Pierwszomajowe szczupaki na Kuziorówki

/ 9 komentarzy / 9 zdjęć


Kwiecień minął jak z bicza strzelił !!!. Kwiecień, tak długo oczekiwany, miał być miesiącem troci, a nie przyniósł ani jednej ryby. Ciepła i szybko pojawiająca się wiosna dawała nam nadzieję na wspaniałe przeżycia nad bałtyckim wybrzeżem. Częste wypady nad morze i godziny spędzone na oddawaniu rzutów w tym roku, (jak do dzisiejszedo dnia) nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. No cóż, tak to juz jest z rybami !!!. Nie pomogły wypady do Danii, nie pomogły zmiany przynęt, nie pomogły zmiany miejsc. Na pocieszenie pozostanie w pamięci kilkanaście złowionych dorszy. 

Nadszedł 1-szy dzień maja, tradycyjne już rozpoczęcie sezonu szczupakowego. Z Sebastianem jedziemy na zawody klubowe (ASV Preetz), które odbywają się na Lanker See. Pobudka o 4-tej rano , o 5-tej odbieram Sebe, a o 6-tej wypływamy z klubowej przystani. Mamy czas do 12-tej. Pierwsza zatoczka nie przynosi żadnego brania, więc nie tracimy czasu i płyniemy na podwodną górke z łagodnym spadem, po drodze mijamy kilka łódek, które "okupują" małą wysepkę. Dajemy się nieść lekko powiewajacemu wietrzykowi i w dryfie obławiamy nasze miejsce. Nagle poczułem delikatne przytrzymanie, automatycznie zacinam. Jest mówie do Sebastiana i w tym momencie ryba uwalnia się. Kotwiczymy łódz i obławiamy dalej. Nie trwało długo, gdy szczupaczek ponowił atak. Tym razem nie zszedł i pierwszy "zębaty"w tym roku, delikatnie zahaczony za przednią "wargę", ląduje w podbieraku. Piąteczka i łowimy dalej. Po kilku minutach następne branie, tym razem okoń, ładny okoń 39cm. Obie ryby skusiły się na miedzianą blache obrotową "Kuziorówkę". 

Przed swiętami wielkanocnymi, kupiłem w trzech różnych kolorach, model tej blaszki (w sklepie Krokodyl we Wrocławiu). Nic więcej z tego miejsca nie wyciągamy, więc dryfujemy dalej. Sebastian zacina szczupaka i po kilku minutachprzy łodzi widzimy ponad 80-cio centymetrowa rybę. Dobrze zapiętą za pysk, nie wiem co mnie strzeliło i zamiast podebrać szczupaka ręką, użyłem podbieraka. Reszty można się domyśleć. Poleciały "niecenzurowane słowa" z mojej strony. Sebastian spokojnie się usmiechnął, bywa i tak... !!! powiedział. Było mi głupio, od 25 lat łowie ryby, a tu taka "plama". Niedługo potem "Seba" łowi szczupłego, spadł mi kamień z serca. Przy następnym postoju zahaczył się "szczupaczy przedszkolak" niewiele wiekszy od przynęty. Płyniemy dalej i jest następny szczupak i okonek. Postanowiamy wrócin na naszą podwodną górkę i ponownie dryfować przez jezioro. Sebastian siada do wioseł i jak przystalo na silnego faceta "daje gazu". Wyrzucam blache i wypuszczam ją na jakieś 50 metrów. Po kliku minutach moja szczytówka idzie w dół. Co mnie całkowicie zaskoczyło, przy takim tempie prowadzenia przynęty (suneliśmy po wodzie jak wariaci) nie spodziewałem się żadnego brania. Zacinam i zaczyna sie zabawa, ryba wyciąga mi jeszcze kilka metrów plecionki, czuje że jest silna. Po kilku minutach wykłada się przy łodzi ma ponad 80cm i jest delikatnie zahaczona za przednia część paszczy. Spoglądamy się na siebie i Sebastian podbiera ją dłonią. Ryba, która zmęczona wykładała się na wodzie, ostatnimi resztkami sił robi "młyn" i ... dowidzenia. 

Jeszcze raz spoglądamy się na siebie z uśmiechem... no to 1:1. Jeszcze jeden szczupak, a po krótkim czasie okoń skusił sie tego dnia na "Kuziorówkę" i kiedy o 12-tej spływamy głodni jak "wilki" do przystani, mamy dobre humory !!!. Fajny dzień, super pogoda, jednym słowem udane wędkowanie. Przed klubową chatką widać już kilkunastu wędkarzy. Kilka ładnych szczupaków ok. 100cm i dwa dobrze ponad 100 leżą na trawie. Chłopcy połowili, ważenie , pakowanie sprzętu i teraz można usiąść do stołu. Gospodarz przygotował coś w rodzaju polskiego "bigosu" dodatkowo mięso, kiełbaski itd. Oczywiście obowiązkowo piwko. Przy stole, patrząc na leżącego obok ponad metrowego szczupaka zastanawiamy się czy istnieje możliwość wprowadzenia górnego wymiaru ochronnego?. Jeden z kolegów kreci głową, ... niemieckie prawo nie pozwala na wpuszczanie spowrotem do wody złowionych wymiarowych ryb. Cieżko bedzie coś w tej kwestii zmienić. Co kraj to obyczaj !!!. 

Ktoś inny pokazuje fotki węgorzy z tego roku, takie ponad kilogramowe. Spoglądamy jeszcze na wyniki i czas wracać do domu. Dzwonię do kolegi Andrzeja, który własnie na kilka dni pojechał do Wrocławia. Andrzej podskocz proszę do "Krokodyla"i kup mi klika blaszek, tłumaczę co i jak. Przydadzą się, sezon jest długi, a one po dzisiejszym dniu znajdą na stałe miejsce w moim pudełku z przynętami. Dziś ani Meppsy, ani inne blaszki, gumy, czy wobki Salmo, czy tez moje ulubione Jerki Henryka Chrzanowskieg (Esox61) nie grały pierwszych skrzypiec. Czy "Kuziorówki" okażą sie przez cały sezon takie łowne, zobaczymy?.Na koniec roku będę mógł zapewne wiecej powiedzieć.

 


5
Oceń
(28 głosów)

 

Pierwszomajowe szczupaki na Kuziorówki - opinie i komentarze

aldentealdente
0
Sławciu, gratuluję rybek! Swietny opis! Jadę po blaszki, oby jeszcze były. (2014-05-02 07:29)
PanciOxDPanciOxD
0
Mam taka blaszkę ale efektów to takich nie miałem :) ***** (2014-05-02 10:00)
marciin 2424marciin 2424
0
Fajnie opisana wyprawa z Kolegą po kiju jak się domyślam.Pozdrawiam i ***** :) (2014-05-02 10:48)
rysiek38rysiek38
0
Gratki wyprawy no i okonka bo taka sztuka to trudniejsza zdobycz niż szczupły w granicach osiemdziesiątki - szkoda że nie dałeś fotki tych blaszek (lubie majsterkować) :-) ***** (2014-05-03 19:05)
slawekkiel17slawekkiel17
0
To nie jest problem, wlasnie wstawilem zdjecia obrotowek o ktorych pisalem. Wszystkie brania (czyli 8-siem) mialem na ta w kolorze miedzi. Inne tego dnia nie byly tak skuteczne!. Pozdrawiam serdecznie Slawek (2014-05-03 19:44)
rysiek38rysiek38
0
No to dało mi do myslenia ,pewnie sekret tkwi w geometrii skrzydełka i fali akustycznej jaką wytwarza a wiadomo że ta bardziej działa od koloru w pierwszej fazie pobudzenia do reakcji drapieżnika (2014-05-03 20:31)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Dobry wpis z dużą ilością fajnych zdjęć, efekty jak widać na załączonych obrazkach miałeś bardzo dobre za co wielkie gratulacje. Za wpis oczywiście dostajesz zasłużone ***** Jeszcze raz gratuluje i pozdrawiam Boczny Trok (2014-05-03 22:00)
slawekkiel17slawekkiel17
0
Andrzej przeslal mi wlasnie informacje na temat wyzej opisanej obrotowki: http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/8 Dzieki Andrzeju !!! to bardzo mile z Twojej strony. Swietny material, polecam wszystkim !!! Przy okazji podziekowania dla Pana Zdzisława Kuziora za wspaniala obrotowke. (2014-05-04 12:20)
aldentealdente
0
Ja oczywiście zanim kupiłem sobie te błystki przewertowałem wyszukiwarki właśnie pod kątem pana Kuziora. Wtedy przypadkiem natknąłem się na ten wywiad z nim w Wędkarzu Polskim. Już się nie mogę doczekać niedzieli i naszego szczupakowania :-) (2014-05-05 22:33)

skomentuj ten artykuł