Zaloguj się do konta

Plecionka NIHONTO Octa Braid - test produktu

Wakacyjny okres upałów i umiarkowanego żerowania ryb postanowiłem poświęcić testowaniu dosyć nowego na rynku produktu firmy Mikado - plecionki Nihonto.Zależało mi na tym aby zakończyć testy przed okresem jesiennym który z punktu widzenia wędkarza jest okresem niezwykle gorącym. Mam świadomość, że aby wydać merytoryczną opinię o produkcie należy poświęcić mu sporo czasu jednak ułatwieniem dla mnie był fakt ,że nim otrzymałem egzemplarz "testowy" już przez jakiś czas użytkowałem tę plecionkę "zupełnie prywatnie".Wprawdzie o innej średnicy i kolorze ale występującą pod tą samą nazwą handlową - Plecionka NIHONTO Octa Braid. Ten fakt znacznie przyspieszył możliwość dokonania oceny.


Mikado NIHONTO występuje na dzień dzisiejszy w sprzedaży w trzech kolorach: żółtym,czarnym i zielonym.Zakres średnic dostępnych z pewnością jest w stanie zadowolić zwolennika każdej metody i techniki połowu.Specjalnie do testów otrzymałem plecionkę czarną o średnicy 0.18 mm.Będzie ona głównym elementem odniesienia ale wspomnę także o posiadanej przeze mnie wcześniej Nihonto w kolorze żółtym (FineBraid) o średnicy 0.16 mm.Obie grubości można uznać za "uniwersalne" zwłaszcza w kontekście zastosowania linki do technik spinningowych.Uznałem ,że plecionka najbardziej "dostanie w kość" podczas aktywnego poszukiwania drapieżników w różnych wodach ;od starorzeczy przez jeziora aż po zróżnicowane środowisko wielkiej rzeki.

PIERWSZE WRAŻENIE


Producent oferuje nam linkę konfekcjonowaną w odcinkach 150 metrowych w estetycznym choć prostym opakowaniu.Testowana plecionka jest w kolorze czarnym o dość intensywnym odcieniu. Splot wydaje sie być zwarty a przekrój poprzeczny z pewnością nie przypomina tasiemki ale jest wyraźnie "przestrzenny" o ile nie wręcz okrągły (trudno to jednoznacznie stwierdzic w przypadku plecionki).

PRZYGOTOWANIE DO UŻYCIA


Już przy nawijaniu na kołowrotek można zauważyć,że linka zostawia wyraźny ślad na palcach - poprostu brudzi.Na szpuli układa się dobrze,jest miękka,wiotka i sprawia pozytywne wrażenie.Producent obiecuje nam plecionkę "cichą",nie hałasującą na przelotkach i taka w istocie jest Nihonto!Zadziwiające jest że nie usłyszymy nic poza delikatnym szumem zamiast "efektu brzeszczota" na przelotkach naszej wędki.Ta uwaga dotyczy plecionki w kolorze czarnym bo żółta już taka cicha nie jest...Tu przyznam się mam pewną trudność bo niby obie plecionki to niemal ten sam produkt a czarna jest bardziej gładka i ma jakby bardziej zwarty splot od żółtej (różnicę wyraźnie czuć przeciągając obie linki w palcach).Być może to kwestia zewnętrznej powłoki.

NAD WODĄ


Plecionką łowiłem w wodach starorzeczach,jeziorach i rzece Wiśle,która do najłatwiejszych "poligonów" dla linek z pewnościa nie należy.
Nihonto pozwala oddawać dalekie rzuty - tu nie ma problemu.Jednak to znowu dotyczy plecionki w kolorze czarnym.Żółta wprawdzie odlegością rzutu czarnej nie ustępuje to jednak potrafi się plątać przy zbyt szarpanym ,niepłynnym rzucie.Nie jest to nagminne ale trzeba mieć ten fakt na uwadze gdyż każda próba rozplątania,nawet udana może prowadzić do rozwarstwiania się linki i osłabienia jej wytrzymałości.Problem niweluje mniejszy nawój na szpuli - warto zostawić trochę więcej miejsca i nie nawijać po rant.
Plecionka zdecydowanie jest mocna!Trudno mi się odnieść do wytrzymałości podanych przez producenta,które niemal napewno są nieco przesadzone ale pod tym względem lince niczego zarzucic nie można.Pozwala bez stresu wyciągać z wody niezłe konary i prostować całkiem solidne haki.Po wykonaniu kilkudziesięciu rzutów widoczna jest utrata koloru przy czym dotyczy to znowu plecionki żółtej bo czarna jest tu bardziej odporna i dopiero po kilku wyprawach zaczyna robić się szara.Jak na linkę tego typu przystało jest oczywiście niemal całkowicie nierozciągliwa,zapewnia dobry kontakt z przynętą.Pierwsze kilka - kilkanaście wypraw z Nihonto to czysta przyjemność!Nie ważne czy łowimy w rzece,jeziorze czy stawie.Plecionka jest cicha,mocna i sprawia bardzo pozytywne wrażenie.Muszę przyznać,że mile mnie zaskoczyła.Niestety po dłuższym użytkowaniu wyraźnie się odbarwia co samo w sobie oczywiście nie jest niczym niezwykłym ale niestety odbija się na odporności linki na przetarcia i tym samym na jej wytrzymałości...

Przekonałem sie o tym dosyć boleśnie tracąc przy wyrzucie dwie wyjątkowo łowne przynęty.Plecionka była na pierwszych kilku metrach postrzępiona.To dziwne bo nie łowiłem tego dnia w wodzie z dużą ilością zaczepów...Najwidoczniej wierzchnia powłoka chroni linkę przed tarciem choćby o przelotki bo po dłuższym użytkowaniu plecionka hałasuje już zauważalnie bardziej.Tu znowu należy zaznaczyć ,że linka żółta nie wiadomo dlaczego jest na te przetarcia bardziej podatna.Dlatego uważam,że Nihonto na dłuższą metę może się nie sprawdzić na łowiskach obfitujących w kamienie,muszle czy krzaki...Ta skłonność do strzępienia się będzie zmuszać użytkownika do odcinania każdorazowo krótkiego,spracowanego odcinka i sprawowania stałej kontroli nad linką co jakiś czas podczas łowienia.Przyznam,że to nieco kłopotliwe...

PODSUMOWANIE


Pomimo pierwszego bardzo korzystnego wrażenia jakie wywarła na mnie testowana plecionka nie sposób pominąć jej irytującej skłonności do przecierania się podczas użytkowania.Zaznaczam że innymi plecionkami łowię w tych samych łowiskach i zjawisko to nie wytępuje...Biorąc pod uwagę atrakcyjną cenę będzie to produkt zapewne popularny wśród wędkarzy ale paradoksalnie nie jestem pewien czy mnie będzie stać na jej używanie bo jeśli wskutek przetarcia odlatują w siną dal dwa nie tanie w końcu ,łowne woblery to koszt plecionki wzrasta dwukrotnie...Przy delikatnym użytkowaniu może się sprawdzić ale ja na ryby jadę łowić a nie oglądać ostatnie metry linki z duszą na ramieniu po każdych dziesięciu wyrzutach...

OCENA KOŃCOWA


Plecionka NIHONTO Octa Braid ocena dostateczna. To jedyna ocena jaką mogę wystawić nowej plecionce firmy Mikado.Być może rzadko wędkujący i mało wymagający wędkarze będą mieć z niej pociechę zwłaszcza na początku kiedy sprawia wrażenie wręcz świetnej. Starym Wygom raczej odradzam. Dla intensywnie łowiących nie jest to linka na cały sezon - poprostu nie wytrzyma.

Opinie (13)

użytkownik

Kolejny dziobak [2014-08-16 20:09]

karwos33

Piotrze, powiem Ci szczerze, że nasze zdania na temat tej linki są podobne :) Ja dostałem do testów również 18-tkę, z tym że w kolorze fluo, i powoli zbieram się żeby napisać o niej parę (głównie przykrych niestety) słów. Za artykuł masz u mnie *****, fajnie podszedłeś do tematu, no i napisałeś całą prawdę i tylko prawdę. Żałuję Twoich przynęt, mnie dotknął podobny ból, z tym ze razem z woblerem poszedł kilkunasto-kilowy sum :( Wtedy właśnie moje wku***enie odnośnie tej linki sięgnęło zenitu. Ostatnią szansę dostanie we wrześniu na sandaczach :) Jak nie podoła to tylko pranie będę na niej rozwieszał. Pozdrawiam [2014-08-20 20:13]

barrakuda81

Dzięki.Dziś dalej "tyrałem" to nihonto ale zakładam już tylko gumy i oglądam ostatnie metry.Paranoi można dostać od tego.Strzępi się nadal...Dwie godziny łowienia i dwa,trzy metry trzeba odciąć - wygląda jak na załączonym przeze mnie zdjęciu.Tragedia.PP mi gwiżdże na przelotkach ale w życiu nie miałem z nią takich przejść.Dziś dodatkowo zauważyłem że ostatnie metry to już tasiemka - robi się płaska i hałasuje.Już tak nie schodzi ze szpuli jak na początku.Niestety finebraid to jeszcze gorsza padaka.Widać róznice w splocie na jednym z moich zdjęć.Ta gwiżdże jak PP i ściera oraz strzępi się dwa razy szybciej niż octabraid.Cóż jaka cena taka plecionka. [2014-08-20 21:33]

Draq

Też sprawdzam te linki :) Mam dwie, 0,16 i 0,08 w kolorze fluo, niestety ciężko się nie zgodzić z faktami przedstawionymi wyżej. Utrata barwy jest już widoczna podczas nawijania, Ci którzy lubią trzymać linkę między palcami muszą się liczyć z zabarwionymi paluchami, farba zostaje też na przelotkach. Jest fajna, ale tylko przez pierwsze kilka godzin łowienia, schodzi powłoka ochronna i zaczyna hałasować i strzępić. Jakoś nie odcinam początku plecionki, z nawiniętych 150m zostało mi spokojnie 140, a łowię codziennie po 6-10 godzin :) Nie zapominajmy o cenie plecionki, cena jest niska jak za plecionkę ośmiosplotową, więc nie oczekujmy cudów ;) [2014-08-20 23:52]

mossak

Panowie a co wy wymagaćie za 38 zl dolożyć 50 zl kupić power pro i temat zamknięty. [2014-09-16 13:48]

barrakuda81

Dokładnie.Ja się już nigdy nie skuszę na nic innego niż PowerPro.Za biedny jestem żeby kupować byle co.A nihonto, zwłaszcza finebraid serdecznie odradzam.Od czasu do czasu próbuję tym dalej łowić ale kilkadziesiąt rzutów i już się strzępi.Szkoda słów... [2014-09-16 18:20]

kosu91

Hmmm czyli jednak Produkt Produktowi nie równy lub otrzymałem Plecionki z dobrego sortu, z tej racji że nie występują żadne przez was Koledzy przypadłości. Stosuję Nihonoto Octa Braida Fluo jak i Bleck w rozmiarach 0,14 oraz 0,12, poławiam tym rybki wszelkiego gatunku. Wspomnę tylko ze na sandaczach stostuja 1 metr FluoCarbonu Dragona może dlatego unikam przecierania Pletki, jedyne co się u mnie przytrafiło to mocna utrata koloru w przypadku BLCKA, natomiast fluo daje radę a Warta w Poznaniu potrafiła mi odbarwiać nawet pletki powyżej 100 zł wiec myślę że na trefny produkt z tej seri też można trafić. A ogółem łowię intensywnie już od 3 miesięcy nią i nie mam zastrzeżeń. Pozdrawiam Adam [2014-10-24 11:23]

zbyszekrzepka

Używam do gruntówli 0.30 i jak narazie nic się z nią nie dzieje. [2016-12-27 18:52]

Sith

Test bardzo rzetelny i obiektywny 5+. Jednak chcę zaznaczyć, że przez półtora roku używałem plecionki Octa Braid a po przewinięciu na drugą stronę posłużyła jeszcze jeden sezon. Była to plecionka 0,08/5,15kg i nie zawiodła mnie ani raz, choć z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę, że spinninguję mało intensywnie bo po kilkanaście godzin miesięcznie, więc do takiego spinningu jest w zupełności wystarczająca. Z obserwacji mogę zapewnić, że przewyższa jakością plecionki cenowo porównywalne MISTRALLA jak również dość zdecydowanie droższe JAXONA. Natomiast porównywanie jej z plecionkami dwu- trzykrotnie droższymi to jak porównanie Fiata z Audi. Zdecydowanie odradzam Fine Braid, gdyż ta plecionka ma jedyną zaletę - cenę. [2016-12-29 13:43]

SlawekNikt

Solidna ośmio splotowa plećka w cenie około 80 zł. za 300 metrów linki ... w zasadzie to wszystko w temacie jak mawiają małolaty. Pisałem o niej w różnych wątkach kilka razy i napiszę raz jeszcze. Dla mnie czyli dla kogoś kto łowi kilkanaście godzin w miesiącu te plecionki są DOSKONAŁYM wyborem biorąc pod uwagę cenę i wytrzymałość. Plecionka fluo 0,08 i 5,15 kg. była bardziej wytrzymała na węźle podczas zaczepu i wielokrotnego szarpania od przyponu smoka o deklarowanej wytrzymałości także 5 kg. i długości 30cm. ściśle rzecz biorąc. Kolor także się utrzymuje. Owszem być może są i plećki solidniejsze, ale i duuużo droższe. Osobiście wolę zaoszczędzoną gotówkę dać dziecku na jego hobby, a wybór jak zawsze należy do Was :-) [2016-12-31 08:38]

SlawekNikt

Ps. Ponadto od napisania artykułu minęło już \"trochę\" czasu i sądzę po wpisach pod tekstem, a także swoimi doświadczeniami, że producent poprawił jakość tej linki. [2016-12-31 08:42]

Sith

Cyt.: \"sądzę po wpisach pod tekstem, a także swoimi doświadczeniami, że producent poprawił jakość tej linki.\" Niestety, stało się odwrotnie i osobiście odchodzę od tej plecionki na rzecz DRAGONOWYCH - Magnum 4X i Fishmakera, są niestety nieco droższe, ale i o tyle samo lepsze. [2016-12-31 09:22]

SlawekNikt

Co sadzę czyli zgaduję to jedna sprawa, a co twierdzę to druga, a twierdzę, że z żyłkami i plecionkami jest dokładnie tak jak z zakupami z demobilu. Kupisz leżak jakiś albo nawet używany sprzęt to będziesz narzekać, kupisz towar świeży w przypadku linek i nie używany z wojska to będziesz się cieszyć jakością i niezawodnością sprzętu. Tako rzecze podstawowa zasada na większości zakupów :-) [2016-12-31 11:49]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej