Plaga śmieci -sprzątanie J.Budzieszewskiego

/ 4 komentarzy / 16 zdjęć


Korzystając z  niewątpliwie sprzyjającej pogody Zarząd Koła „Okoń” w Goleniowie zorganizował 10 października br.  sprzątanie brzegów kolejnego jeziora będącego pod naszą opieką. W zeszłym roku o tej porze posprzątaliśmy jezioro Lechickie natomiast obecnie postanowiliśmy posprzątać nad jeziorem Budzieszowskim. Głównym zadaniem było oczywiście wyzbieranie możliwie największej ilości śmieci i przywrócenie najczęściej odwiedzanym miejscówkom normalnego wyglądu. Na zbiórkę w umówionym miejscu stawiło się 14 osób w tym kilka spoza zarządu i działaczy Koła. Po zaopatrzeniu w worki i rękawiczki ruszyliśmy do akcji „ sprzątanie”. Jedna grupa sprzątała po jednej stronie, a druga po przeciwnej stronie jeziora. Na szczęście pogoda nie zawiodła. W bardzo miłej atmosferze, przy ogromnym zaangażowaniu wszystkich uczestników akcji zebraliśmy 27 worków, każdy o pojemności 120 litrów. Spodziewaliśmy się, że będzie dużo śmieci, ale nie, że aż tyle. Tacki, talerzyki, miseczki, kubki plastikowe,  butelki po wszelkich możliwych napojach, a nawet zniszczona kserokopiarka. Oczywiście nie brakowało opakowań po robakach i puszek po kukurydzy co jest wyłączną wizytówką wędkarzy. Przykro, że ludzie korzystający z uroków natury nie potrafią się odpowiednio zachować. Nasuwa się zasadnicze pytanie. Dlaczego łatwo jest przynieść z sobą żywność, napoje, zanęty, itp. a tak trudno po sobie posprzątać. Raczej każdy chciałby zastać czystą miejscówkę lecz zapomina o tym kończąc wędkowanie. Większość zachowuje się tak jakby nigdy nie miała wrócić na to miejsce, a jak wróci psioczy „ kto pozostawił ten śmietnik”  i dosypuje kolejne śmieci bo przecież tak już zastał. Nikt nikomu nie zwróci uwagi bo nie chce się narażać, woli brodzić wśród śmieci i tolerować taki stan rzeczy. Niestety nie pomagają tablice informacyjne, apele i w przypadku naszych wędkarzy wpisy do legitymacji o obowiązku pozostawienia łowiska w czystości zarówno przed jak i po wędkowaniu. W tym przypadku widać pobłażliwość ze strony kontrolujących i uleganie tłumaczeniom „ to nie moje śmieci”. Trzeba będzie sięgać po skuteczniejsze środki jakimi na pewno są częstsze kontrole Straży Rybackiej i bardziej dolegliwe kary za brak czystości na łowisku. Niech zatem nikogo nie zdziwi, że strażnicy rybaccy będą traktowali zachowanie czystości przez wszystkich korzystających z naszych wód jako priorytetowe i karali czasem nawet niewinnych zaśmiecenia, ale przebywających wśród śmieci. Najwyższy czas podejść bardzo poważnie do tego zagadnienia, bo utoniemy w śmieciach. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, że wśród nas wędkarzy są  „śmieciarze” i że to zjawisko jest tolerowane, niech zobaczy co się dzieje nad Iną w okolicy zniszczonego mostu przy wsi Kamieniska. Obecnie tam są najlepsze miejscówki do wędkowania, a pod względem czystości wyglądają tragicznie. Właściwie to zgodnie z wymogami statutu z obawy przed karą nikt przed wysprzątaniem stanowiska nie powinien na nim wędkować, a jednak tak jest. Najwyższy czas skończyć z tym zjawiskiem i podejść do tego poważnie dla naszego wspólnego dobra. Większość uważa, że członkowstwo w kole kończy się na opłaceniu składek, co jest oczywistym nieporozumieniem. W praktyce utrzymanie czystości nad wodą spada na władze koła, które niestety same zbyt wiele nie mogą zrobić. Jesteśmy takimi samymi wędkarzami jak inni z tą różnicą, że dobrowolnie, społecznie chcemy i robimy coś dla naszego środowiska. Sami niewiele możemy zrobić, a jak się okazuje na pomoc wędkarzy nie ma co liczyć. Być może utrzymanie czystości nad wodami będzie wliczone w składki i jest to możliwe, ale wtedy będzie płacz dlaczego wędkowanie jest tak drogie. Na własne życzenie zmierzamy właśnie w tym kierunku. Wracając do naszej akcji sprzątania jeziora Budzieszowskiego należy podkreślić, że są wśród nas ludzie których nie trzeba namawiać do pracy mimo wieku i innych przeciwności. Nie tłumaczą się wymyślonymi na poczekaniu pretekstami, nie twierdzą że nie muszą, że są przecież inni, młodsi, że nic z tego nie mają, itp. Dzięki, że jeszcze tacy istnieją. Oczywiście wszystkich śmieci nie wyzbieraliśmy, ale zebranie w ciągu 2 godzin ponad 3200 litrów śmieci jest dla nas ważne i wskazuje na konieczność wprowadzenia stanowczych oraz bardziej skutecznych działań zapobiegawczo-profilaktycznych, głównie z wykorzystaniem uprawnień Społecznej Straży Rybackiej, Państwowej Straży Rybackiej i innych organów kontroli.
Wszystkim uczestnikom dziękuję za zaangażowanie w całą akcję sprzątania, a Panu Zdzisławowi Modrzejewskiemu leśniczemu Leśnictwa Maszewo dziękuję za przetransportowanie śmieci na wysypisko.

 


5
Oceń
(8 głosów)

 

Plaga śmieci -sprzątanie J.Budzieszewskiego - opinie i komentarze

puchnapuchna
0
takiim ludziom co zostawiają te śmieci powinno się zabierać karty dożywotnio i zakazywać wstępu nad wode (2014-10-15 08:23)
JKarpJKarp
0
Jak zaczną zabierać swoje śmieci nie wędkarze wtedy pogadamy na temat działań zapobiegawczo-profilaktycznych. A z moich obserwacji wynika, że 80 % śmieci nad wodą to pozostałości po różnego rodzaju imprezach różnej nacji turystów weekendowych.Z tego co wiem PSR ani tym bardziej SSR nie ma prawa w żaden sposób wylegitymować ani tym bardziej ukarać " cywila " za śmieci bo niby na jakiej podstawie jak " cywil " nie zajmuje tzw stanowiska wędkarskiego. Oczywiście Policja tak ale znając życie zanim przyjedzie upłynie trochę czasu. Poza tym pozostaje problem "właściciela śmieci "- przecież nikt nie ukarze kogoś za śmieci, które nie są jego. Czytając ten tekst mam nieodparte wrażenie ktoś ma do kogoś żal, że nie przyszedł zbierać śmieci ( nie swoje oczywiście ). Poza tym po raz enty powtórzę - karać tych co śmieci zostawiają a nie tych co nie chcą syfu po kimś zbierać. Takie działanie to zrzucanie odpowiedzialności na niewinnych ludzi. To nie zarządy kół PZW są odpowiedzialne za czystość nad brzegami jezior ale Gminy ponieważ jednym z zadań własnych każdej gminy jest dbanie o czystość na swoim terenie a nie tylko pod Urzędem, na głównej drodze miasta i w okolicy zamieszkania władz gminy. Jeśli PZW zostanie właścicielem terenów nad jeziorami lub rzekami ( nierealne ) wtedy może podnosić składki na utrzymanie porządku. Do tego czasu nikt nie może nałożyć żadnej kontrybucji na wędkarzy. Ma rację mój przedmówca - ludziom co pozostawiają syf należą się wysokie kary. Celowo napisałem ludziom bo nie tylko wędkarzom. (2014-10-15 13:00)
zbyszek73zbyszek73
0
ale ludzie z wędką (nie wszyscy !!) też zostawiają (2014-10-19 13:21)
JKarpJKarp
0
Zgadza się - nie wszyscy. Za to " cywile " w znakomitej większości. (2014-10-19 15:47)

skomentuj ten artykuł