Pierwsze testy nowej jednostki pływającej

/ 3 zdjęć


Poranne czerwcowe pierwsze testy nowej jednostki pływającej. Wybraliśmy mały płytki akwen, bez prądów, wiatrów, aby dotrzeć spokojnie do miejsca startu. Jednostka bez kila, naprawdę niewielkie zanurzenie, na większej prędkości pozwala przelecieć po kapelonach nie uszkadzając ich, podwodne zawady, wypłycenia, górki nie powinny nas interesować jeżeli tylko nie wystają ponad taflę wody. Wszelkie inne zagrożenia kapitan dostrzeże w okularach polaryzacyjnych:P Pozwala to dostać się w duże zwalista drzew, zatopione pomosty, umocnienia, bardzo płytkie łąki, rozlewiska. Czas rozłożenia, zapakowania się i wypłynięcia ok. 10 min. Jeżeli chodzi o złożenie to w zależnośco od słońca od 15 do 30 minut.
Co do samego wędkowania to trochę rzucania do wody było, generalnie zrobiliśmy cały jeden brzeg lecz wyniki marne, jedna pięćdziesiątka i kilka okoni. Dobra wiadomość to taka że zero zawad, zaczepów, no chyba że kogoś poniosło i trzeba było dostać się w trzciny:P

 


5
Oceń
(10 głosów)

 

Pierwsze testy nowej jednostki pływającej - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł