Pierwszy w tym roku

/ 1 komentarzy

Pierwszy wyjazd


2.30 w nocy. Przebudziłem się ze snu. Jakiego tam snu ? Przewracam się w łóżku cały wieczór ja to ma miejsce codziennie. Mimo, że jestem od kilku dni na emeryturze, powrót do „normalnego” życia będzie długi. To efekt nocnych dyżurów. Sporo czasu minie, nim dojdę do normalności. Spoglądam na termometr za oknem; – 15*, czyli kolejny dzień lód przyrasta. To już chyba ze dwa tygodnie. Nie ma co, czas się zbierać na połów okonia !
Dzwonię rano do Janusza.
- Wąsiu, kiedy ruszasz na lód ?
- No my z Ryśkiem ze trzy dni już łowimy a teraz jesteśmy na Dadaju
- To nie dałeś mi znaku, że ruszyliście ?
-Rycho mówił, że kiepsko się czujesz ostatnio, więc nie chciałem cię wkurzać…
Faktycznie, nie czułem się najlepiej, ale…
- Jasiek, ja tak czuję się od 6 lat !
-No oki, jutro jedziemy razem. A gdzie proponujesz, bo na Dadaju lipa.
-Jak to gdzie ? Tejstymy !
-Wiesz, byliśmy tam i lipa. Same maluchy.
-Jasiek, sam wiesz jak tam jest. Nie ma brań a potem nadchodzi magiczne pół godziny i łowisz medalowe okonie. Twój największy okoń to przecież z Tejstym.
- No dobra, przecież jesteś guru...
Pani Czesia jak zawsze trzyma dla mnie ochotki.
-Panioe Mirku, wie pan dobrze, że najświeższe są w piątek po południu.
-Nie szkodzi Pani Czesiu, ja tak na wariata jadę. Nawet żyłki nie zmieniam. Jadę zobaczyć co i jak.

Dojeżdżamy do "Warszawki" bladym świtem. Dwa lata tu nie byłem. Gdzie są moje pieski, które karmiłem ?
Zabudowana skarpa przez warszawiaków. Mają tu swoje letnie domki. Jedynie Sylwester jest tutaj na stałe. Znamy się od lat. I Fagot mnie pamięta ( wielki owczarek górski ).
Ruszamy w dół ze skarpy. Oczywiście Rycho z Jankiem biegną a ja spokojnie człapię. Na blacie widać wiele wykręconych i zamarzniętych otworów. Ale wędkarzy nie ma. I dobrze, bo nie lubię łowić w tłumie.Wywiercam pięć otworów w miejscach, gdzie kiedyś łowiłem medalowe okonie. Wiem, że trzymają się swoich miejscówek co roku. Trzeba czekać trafić na ich żerowanie...
Oczywiście Rysiek z Jaśkeem nie wytrzymali i poszli szwendać się po lodzie.

 


5
Oceń
(4 głosów)

 

Pierwszy w tym roku - opinie i komentarze

u?ytkownik221u?ytkownik221
0
A jaki efekt? (2014-02-25 08:34)

skomentuj ten artykuł