Pierwszomajowe wędkowanie

/ 6 komentarzy / 3 zdjęć


Pierwszy maj.Dzień wyczekiwany przez spinningistów.Wie to każdy.
Na weekend pierwszomajowy w tym roku miałem zaplanowane 5 dni spinningowania.Moje plany pokrzyżował trochę wyjazd nad jezioro Niedzięgiel w Skorzęcinie.Ale pomyślałem-,,będziesz nad jeziorem!Chłopie,bierz spinning,wykup zezwolenie i na rybki!"jak pomyślałem,tak zrobiłem.Sprzet spakowany.Wyjazd był we wtorek,po południu.Jechałem z siostrą,szwagrem i moją drugą połówką.Oczywiście,spakowałem cały sprzęt ale nie zabrałem karty wędkarskiej....Więc szybki powrót do domku i już z kartą ruszyliśmy w drogę.Niestety.Przeciwności losu ciąg dalszy.Sklep wędkarski w Witkowie,w którym można było kupić zezwolenie,był czynny do 17,a nie jak czytałem w internecie do 18.Trudno.Zezwolenie zamierzałem kupić w ,,Rybakówce" u dzierżawcy jeziora.Miało to być ok pół kilometra drogi od Skorzęcina,więc uznałem że się przespaceruje z moją dziewczyną....Jakby poprzednich ,,kłopotów" było mało,pół kilometra zmieniło się w dwa w jedną stronę....Mina mojej kochanej bezcenna.Już wiedziałem,że wyjazd na wypoczynek,wypoczynkowym nie będzie :).
1 maj.
Wstałem o 7 rano (wiem wiem,troszkę późno jak na wędkarza,ale w końcu trzeba było ,,wypocząć" przy grilu :)) i ruszyłem na łowy.Jezioro Niedzięgiel jest dość płytkie od strony miejscowości Skorzęcin,więc po wyjściach okonków ledwie większych od 5cm gumki poszedłem na Jezioro Białe.Tam głębokość była większa.Doszła do mnie dziewczyna ze śniadankiem,i uznała że ,,troszkę ze mną połazi".Po trzech godzinach wróciłem na obiad.Po obiedzie i chwilowym wypoczynku wróciłem do wędkowania,ale już sam.
Po jakiejś godzinie zmian przynęt,chodzenia,denerwowania się,bo okoń zaganiał,ale nic nie chciało wziąć,założyłem obrotówkę,którą kupiłem w netto razem z jakimiś innymi blaszkami za 15 zł.W drugim rzucie,po chwili prowadzenia czuję dość mocne uderzenie,szybkie zacięcie i siedzi.,,Duży okoń"-pomyślałem.Lecz to nie ta piękna ryba.Ryba pięknie walczyła.Była silna i dobrze ,,wypoczęta" po zimie..To był szczupaczek.Jakieś 35 centymetrów.Zdąrzyłem wyciągnąć z kieszeni telefon,i zrobić mu zdjęcie w wodzie.,,Sesja fotograficzna"była krótka.Nie chciałem męczyć ryby.Szczupak zadowolony wrócił do wody.Był uderzony przez większą rybę.Mam nadzieję że urośnie i da frajdę innym wędkarzom.
Mój tata zawsze mówi,że kobieta na rybach jemu przynosiła pecha.Mi chyba też,chociaż już później nic nie skusiło się na moje przynęty.
Teraz czekają na mnie ryby z Zalewu w Roszkowie.Pojadę tam w niedzielę,na pierwszy wyjazd roku.Mam nadzieję,że są w równie dobrej kondycji co te w jeziorach

 


4.8
Oceń
(22 głosów)

 

Pierwszomajowe wędkowanie - opinie i komentarze

Lin1992Lin1992
0
Super wpis.***** (2013-05-04 07:07)
u?ytkownik131131u?ytkownik131131
0
Fajny spis i szczupiec (2013-05-04 07:49)
karateka994karateka994
0
***** (2013-05-04 10:01)
RuchPalikota2RuchPalikota2
0
*****Super!!! (2013-05-04 11:16)
u?ytkownik116538u?ytkownik116538
0
Coś w tym pechu z kobietami na rybach jednak jest :) 5 ***** (2013-05-04 15:28)
dominik138dominik138
0
A Ja jak jadę z żoną to zawsze coś złapię. 5 ***** (2013-05-08 11:21)

skomentuj ten artykuł