Pierwsze wędkarskie szlify w tropiku

/ 12 komentarzy / 6 zdjęć


Bikele, wioska niedaleko Libreville, stolicy Gabonu. Znajduje się tam debarkader czyli wpływ oceanu w ląd, który można uznać za ciupeńką lagunę. Szerokość ok. 70 m w czasie odpływu i do ok. 150 m w czasie maksymalnych przypływów.

Tutaj łapałem pierwsze doświadczenia w łowieniu rybi, nie tylko, że w tropiku ale w ogóle! Na samym początku, kiedy zacząłem łowić nie miałem wędki tylko żyłkę z ciężarkiem i haczykiem. Tak też złapałem moją najpierwszą;> rybę, mini granika szarego, radości po brzegi nawet z tego, że było ‘’no kill'’;> Tutaj też po moim pierwszym Karanksie i barakudach złapanych na spinning na Pointe Denis upolowałem na tę samą metodę dwa Lucjany i to w dodatku jednego wieczoru, pierwszy miał kilogram, drugi prawie dwa. Po tym ‘sukcesie’ jeden z moich znajomych, zaparty gruntowiec zaczął przekonywać się do spina. Najpierw mówił, że owszem barakudę czy karanka mogę złapać na wobka ale nigdy nie przydennego i żerującego w kamieniach Lucjana a później...

Po kilku dniach znowu zapuściłem się do Bikele i miałem dwa brania, niestety zwierz się uwolnił. W dodatku za drugim razem rozwalił mi wobka: przegryzł go i rozerwał kotwiczki. W niedługo potem przyjechaliśmy razem i znajomy postanowił zaczaić się na tego ‘’potwora’’ spinningiem, ma się rozumieć, że miał sprzęt już mocniejszy. I udało mu się, złapał Lucjana, raz 2 kg a potem 3kg. Nie było mowy, trzeba to było uczcić ich skonsumowaniem. Takie to początki mieliśmy w Gabonie;>

 


4.5
Oceń
(49 głosów)

 

Pierwsze wędkarskie szlify w tropiku - opinie i komentarze

ZAMOSCIANINZAMOSCIANIN
0
***** Fajna przygoda tylko trochę mało szczegółów.  (2012-01-20 08:54)
u?ytkownik27896u?ytkownik27896
0
Fajne początki, bardzo miło się czytało, ode mnie piąteczka.
(2012-01-20 11:19)
coventcovent
0
Tak fajnie nawet bardzo ale jest jeden maly problem; dla 99% forumowiczów to jednak bardzo abstrakcyjne lowiska i ryby.. Mówię to bez cienia zazdrości choć kiedyś napewno chcialbym, polowić w takiej egzotyce. Póki jednak co staram się poznać doglębnie wszystkie nasze rodzime ryki i wody, pzdr (2012-01-20 11:21)
MareKsMareKs
0
Łowić ryby, które potrafią zmasakrować solidnego woblera Rapali - to sie nazwya przygoda :-) (2012-01-20 11:23)
darmaczodarmaczo
0
a coto jest lucjan?? ;>
(2012-01-20 19:03)
jacekgabjacekgab
0
lutjanus aggens taka solidna tropikalna rybcia;/ (2012-01-20 19:53)
jacekgabjacekgab
0
Tak fajnie nawet bardzo ale jest jeden maly problem; dla 99% forumowiczów to jednak bardzo abstrakcyjne lowiska i ryby..
całkowicie się zgadzam ale mi się tak trafiło więc się dzielę ... może komuś też sie tak przytrafi ;]
(2012-01-20 19:56)
tomalek21tomalek21
0

gratulacje,fajne lucki jak dla mnie niestety nie dostępne,ale może kiedyś.


(2012-01-20 20:12)
darmaczodarmaczo
0
:)
(2012-01-22 13:13)
Harry PotterHarry Potter
0
Ja należę do tego 1% którym się zdarzyło łowić w afryce (i nie tylko). Dobrze że piszesz o tym, bo dla niektórych to jedyna szansa poznania egzotycznych ryb, technik łowienia itd... Fajnie tak zaczynać przygodę z wędkarstwem w Gabonie, hehe... Połamania solidnego kija...
(2012-01-24 00:24)
kamil11269kamil11269
0
zazdroszczę połowu i przygody
a co do wpisu to 5
(2012-01-27 17:51)
troctroc
0
Nie da się ukryć że takie wpisy robią wrażenie- pozdrawiam.
(2012-01-30 21:49)

skomentuj ten artykuł