Zaloguj się do konta

Pierwszy lód - leszcze

Zgłodniały wędkarskich połowów z niecierpliwością obserwuje słupek rtęci . Od dłuższego czasu temperatura utrzymuje się poniżej zera ,a wiec pora na pod lodowe łowy . Dzwonie po znajomych na jakąś wspólną wyprawę ale wszyscy wykręcają się sianem {obawa przed pierwszym lodem }w końcu udaje mi się namówić brata na wspólny wypad > Miejsce połowu Miedzna Mur ,podobno lód jest bezpieczny .

Zajeżdżamy na miejsce a tu niespodzianka ,prawie nikogo niema . Jest ekipa z Tomaszowa i jeden wędkarz z Opoczna .Ludzie stoją nad wędeczkami łowiąc na spławik a więc wyniki pewnie na zero . Mimo to włazimy na lód ,próbujemy zlokalizować okoniową górkę . Wiercimy kilkadziesiąt dziur ale nie udaje nam się zlokalizować dobrego miejsca na okonie .Lód jest w miarę bezpieczny ponad dycha ,więc można śmiało wędkować . W ostatnim wywierconym otworze mam branie ,zacinam i jest pierwsza rybka . Dzielnie się broni podczas holu ale w końcowym etapie wypina się o lód . Próbuje jeszcze ją skusić ale bez efektu . Nagle brat ma branie ,zacięcie i jest rybka ?Powoli zwija żyłkę na krecioł i nagle z otchłani wnurza się Pan Jazgacz .To pierwsza rybka w tym roku a więc cieszy podwójnie.

Zmieniamy miejsce w poszukiwaniu leszczy. Zanęcam trzy dziury. Do jednej leci pinka i bułka tarta ,do następnych jokers i buła. Brat postanawia zapolować na okonie i udaję się w głąb łowiska Ja nadal mormycha z ochotką. Na brania nie muszę długo czekać i po chwili loduję pierwszego leszczyka .Ryba może nie za wielka ale sprawia mi ogromną frajdę .W od dali widzę brata ciekawe czy coś złowił ? Ja nadal kusze leszcze i mimo delikatnych brań udaje mi się wyholować kilka sztuk .Wraca brat pytam czy cos złowił ale mówi ze tylko jazgacze. Widocznie okoń dzisiaj nie żeruje .Ciśnienie 985 i opady śniegu to nie pora na okonia.

Skupiamy się na łowieniu leszczyków i to z niezłym powodzeniem . Brania są częste ale bardzo delikatne ,Mimo zastosowania delikatnego zestawu rzadko udaje się zaciąć jakąś sztukę . Wysuwam kiwok jak najdalej ale i tak brania rzadko kończy się holem .Pora kończyć wędkowanie, na lodzie nikogo już niema . W sumie złowiłem 18 leszczyków może nie za dużych ale jak na dzisiejsze warunki to dla mnie super bonus . Brat złowił podobną ilość plus jazgacze i na tym kończymy . Nie licząc tego że był problem z wyjazdem {zbyt dużo śniegu }to wyjazd zaliczam do udanych .Rybek połowiliśmy, mroźnego powietrza powdychaliśmy ,głód połowów zaspokojony wszystko o.ki .Pozdrawiam udanych połowów życzę .

Opinie (17)

Destos

Świetny wpis:P Sporo rybek.Ode mnie ***** [2010-01-11 07:54]

użytkownik

Wypad udany coś brało chociarz... [2010-01-11 11:49]

Grześ42

Ubiegła niedziela i sobota były kiepskimi do połowu okonia . W sobote spedziłem 2 godziny w niedziele 4 . Efekt w sobote 8 10 szt okoni o łacznej masie 1,2 w niedziele wiecej ale mmniejsze W sobote trafiłem garbuska 420gr

[2010-01-11 11:54]

użytkownik

Super wypad i fajnie opisany. Ja jeszcze nigdy nie łowiłem pod lodem ale jak jeszcze parę dni będzie mroźno to z kolegami nad zalew Opoczyński się wybierzemy. Daje ***** [2010-01-11 12:31]

dany21

Wybieram się po raz pierwszy na lód i jakoś nie mogę się zebrać żeby zrealizować moje zamiary. Ale w końcu muszę się wybrać bo aż się krew we mnie gotuje jak inni wędkują i wyciągają ryby a ja siedzę w domu i oglądam wypady innych na wedkuje.pl. [2010-01-11 13:14]

użytkownik

....no to wypad udany rybki były ,cos sie działo ,na zdjeciu słabo widac ale chyba mrozno było bo jak widac obmarzało.............. połamania kija [2010-01-11 13:34]

użytkownik

fajnie że mógł pan połowic mnie się to nie udało ze względu na pogodę ale cóż zrobic poczekamy morze jeszcze się uda złowić rybke z pod lodu  za świetnie napisany artukuł daje 5 [2010-01-11 13:56]

użytkownik

Gratuluję udanej wyprawy . Nawet jeżeli brały tylko małe leszcze  , czy jazgarze , zawsze coś się działo .Lepsze to niż siedziec w domu i denerwowac się że inni łowią , a ja nic .Na kolejnym wypadzie życzę wiekszych ryb oraz bezpiecznego lodu . ***** . Pozdrawiam . [2010-01-11 14:12]

klepa87

hehe całkiem ładny połów!! z tym pierwszym wyjazdem zawsze sa kłopoty ja juz sie wybieram dobre 2 tygodnie i jakis jeszcze sie nie wybrałem !!! czas sie zmobilizować ! [2010-01-11 16:05]

janglazik1947

moje gratulacje-cóż nie są to potwory,ale jak powtarza mój kolega Zbyszek,,ważne że (Ten Głupi) został zaspokojony-był,sprawdził sam i basta.Najważniejsza nasza obecnośc na lodzie.Byłem wczoraj-lód niestety dośc cienki-ok 8cm i po ok 30 minutach miałem wodę pod butami,ale w tym czasie udało mi się wyciągnąc około 30 płotek,które drugim otworem w lodzie wróciły do swego środowiska-wrócę po nie nawiosnę. [2010-01-11 16:34]

tinka

Witam. Fajnie że połowiliście. Ja odwiedzam lód w wekendy (w tygodniu praca) już od 20 grudnia i nic więcej nie bierze tylko jazgarki (5-7 cm). Sądzę, że nastepny wypad będzie bardziej emocjonujący pod względem wyjmowanych ryb z przerembla. Pozdrawiam.  [2010-01-11 17:39]

karoc26

Jak zwykle swietny wpis. Ode mnie oczywiscie 5 za artykul. No wlasnie, musi sie temperatura utrzymac to moze sie wybierzemy. Ale pozyjemy zobaczymy.Pozdrawiam [2010-01-11 20:18]

łysy wąż

No i najważniejsze, że posiedzieliście nad ( na ? ) wodą. Rybki też jakieś były, więc nie ma co narzekać ;-) Moją pierwszą rybką w tym sezonie ( oczywiście 1 stycznia ) był okonek. Smoczysko miało jakieś ... 5 cm. ;-)pozdr. [2010-01-12 22:11]

kafel

jak to mówią dobra ryba nigdy nie jest zła na wieksze przyjdzie czas :) pozdrawiam [2010-01-13 23:13]

lukaszkosierkuewicz

Ładny wypis Pozdrawiam [2010-01-14 16:21]

darek1990

pieknie [2010-02-10 22:01]

użytkownik

5 [2013-05-20 17:20]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Tuszynek

ŁowiskoNa Łowisko Tuszynek wybraliśmy się w drugiej połowie lipca na k…

Styczniowa wyprawa

Nowy rok się zaczyna wiec nowy sezon czas zacząć . Dostaje telefon od ku…