry, więc założyłem drobny spławik 2g haczyk 14 i kawałek białego robaka i tak zanim zrobiło się ciemnawo zdążyłem złapać 4 uklejki. W moim bagażniku można powiedzieć, że mam sklep wędkarski więc znalazłem teleskop z kołowrotkiem, założyłem na niego spławik 15g ze świetlikiem na hak nabiłem uklejkę i spławik wylądował 30 metrów od pomostu przy trzcinach.

Na drugi kij zrobiony był na grunt, więc na hak nabiłem 3-4 rasówki, i zestaw wylądował daleko około 70-80metrów, pleciona naciągnięta, kij na stojak i czekamy na pierwsze brania. Maciek z teściem próbowali szczęścia około 30 metrów od pomostu. Lada moment zrobiło się ciemno i sytuacja wymagała złamania świetlików, i tak się stało. Po krótkiej chwili od przerzucenia mojego zestawu z oklejką, teściu mówi że spławika nie ma na wodzie, żyłka powoli się napina więc odbezpieczam kołowrotek i patrzę jak ryba starannie wybiera żyłkę z bębna, nagle żyłka STOP, przygotowuję się do zacięcia, żyłka znów powoli ucieka więc TNE…..czuje mały opór, na pewno to nie węgorz, myślę może okoń, może sandacz, ku mojemu zdziwieniu pokazuje się szczupaczek 37cm. ( niestety nie zrobiłem fotki, zwyczajnie zapomniałem ). Delikatnie odpinam zębacza i ryba trafia do wody, mamie obiecałem węgorza więc innych ryb nie biorę.

Niestety do godziny 1 nic nawet nie skubnęło. Postanowiłem zwinąć wędkę ze spławikiem i rzucić na grunt, powoli zwijam zestaw, kontem oka patrząc na drugą wędkę, i widzę, że coś na niej się dzieje szczytówka pięknie się ugina, pomyślałem że znając moje szczęście zwijam spławikiem obok rzucony grunt, przestaje zwijać a gruntówka przestaje pracować te zachowanie szczytówki potwierdzą moją obawę, nagle szczytówka znów się wygina a ja przecież nie kręcę kołowrotkiem, przyznam się przez chwilkę zgłupiałem, ale gdy wędka poleciała ze stojaka wiedziałem co się święci – po prostu piękne branie, szybko odłożyłem spławik , wędka w rękę i zacinam….jest….zaczyna się walka, która trwa około 15 minut ponieważ zestaw był naprawdę daleko rzucony.

Kij spisuje się na medal nie wspomnę o kołowrotku – igła. I jest pierwszy Węgorz ląduje na pomoście, miarka wskazuje 78cm, waga 0,90 kg . Pierwszy węgorz w tym roku, uśmiech od ucha do ucha. Znów zakładam 3-4 rasówki i rzucam bardzo daleko, napinam plecionkę i czekam na drugie branie. W między czasie przerabiam pierwszy kij na grunt, na hak lądują 3 rasówki, rzut około 70 m napięcie żyłki, tym razem założyłem na żyłkę bojkę ze świetlikiem którą położyłem na pomoście i w razie brania bojka uniesie się do góry, godzina 3 nad ranem spokój, piękne gwieździste niebo, mgła nad wodą, łysy oświetla całe jezioro.

Nagle bojka podnosi się do góry, i stop – podniosła się może ze 2 cm pomyślałem że drobnica może skubie, ale nie boja powoli podnosi się coraz wyżej, odbezpieczam i patrzę jak ryba wyciąga żyłkę, nagle stop i TNE, czuje opór tym razem większy, ryba szarpie jak głupia, pikuje w dno, kurde może mały sum, walczę dalej, przy pomoście pokazuje się piękny węgorz, na moje nieszczęście nie zabraliśmy podbieraka, ale nie ma się co poddawać wymęczę rybę i dam rade podnieść jak na pomost, twardy zawodnik pomyślałem , 15-20 minut wali a on dalej w dobrej formie, wpadłem na pomysł - „Teściu połóż się na pomost weź reklamówkę pod wodę a ja węgorza wprowadzę do niej”, i tak jak powiedziałem tak też zrobiłem, udało się kolejny węgorz zawitał na pomoście, miarka wskazuje 97cm, waga 1,18kg.

Do rana złapałem 2 małe leszcze i teściu jednego okonia. Gdy zrobiło się jaśniej porobiliśmy kilka zdjęć i zaczęliśmy zwijać sprzęt. O 5 wujek przyszedł pod auto, niestety bez wyników, Maciek bez wyników, teściu 1 okoń, no i jak dziś w nocy na podium 2 piękne węgorze, szczupaczek i dwa leszcze. Do domu zabrałem tylko węgorze dla mamy:)
Kolejna wyprawa już kolejny weekend.

Wszystkim wędkarzom życzę udanych połowów, i nie zapomnianych pięknych chwil spędzonych nad wodą, zwłaszcza nocą:) pozdrawiam Krzysiek.

 


4.9
Oceń
(39 głosów)

 

Pierwsze, tegoroczne węgorze - opinie i komentarze

ponikwodaponikwoda
0
Zazdroszcze Ci tyh węgorzy. 5*****. Pozdrawiam i życzę jeszcze większych. (2010-06-10 12:12)
organista 2organista 2
0
No stary, pogratulować piękne ryby ! Węgorz ma coś w sobie!
ale nie wiem czy na dobre wychodzi ucieranie nosa teściowi na rybach?
Świetny artykuł 5+.
(2010-06-10 12:18)
użytkownik31907użytkownik31907
0
super rybki super opowiadanko i super wyprawa 5
(2010-06-10 12:26)
użytkownik24522użytkownik24522
0
Bardzo fajnie wam to wszystko wyszło, piąteczka***** (2010-06-10 15:58)
marriomarrio
0
witam

GRATULACJE !!


Ciekawe kiedy mi się uda takie rybki złowić - bardzo ładnie opisane  i życzę kolejnych i nawet większych okazów.


(2010-06-10 16:45)
miniek6miniek6
0

Gratuluje!!!

Ja już 3 razy próbowałem i narazie 3:0 dla węgorków. Ale w sobote dogrywka.

Oczywiście 5!!!

(2010-06-10 18:27)
The Piterson12345The Piterson12345
0
wyprawa udane węgorze tez swietne ;) zostawiam ***** a z wegorzem sie jeszcze nie spotkałem , u nas słabo z węgorzem ;/ zazdroszcze Ci tych rybek.. pozdrowienia i połamania kija          (2010-06-10 19:27)
użytkownik41902użytkownik41902
0
Gratuluję  i życzę większych sukcesów:)
(2010-06-11 00:41)
robson1robson1
0
Gratuluje, i tylko pozazdrościć :-)
(2010-06-11 09:42)
użytkownik33690użytkownik33690
0
ale ładne węgorki oczywiście 5*****
(2010-06-11 14:59)

skomentuj ten artykuł