Zaloguj się do konta

Początek przygody z wędkarstwem wyczynowym

Wszystko zaczęło się pod koniec roku 2009, a konkretnie we wrześniu. Był piękny słoneczny dzień. Udałem się na wycieczkę rowerową. Celem podróży było Jeziorko Czerniakowskie. Gdy dojechałem, postanowiłem zobaczyć co jest po drugiej stronie i tak dotarłem na przystań wędkarską koła nr 56. Na furtce wejściowej zobaczyłem ogłoszenie o towarzyskich zawodach wędkarskich, które miały się odbyć w weekend. Pomyślałem, że to świetny pomysł uczestniczyć w nich i po raz pierwszy rywalizować z innymi wędkarzami. Zawsze chciałem wziąć udział w takich zawodach, ale zawsze termin nie pasował mi. Oczywiście nie miałem żadnego sprzętu wyczynowego i moją jedyną wędką, której zamierzałem użyć był zwykły teleskop z kołowrotkiem.

Przyszedł dzień zawodów. Zameldowałem się na przystani ok. 6.30. Tak jak wspomniałem miałem tylko jedną wędkę, zwykły podbierak oraz podstawowy spławikowy sprzęt. Nie miałem pojęcia o prawidłowym przygotowaniu zanęty, itp, itd. W ogóle był to pierwszy raz kiedy łowiłem na Jeziorku Czerniakowskim, tak więc moje szanse na zajęcie jakiegoś wyższego miejsca nie były zbyt duże. Mimo to nie zamierzałem się poddawać.

Zawody się rozpoczęły i na początku miałem wrażenie, że wszyscy łowią poza mną. Na szczęście po paru minutach mnie także udało się złowić pierwszą rybkę. Zestaw jakim łowiłem to: 2g spławik, żyłka główna 0,18mm i przypon 0,12 z haczykiem nr 16. Przynętą były 2 różnokolorowe pinki. Przez cały okres trwania zawodów ryby brały bardzo słabo i były raczej niewielkich rozmiarów. Niestety bardzo dużo było niewymiarowych wzdręg. Poza nimi łowiłem płocie, krąpie, uklejki i czasami małego leszczyka lub okonka. Pozostali zawodnicy również nie mieli większych ryb.

Po 4h zmagań wiadomo było już kto zwyciężył. Zwycięzcą okazał się Jarosław Piekarski, któremu poza dużą ilością małych rybek, udało przechytrzyć się lina o wadze 1,5 kg. Jako jedyny uzyskał on wynik grubo ponad 2000 pkt. Pozostałe osoby nie osiągnęły nawet 1000 pkt. Ja zająłem najgorsze- czwarte miejsce z wynikiem 735 i przegrałem 3 miejsce o zaledwie 30g. Byłem wtedy bardzo zły i rozczarowany tym wynikiem, ale i tak jak na pierwsze zawody i pierwszy „kontakt” z Jeziorkiem Czerniakowskim mój wynik nie był zły. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero w domu i wtedy postanowiłem, że w przyszłym roku (2010) wezmę się na poważnie za „wyczyn”. I tak to się wszystko zaczęło…

Opinie (9)

piotr-strzalkow

Jak na pierwsze zawody, to super wynik. Ja brałem już udział w kilku zawodach i nie udało mi się wpisać na listę wyników. W tym roku już dwie rywalizacje za mną i 0 na koncie. W tym sezonie mam zamiar wziąć udział w 9 zawodach, może 10. Podlodowe zaliczone, przede mną jeszcze 2 zimowe tury, później spławik, spinning i dobowe gruntowe w parach. Na te ostatnie cieszę się najbardziej. Pozdrawiam i życzę połamania na zawodach! [2013-02-14 11:11]

ekciak

5***** [2013-02-14 12:32]

Lin1992

Jak na pierwszy raz to super wynik. Oby następne zawody skończyły się zwycięsko. [2013-02-14 13:12]

rav74

Ja pamiętam, jak byłem na pierwszych zawodach, należałem wtedy do koła Świekatowo w kuj.-pom. myślałem sobie Ci wszyscy z doświadczeniem wędkarze, warto będzie podpatrzeć najlepszych. Słowa Prezesa ukleja wraca do wody reszta do ważenia. No i miejsce wylosowałem całkiem fajne. Podczas zawodów podpytałem, kolegę, który na bacika z ochotką wyciągał leszcza za leszczem o tajniki wędkowania itp. Dużo wtedy zapamiętałem, bo koledzy byli otwarci, atmosfera super. A co do mojej ryby wówczas. Mały haczyk 12 czarny, spławik, cieniutka żyłeczka i tyle płoci, które dały mi 2miejsce-węglowe wędzisko teleskopowe takie z najtańszych , ale kupa radochy, że w ogóle się liczyłem w klasyfikacji medalowej. Piękne wspomnienie. ***** [2013-02-14 13:23]

roman55

No niestety ja swoich pierwszych nie pamiętam bo tyle ich było przez czas 40 sezonów. Za wspomnienia ***** :) Pozdrawiam życząc dużo punkcików w następnych. [2013-02-14 18:27]

maverick314

Bardzo fajny wpis i życzę o wiele lepszych sukcesów oraz wyników :-). Pozostawiam 5 pozdrawiam [2013-02-14 22:19]

gutek79

mam zamiar spróbować swoich sił w tym sezonie zapisując się na zawody w swoim kole. wędkuje bardzo krótko więc wszystko przede mną he he,a nie omieszkam też odwiedzić jeziorka czerniakowskiego za małolata przyjeżdżałem się tam wykąpać ale nigdy nie wędkowałem (czas najwyższy). Bigfoot ***** za wpis pozdro. [2013-02-14 22:58]

smolo1992

Moje pierwsze zawody udało mi się wygrać miałem z 11 lat ;) były to zawody dla dzieci w Cekcynie z okazji Dni Gminy Cekcyn ;) [2013-02-16 09:07]

BlueFisherman

***** [2013-05-08 17:23]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej