PLWS Chorzewa 2017

/ 1 komentarzy / 5 zdjęć


W niedzielę 09.04 w Chorzewie przywitała nas niespodziewanie niska temperatura, na trasie z Kielc były nawet miejsca gdzie temperatura wynosiła około 2 stopni. Szybkie rozpakowywanie sprzętu i noszenie na brzeg łowiska z parkingu zapewniły jednak rozgrzewkę dzięki, której zimno nie było dotkliwie odczuwalne przez zawodników. Szybkie losowanie stanowisk i odprawa wydłużyły czas na transport na stanowisko i dokładne przygotowanie sprzętu i zanęty. 
Ideą zawodów PLWS jest odmienność od popularnych zawodów okręgowych i komercyjnych dlatego do wyniku liczy się łączna waga dwóch zawodników łowiących na jednym dwudziestometrowym stanowisku. Z tego miejsca chciałbym podzielić się swoimi odczuciami odnośnie tego typu zawodów. Osobiście jestem przeciwnikiem takiego sposobu drużynowej rywalizacji ponieważ: większość łowisk w województwie Świętokrzyskim nie pozwala na równe wyznaczenie 100 metrowych sektorów (5drużyn na sektor), co niestety dało się we znaki również na tych zawodach o czym napiszę dalej. Kolejną wadą jest to iż ryby na łowisku między sektorami rozkładają się często bardzo nierówno stąd gdy drużynie brak szczęścia w losowaniu, nie ma większych szans na końcowe zwycięstwo. Żeby jednak nie być całkowicie krytycznym ma to również wiele zalet między innymi wygoda współpracy między zawodnikami a na równych łowiskach wyżej wymienione wady znikają a forma boxów jest zdecydowanie przyjemniejsza od tradycyjnej, rozdzielających drużynę na ogniwa.
W losowaniu nie mieliśmy większego udziału ponieważ jako ostatnia para dostaliśmy stanowisko, którego nikt nie trafił- nr 12. Było to miejsce dokładnie naprzeciwko stanowisk z treningu, więc biorąc pod uwagę równą głębokość oraz małą odległość między brzegami spodziewaliśmy się podobnego rybostanu.
Na trzy topy założyłem zestawy 0,5-1g z 15-20cm przyponem i haczykami 18-20. Dodatkowo przygotowaliśmy po jednym zestawie ze spławikiem 0,3g i delikatnym przyponem na początkowe, niepewnie biorące ryby.
Do kotłów powędrowała mieszanka 1kg drobnej czarnej zanęty z dodatkiem ok. 10l ziemi i gliny argille( 3:1). Do podania jokersa wykorzystaliśmy ok.15 litrów tej samej mieszanki ziemi- do połowy poszła garść jokersa a do drugiej- gęstej ok. 350g joka. Nęcenie opierało się na podaniu 7 kul zanęty i 7 kul pierwszej mieszanki ziemi i robaków. Na to wszystko podane było ok. 10 kulek z kubka mocno sklejonej "bogatej" ziemi.  Opcją ratunkową miała być grubiej zanęcona odległościówka z dodatkiem pinki i kukurydzy.
Początkowy fragment zawodów był słaby czego można było się spodziewać jednak słońce, które mocno świeciło od samego rana dawało nadzieję, że ryby z czasem się rozkręcą. Niestety niska temperatura i 40 zawodników dało się we znaki rybom, które wcale nie chciały wędrować między stanowiskami. W ten sposób sektory na wschodnim brzegu łowiska, które były bardziej osłonięte od słońca praktycznie wcale nie łowiły ryb, pojedyncze brania i ryby wielkości palca budowały wyniki przez większość trwania zawodów w sektorach A i B. Nasz sektor C, będący na początku grobli od początku łowił drobne płotki, leszczyki i krąpiki. Otwierające stanowisko wylosowali gospodarze zawodów- Team Catfish Jędrzejów, którzy początek mieli nieco lepszy od nas, ponieważ odławiali więcej uklejek. My systematycznie odławialiśmy "skalary" wielkości 10-15cm, jednak tempo łowienia i wielkość ryb nie były zadowalające a mając w głowach trening ciągle liczyliśmy na wejście większych ryb- to jednak nie nastąpiło. Jedynym "bonusem" był złowiony przeze mnie po około godzinie złoty karaś.
Do około połowy zawodów mieliśmy nadzieję na zmiany jednak te nie nastąpiły a my mimo to wyraźnie odskakiwaliśmy od sąsiadów łowiąc więcej drobnych ryb. W tempo i sposób łowienia chimerycznych leszczyków wstrzeliliśmy się dopiero po dwóch i pół godziny zmieniając przypony na najlżejszych zestawach na bardzo delikatne- żyłka 0,06 i haczyk 22 zwiększyły pewność brań.
Jak się okazało nasze starania miały się ni jak do sytuacji na stanowiskach 14-17( ostatnie stanowiska sektora C i początkowe sektora D). Tam bowiem ustawiły  się ryby jakie łowiliśmy na treningu. Średnie leszczyki i przede wszystkim 200-500pkt karasie szybko budowały wynik zawodnikom z tych stanowisk.
Walką z małymi rybami zbudowaliśmy wynik 4440g uzyskaliśmy 3 miejsce w sektorze i 9 w klasyfikacji generalnej. Jest z czego atakować na kolejnych zawodach. 
Kilka wniosków:
stanowiskowość średnich ryb nie dawała szans na równą rywalizację w sektorach A,C,D. Sektor B był chyba jedynym równym ponieważ w nim nikt ryb nie łowił o czym świadczy wynik wygrywający ok. 400g.
przestawienie się na super delikatne przypony mogło zwiększyć wynik o maksymalnie 15% co jednak nie zmieniło by naszego miejsca w sektorze.
zanęta i taktyka sprawdziła się w 100% ponieważ w naszej części sektora zrobiliśmy zdecydowanie lepszy wynik od sąsiadów ( 2085g po lewej i 1075g po prawej) jednak przynajmniej jeden zawodnik z obu drużyn sporo czasu poświęcił na odległościówkę licząc na karasie, których brakowało o czym świadczy fakt, iż na 3 stanowiska przypadły "aż" 2 sztuki.
Zawody odbyły się w fantastycznej, koleżeńskiej atmosferze, pięknej pogodzie a do rywalizacji zgodnej z duchem fair play wcale nie byli potrzebni sędziowie, którzy pracę mieli tylko przy ważeniu. Serdeczne gratulacje dla zwycięzców i do zobaczenia 21.05 w Kazimierzy Wielkiej.
Z wędkarskim pozdrowieniem Łukasz ;)
 

 

Informacje dodatkowe

  • Typ zawodów: 
    GRAND PRIX
  • Data/Miesjce zawodów: 
    2017-06-15 / ( » » )
  • Godzina/Miesjce zbiórki: 
    00:00
  • Czas trwania zawodów: 
    od godziny: 00:00 do 00:00
  • Kwatery w pobliżu 
    meteor-turystyka.pl


5
Oceń
(3 głosów)

 

Zobacz kto wybiera się na tą imprezę:



wybieram się tam!

PLWS Chorzewa 2017 - opinie i komentarze

dendrobenadendrobena
0
I właśnie najważniejsza jest atmosfera na imprezie.Pozdrawiam. (2017-06-25 12:10)

skomentuj ten artykuł