Płociczno.


Płociczno (Płociszko) -
przytulne jezioro w kompletnej głuszy.
Podstawowe dane:
Powierzchnia  14,21 ha
Głębokość 9,5 m
Długość max.  600 m
Szerokość max.  200m
Pojezierze bytowskie. 
Jezioro Płociczno to malowniczo położony zbiornik ok. 800 m od wsi Gołogóra. Wieś Gołogóra słynna stała się w latach siedemdziesiątych gdy wybudowano tam stację przekaźnikową radia i telewizji. Dziś na ogromnej (221 m npm.) górze widać z daleka dwie wysokie wieże. Nie przeoczymy ich na pewno. Zajmijmy się najpierw dojazdem. Może on sprawić niewielkie trudności.. Najlepiej dojedziemy nad to jezioro w następujący sposób. Kierując się tutaj najlepiej dojechać z Bobolic, Sławna, Miastka lub Koszalina do wsi Drzewiany. We wsi Drzewiany skręcamy w drogę gdzie na drogowskazie widnieje napis Sławno. Po przejechaniu około 4 km dojedziemy do wlotu drogi po prawej stronie. Skręćmy w nią.  Na drogowskazie ujrzymy napis „Gołogóra – 3 km”. Droga jest piękna, kręta, cały czas pod górę. Przypomina to bardzo przełęcze Tatr lub Beskidów. Gdy dojedziemy  do wsi Gołogóra staniemy nad małym stawkiem. Skręcamy przed nim w prawo. Jadąc niezłą piaszczysto-brukowaną drogą po ok. 800 m skręćmy w prawo i po 200 m dojedziemy do celu naszej podróży.
Jezioro położone jest w otulinie lasu mieszanego. Brzegi łatwo dostępne. Woda bardzo czysta. Ciemne, piaszczyste dno. Tylko w północnej i południowej części teren jest bagienny i grząski. Jezioro jest dziewicze. Są tu tylko dwie kładki. Dobrze byłoby przywieźć łódź lub ponton. Jedyny ślad cywilizacji to biegnące nad południową częścią jeziora dwie trakcje wysokiego napięcia. Przewodzą one prąd z pobliskiej elektrowni szczytowo-pompowej w Żydowie. Tam też są dwa piękne jeziora Kwiecko i Kamienne.
Co można tu złowić ? Oczywiście największym atutem tego akwenu jest dzikość, spokój i piękne widoki. Jednak jeśli nastawimy się na łowienie ryb również nam nie zabraknie. Występują tu następujące gatunki ryb: płoć, szczupak, okoń, leszcz, lin, wzdręga, karaś.
Sezon na Płocicznie zaczyna się nierzadko pod koniec marca lub na początku kwietnia. Czytelników z głębi kraju może to dziwić. Jednak na Pomorzu sezon jeziorowy potrafi zacząć się dopiero na początku maja i to pod warunkiem długo utrzymującej się wysokiej temperatury.
W tym zbiorniku dzięki dobremu jego układowi połowimy już wczesną wiosną. Dzieje się tak dzięki temu, że południowy kraniec jeziora połączony jest niewielkim kanałkiem z bardzo głębokim oczkiem, do którego na tarło wchodzą ogromne ilości płoci z jeziora głównego. Wystarczy wówczas odrobina słońca, białe robaki lub ochotka i połowimy bardzo skutecznie płocie od 10 do 30 cm. Mało tego, za płociami wchodzą tam na żer okonie i wtedy one też padną naszym łupem. Wystarczy usiąść na pniaku lub stołeczku i zabawa potrwa cały dzień. Kiedy donęcimy to złowimy ryby częściej i większe. Płoć jest tu piękna, srebrna, czysta i bardzo smaczna. Czysta oznacza, że nie występują na jej skórze żadne pasożyty, czarne kropki czy inne świństwa. Żywe srebro po prostu. W maju przenosimy się na akwen główny. Jeśli zakarmimy to możemy oczekiwać płoci nawet do 80 dag. Miejscowi najczęściej stosują sprężynę z zanętą gotową i pęcakiem. Bywa, że łowią na pęczek  czerwonych robaków lub nawet rosówki. Najlepsze będą miejsca w południowej części jeziora. Niestety tam jest dość płytko. Będziemy musieli łowić zestawem odległościowym. Starajmy się znaleźć miejsce między roślinnością. Płoć tutejsza nie jest wybredna. Bierze dość łapczywie na różne przynęty. Zdarza się branie półkilowej płoci na małego twisterka. Zimą na białego robaka lub mormyszkę z ochotką też trafia się dorodna płoć nawet do 30 – 40 dag. Płoci jest tu pod dostatkiem, nie na darmo jezioro to od tej ryby wywodzi swoją nazwę.
Jednak nie tylko płocią Płociczno stoi. Innym gatunkiem poławianym w tej wodzie jest szczupak. Wiosną od maja dobrze bierze na żywca (okoń, płoć). Od czerwca można przejść na przynęty sztuczne choć o żywcu nie zapominajmy przez cały rok.
Szczupaka łowimy tu najpewniej metodą szperających spinningistów. Wystarczą  wodery, dobry kij, żyłka ze stalką i komplet szczupaków nie powinien być wielką trudnością. Kilkanaście lat temu prowadząc Koło Wędkarskie w Szkole Podstawowej zabrałem nad Płociczno ucznia Grzesia Rewersa. Oczywiście życzyłem mu jak najlepiej, ale liczyłem, że złowię więcej. Jednak tego dnia wyraźnie mi nie szło. Za to Grześ łowił jak szalony. Miał chyba z 7 brań. W północnej części jeziora na małą gumkę wyjął szczupaka 1,62 kg, który był długi czas największym szczupakiem tamtego miesiąca w naszej wewnętrznej klasyfikacji. Dziś ten Mały Grześ jest już prawie czterdziestoletnim Grzegorzem, który na pewno z sentymentem wspomina tamten dzień.
Szczupaki od 1 kg do 2,5 kg będą naszą najczęstszą zdobyczą szczególnie z brzegu. Pamiętajmy ! w Okręgu Koszalin od 1.01.2000 wymiar ochronny szczupaka wynosi 50 cm.
Jeśli chodzi o przynęty to najlepiej sprawdzają się małe i średnie kopyta, obrotówki nr 2, 3 i 4 w kolorze srebra i złota. Dobrze też bierze na duże twistery 6 – 8 cm koloru czerwonego lub fioletowego najlepiej z brokatem.
Jeśli nastawiamy się na ryby większe potrzebna będzie nam łódź. Wtedy najpewniej stosować powinniśmy pływające woblery 8 – 10 m lub wahadłówki koloru złotego.
Przy dzielnym przeczesywaniu jeziora wzdłuż brzegów nie powinno być kłopotów ze złowieniem przyzwoitych zębaczy. Szczupak czai się tu w gąszczu licznych grążeli lub lilii wodnych. Możemy też łowić w korytarzach roślinności na 2 – 3 metrowych płoniach w południowej części jeziora. Tam biorą nawet sztuki do 5 – 6 kg. Szczupak tu jest krótki, ale dość gruby. Bierze agresywnie, walczy mocno, często wyskakując nad wodę. Wpływ na to ma dość mocno przykręcony hamulec który pomaga wyprowadzić duże sztuki z najgorszych zarośli. Najgorsza dla szczupaków jest zima. Z racji tego, że jezioro jest na odludziu spotkać tu można tzw. kołeczkowców. Niestety potrafią siedzieć cały dzień nad 30 – 40 zarzucanymi na żywca kołeczkami. Zawsze jakiś szczupak się skusi- jak mówią. Dwa lata temu spotkałem tam ojca z 10 – 12 letnim synem. Ciekawe czy wie że to co robi jest nielegalne.
Kolejną rybą poławianą tu bardzo chętnie jest leszcz. Ma on wspaniałe warunki rozwoju. Jezioro nie jest zbyt głębokie, dużo w nim pokarmu. Woda szybko się nagrzewa co daje doskonałe możliwości rozrodu.
Dobrze jest znaleźć stok 3 – 4 m i karmić tam makaronem lub łubinem. Za przynętę niech posłuży czerwony robak albo makaron właśnie. Grunt ustawiamy aby ołów wisiał ledwo nad dnem. Tutejszy leszcz jest tłusty  i chodzi stadami po 15 – 20 szt. Więc starajmy się nie zrobić dużo hałasu to i inne trafią wnet na haczyk. Jeśli idzie o wielkość to najczęściej będą to sztuki od 1,5 do 2,5 kg. Leszcze biorą tu też zimą. Po długotrwałym 5 – 6 dni zanęcaniu potrafią trzymać się długo w tym miejscu.
Najbardziej okazodajną rybą Płociczna jest lin. Ta złocisto-brunatna ryba żyje beztrosko w tym spokojnym zaciszu. Najlepszy okres połowu tej pięknej ryby zaczyna się tu 5-10czerwca  a kończy ok.15 września pod warunkiem, że wrzesień jest ciepły. Najlepszymi miejscami są północna i północno-zachodnia część jeziora. Tam na gruncie 1 – 1,5 m w grążelach możemy spotkać takiego przeciwnika, którego zapamiętamy na całe życie. Liny tu łowione miały już nawet ponad 3 kg. Zasadźmy się na nie stosując metodę odległościową z przelotowym spławikiem. Ciężko jest tu nęcić bo kule zanętowe grzęzną w roślinności. Dlatego powinny się one rozpadać zaraz po wpadnięciu do wody. Na przynęty stosujmy kanapki z białych i czerwonych robaków, rosówki, ślimaki lub kukurydzę. Na miejscach gdzie nie ma dużo roślin dobrze jest stosować drgającą szczytówkę, najlepiej z koszyczkiem zanętowym. Niestety i tu lin lubi tylko godziny poranne 400- 900 i wieczorne 1730 do 2130. Wstawajmy więc wcześnie, bo według przysłowia „kto rano wstaje temu Pan Bóg daje”.
Jeśli chcemy łowić okonie to nie ma ich tu specjalnie dużo. Nie są też zbyt duże. Czasem wśród kołków zatopionych w wodzie widać ich polowania, ale takie obrazy są niezbyt częste. Dużo jest tu okonia drobnego. Czasem trafi się 0,5 kg. Jednak normą są garbuski od 18 do 25 cm. Dobrze łowić je na obrotówki 1- 2 (srebrne) lub gumy twistery lub ripery 5 – 6 cm w kolorach zieleni lub mleczne z czarnym grzbietem. Czasem łowne są małe invadery. Pamiętajmy jednak, że okonie w tych wodach są doskonałymi żywcami. Jeśli chcemy okoni pojeść, najlepiej przybyć tu w maju lub sierpniu. Wtedy z rana lub wieczorem możemy złowić kilkanaście patelniowych sztuk.
Dwie pozostałe ryby tego jeziora to wzdręga i karaś. Niestety wzdręgi są tu dość małe. Bardzo słabo nadają się na żywca, a i na patelnię też bym ich nie polecał. Jeśli jedziemy na ryby z rodziną to mogą służyć naszym żonom lub dzieciom do treningu. Mimo małej wielkości biorą przynętę zdecydowanie i dość dzielnie się bronią przed wyciąganiem z wody.
Karasie są tu bardzo ładne. Oczywiście nie „japońskie”. Tych to nawet za krasie uznawać się nie powinno. Zresztą przed wojną na Pomorzu mówiono na nie karpiki japońskie i to mi bardziej odpowiadało. Karasie tutejsze biorą rzadko. Najczęściej jako przyłów przy połowach lina. Dorastają do 50 – 60 dag. Są prawie okrągłe i słodziutkie jak miód.
Czy w Płocicznie są inne ryby ? Piszę o tych, które złowiłem lub widziałem złowione. Nie mogę potwierdzić bytowania tam węgorzy i karpi. Choć słyszałem, że mogą tam być. Na pewno są tam jeszcze ukleje, ale mało i małe więc nie widzę potrzeby by o nich pisać.
Uwagi końcowe:
Woda dawniej należała do PGRyb. Potem przeszła we władanie PZW. Dawniej nie interesowano się tym jeziorem, bo ciągnięcie w takie knieje ekipy rybackiej ani nie miało sensu ekonomicznego, ani się nikomu nie chciało. Przecież były jeziora pod nosem i łatwiej dostępne. Dziś PZW  Koszalin ma tyle jezior, że nawet przy bardzo dobrej woli nie może należycie o wszystkie zadbać. Atutem jest tu cisza, oddalenie od miasta i wsi, a więc nieskażona przyroda, która każdemu da chwilę wytchnienia.
Noclegi:
Można rozbić namiot na łące niedaleko jeziora po wschodniej lub zachodniej jego stronie. Można przespać się na kwaterach prywatnych w Gołogórze,  Drzewianach lub Żydowie (pole namiotowe nad jeziorem Kwiecko nieopodal elektrowni).
Własność PZW Okręg Koszalin.
tel. 34170-68 lub 34257-84
Obowiązuje opłata okręgowa na wody nizinne lub jednodniowe.
Lechosław Warzyński

 


4.7
Oceń
(7 głosów)

 

Płociczno. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł