Pierwsze Zawody Sezonu Czyli Spinningowy Kleń Bzury

/ 4 zdjęć



29.04.18 r. Pierwsze spinningowe zawody tego sezonu już za mną ,ostatnia niedziela kwietnia przyniosła wędkarzom z Sochaczewa i okolic rywalizację , w postaci spinningowych zawodów pod nazwą kleń Bzury organizowane przez zaprzyjaźnione koła Pzw Chodaków ,Pzw Teresin ,Pzw Sochaczew Miasto , na starcie stanęło 67 zawodników co do tej pory jest to chyba rekordowa ilość tych zawodów .Od godziny 6 zaczęła się zbiórka zawodników i potwierdzenie zgłoszenia oraz odebranie kart startowych .
Od godziny 7 każdy z zawodników zaczął potyczki w , 5 godzinnej turze z rybami jedni szli w górę rzeki inni zaś w dół , ja również wybrałem odcinek w dół rzeki do mostu w miejscowości Chodaków fajne miejsca i dość głębokie dołki ,mogły skrywać nie jednego przedstawiciela klenia .Na pierwszy ogień założyłem woblerka bandziorka od Bielika który był również sponsorem tych zawodów ,wchodzę w pierwsze miejsce dość głęboka zatoczka , z powalonym drzewem w wodzie może coś się uda przechytrzyć na każdą miejscówkę przeznaczam 20 minut i ruszam dalej . Kolejne miejsca za mną a tu nic na karcie zero ryb wpisanych , a z tego co tam jeden drugiemu przekazywał wiadomości wiedziałem , że już jeden ładny kleń padł a więc trzeba było się sprężać żeby jakaś rybka wyjechała z wody.
Kolejne miejscówki jedna za drugą i dalej nic nawet brania , a przecież pogoda dopisuje myślę nie tak jak w tamtym sezonie ale rybki nie współpracują zmieniam przynętę tym razem ,ląduję blaszka zerówka srebrna od Pana Lipca może jakiś pasiak zaatakuje , tak jak to było na treningowych rzutach, kieruję się w takie zaciemnione wodne dziury w których pełno suchych zatopionych patyków ,pomyślałem tam musi być pasiak rzucam raz drugi trzeci i nic na blaszkę , za to okoń wyjechał u mojego kolegi na malutkiego paproszka całe 21 cm , a więc jest dobrze ktoś z naszej trójki zapunktuję a ja lecę w kolejne miejsce niestety fajna miejscówka i już zajęta pech idziemy dalej , dzwoni do mnie kolega z wiadomością że padł kolejny kleń i jeden okoń a więc już coś się zaczyna dziać a ryba się uaktywnia. Pytam jak u niego niestety na razie też nie miał szczęścia i wyjął rybę ale niewymiarowego szczupaczka no cóż walczymy dalej obym ja nie złowił szczupaka bo w tym sezonie mam do nich farta.
Z każdą godziną robi się coraz cieplej i trudniej z rybą ,cały czas jedna wielka kombinacja z przynętami aby tylko już zapunktować , tym razem blaszka meps 00 złota znajduję nieduży przelewik z malutką zatoczką ,pomyślałem tutaj zostanę dłużej i obrzucam to miejsce , rzut za rzutem i dalej nic cały czas to samo kolejny rzut , i jest fajne branie przytrzymanie blaszki poprawiam rzut myślę może teraz będzie branie do przycięcia niestety nie było już żadnego kontaktu z rybą . Szybka przerwa na kawkę i przemyślenia i lecę dalej ,zmieniam przynętę na wobka rapali countdown zielono czerwonego i rzucamy dalej ,ale dziś kompletnie nic nie współpracuję tak jak na treningowych rzutach no cóż ,trzeba próbować a nóż widelec może się trafi jakaś fajna rybka i punkty .
Dochodzę już prawie do końca odcinka w dół rzeki czyli do wyznaczonego mostu w miejscowości Chodaków ,ale widzę tam prawie każda miejscówka obstawiona zawodnikami którzy również próbują coś wyłowić z wody i tak myślę może by wrócić i obrzucać te ciekawsze miejscówki raz jeszcze ,i tak też zrobiłem powrót w stronę rozpoczęcia zawodów i sprawdzanie ciekawych miejscówek wobek rapali również nie zdał egzaminu , kolejna próba mepsik long srebrny przechodzę jedną miejscówkę drugą widzę fajna spokojna zatoczka przystanę tu i porzucam troszkę . Coś naglę zaczęło żerować było widać gołym okiem aktywność jakiejś rybki próbujemy dalej , pierwszy rzut branie ,i siedzi coś fajnego pomyślałem kleń i to nawet fajny a więc będzie dobrze było dobrze do czasu gdy mój przysłowiowy kleń nie wynurzył się z wody , a tam pokazał się pysk szczupaka i to już nie małego no cóż znowu szczupak już 4 w tym roku. Szczupak walczył dość aktywnie ale po chwili wyjechał z wody chyba musiał być głodny bo głęboko połknął blaszkę , szybkie zmierzenie i nasz szczupaczek miał całe 61 cm ehh a nie mógł to być taki kleń no cóż , szczupak wraca do wody a ja lecę dalej próbować .
Zrobiłem jeszcze kilka miejsc ale bez skutku ,docieram do przysłowiowych rur z których zaczynały się zawody aby zdać kartę startową zapunktowaną niestety na zero , a tam doszły mnie głosy ze dwóch zawodników również złowiło szczupaki jeden miał ponad 80 cm a drugi 67 cm , także szczupaki też miały dziś ochotę pobierać kleniowe zestawy , no cóż trzeba tu wystartować za rok i może się uda podsumowanie zawodów rozdanie nagród grill ,porady innych wędkarzy a potem każdy w swoją stronę padło kilka fajnych kleni i tylko 3 okonki fajnie że chociaż pogoda dopisała i można było połowić .

 


5
Oceń
(10 głosów)

 

Pierwsze Zawody Sezonu Czyli Spinningowy Kleń Bzury - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł