Pierwszy wypad jest magiczny - TEST ZANĘT MVDE OD ROBINSONA

/ 5 komentarzy

Pierwszy wypad w nowym sezonie ogromnie cieszy szczególnie po tak długiej przerwie zimowej.
W końcu postanowiłem wybrać się na moją okoliczną wodę PZW, tym razem łowiłem na feedera klasycznego, a przy okazji przetestowałem zanętę MVDE Super Champion Roach (WERSJA KLASYCZNA) wraz z ROBINSON LIQUID Hemp.
Proporcje mojej zanęty dość proste:
Super Champion 1:3 ziemi bełchatowskiej garść chleba flou (czerwony,żółty) ROBINSON LIQUID Hemp 20 ml pomieszałem z wodą z łowiska.
Przejdźmy do tego co działo się na łowisku.
Łowiłem wspólnie z Jankiem, każdy miał jakieś swoje wstępne plany i założenia na ten wypad,jednak pogoda była bezlitosna szczytówki przez całe 4 h wędkowania zamarzały,brania bardzo delikatne ciężkie do zauważenia.
Pomimo tych wszystkich przeciwności udało nam się złowić po jednym leszczu,może I nie były to giganty ale jak to się mówi wnioski wyciągnięte, nic straconego,pierwszy wypad w tym roku za nami ( pierwsze koty za płoty )

 


2.9
Oceń
(11 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Pierwszy wypad jest magiczny - TEST ZANĘT MVDE OD ROBINSONA - opinie i komentarze

rafalzakrafalzak
0
Pogoda jest zmienna i ryby przez to źle reagują. (2021-04-02 18:55)
kabankaban
+7
Takich wpisów mógłbym zrobić setki tylko mi nie zależy na kolorach rybek i gwiazdkach... (2021-04-03 20:28)
jabberwokie86jabberwokie86
+1
Mimo wszystko lepsze to niż losowe komentarze pod losowo wybranymi wpisami;) W każdym razie autorowi życzę samych okazów, co by go ręce od holowania rozbolały i odpoczął trochę od komentowania;) (2021-04-03 21:08)
cyganmarocyganmaro
+3
.... a może by tak jakieś wnioski? (2021-04-13 07:16)
JulianJulian
+1
O samej zanęcie nie będę się wypowiadał . Ale ziemia ( koniecznie bełchatowska ) , chleb fluo - powaliły mnie z nóg . Do tego brakuje mi tylko kopry koniecznie malajskiej i zmielonych orzeszków arachidowych koniecznie paragwajskich no mogą być w ostateczności subsaharyjskie . Qźwa - jakie te ryby globtrapery kulinarne się zrobiły pewnie od Makłowicza takie mądre. Gdzie mi tam z tym moim pęcakiem i mamałygą zaściankowy prowincjusz jestem . Pojechało - Wielkim Światem . Ps. Melduję posłusznie że to jest kura i nie czytam powieści awanturniczo - przygodowych Karola Maya . Czego i Wam życzę . (2021-04-13 10:56)

skomentuj ten artykuł