Początek sezonu 2013 - final countdown

/ 18 komentarzy / 3 zdjęć


1 Stycznia to dla wędkarzy, którym sezon zaczyna się właśnie w tym dniu jest jak pochód 1-szo majowy w minionej epoce – obowiązkiem stawienia się w wyznaczonym z „góry” miejscu. Nie żebym chwalił (daleki jestem od tego) relikty przeszłości, jakim były obowiązkowe pochody 1-szo majowe, ale w dużym uproszczeniu można tak to nazwać. Tym obowiązkowym miejscem jest oczywiście rzeka, w której pływają i czekają na nas (tak nam się przynajmniej wydaje) Salmonidy. Ale nie tylko, – chociaż głównie – chodzi o ryby, lecz także o spotkanie z dawno niewidzianymi kompanami z nad łowiska.

Wymiana uwag i przemyśleń z minionego sezonu może skutkować (jak ktoś umie słuchać) skuteczniejszym połowem. Takie końcowe odliczanie – jak w tytule – jest dla mnie - pewnie nie tylko - ale dla wszystkich wędkarzy promujących wędkarstwo spinningowe, a w szczególności połów łososiowatych, jak gorączka w chorobie. I tak gdzieś w połowie grudnia, kiedy wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a zaraz po nich Nowy Rok, zaczyna ciśnienie wędkarzowi skakać aż skali brakuje (tak jest ze mną). Oczami wyobraźni widzę te miejscówki, a w nich czekające na moją podaną przynętę rybę w kropki.

Sądzę, że nie jestem odosobniony w takich wyobrażeniach(…), bo jak wiadomo wszystkie ryby najszybciej rosną w oczach wyobraźni wędkarza, a w szczególności te niewyciągnięte. Zaczynam odliczać dni i godziny do Sylwestra, by tuż po nim, po kilkumiesięcznej przerwie wyruszyć na pierwszą wyprawę, przygodę z łososiowatymi. I czy to Łosoś, czy Troć lub inne ( w moim przypadku Pstrąg) z gatunku Salmonid, „końcowe odliczanie” jest dokładnie takie samo. W tym czasie (ostatnie dni i godziny) coraz częściej sięgam po dawno przygotowany sprzęt. Spinningi, kołowrotki, linka czy żyłka oraz wszelkiego rodzaju i maści przynęty, przeglądane są wielokrotnie, – bo może „coś jeszcze…”. A zdarza się, że „coś jaszcze”. Mnie też się zdarzyło wczoraj wstąpić do „mojego” sklepu wędkarskiego i dokupić obrotówek – tak na wszelki wypadek…

W tym roku 31 stycznia to poniedziałek i sklepy czynne, wiec jeszcze jest czas na ostatnie uzupełnianie przynęt czy innych akcesoriów wędkarskich, bo już na łowisku tej możliwości nie będzie. Przewiduję, że to moje „final countdown” zakończy się ok. 8:00 w poniedziałek, więc za 48 godz. I nie straszna mi będzie prognoza pogody, że deszcz, śnieg czy inne plagi… (Żona już się przyzwyczaiła), które mogłyby przeszkodzić w stawieniu się na „z góry” przemyślane łowisko. Fakt – prognozę pogody śledzę na portalach pogodowych i w TV od dłuższego czasu – duży mróz mógłby pokrzyżować trochę plany, ale takiej możliwości nie biorę pod uwagę (hehe optymista ze mnie). To dzisiejsze pisanie jest pewnie wynikiem „ciśnienia”, jakie wywołuje choćby przeglądanie for wędkarskich i czytanie, o umówionych spotkaniach nad łowiskiem pierwszego dnia roku. No cóż trochę mi „lepiej” po tym pisaniu i w tym miejscu chcę złożyć Wam wędkarzom, redakcji „wedkuje.pl” w Nowym 2013 Roku dużo zdrowia, samych sukcesów nad łowiskami i zawodowym polu, rekordowych okazów w tej naszej „chorobie” (oby nigdy się nie skończyła), jaką jest wędkarstwo, a rodziną tych „zarażonych wędkarstwem” cierpliwości do nas wędkarzy. Z wędkarskim pozdrowieniem - „Wodom Cześć” mniemam, że wędkarsko czujecie podobnie.

 


5
Oceń
(47 głosów)

 

Początek sezonu 2013 - final countdown - opinie i komentarze

kostekmarkostekmar
0
Również czekam z niecierpliwością już wszystko gotowe. Zapewniam Cię, że 1 maja nad wodą jest również tłok!!! Połamania. (2012-12-30 11:25)
Lin1992Lin1992
0
Piękne zdjęcia.Kurde jak ja bym chciał mieć blisko siebie taką rzekę to się normalnie w głowie nie mieści...ale zamiast tego mam kilkanaście jezior a jedno w odległości 400m od domu no cóż nie można mieć wszystkiego. Za wpis oczywiście 5 zostawiam i pozdrawiam. (2012-12-30 11:52)
grisza-78grisza-78
0
Pierwszy styczen to magiczny dzień. Dla mnie ważniejszy, niż pierwszy maj, gdyż akurat szczupak nie interesuje mnie tak bardzo jak pstrąg. Fajny artykuł. Też już obserwuję moją ukochaną pstrągową rzeczkę. ***** i pozdro! (2012-12-30 12:42)
marek-debickimarek-debicki
0
PO takich artykułach nabieram coraz większej ochoty na zmierzenie się z innymi rybkami aniżeli te z jezior i nizinnej rzeki. pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-12-30 17:50)
kabankaban
0
Ja tylko będę kibicował do pierwszego lutego a wtedy kto wie... . Może wreszcie zaliczę "coś" co nadawałoby się do fotki. Powodzenia Sławku i pozdrawiam.
(2012-12-30 17:53)
rafalski06rafalski06
0
To jest racja cisnienie rośnie z dnia na dzień ,ja też już jestem spakowany tylko czekam na wtorek.***** za wpis. (2012-12-30 18:54)
użytkownik141261użytkownik141261
0
No za taki artykuł należy się 5 ***** (2012-12-30 20:34)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł nastawiający pozytywnie do nowego sezonu wędkarskiego :-). Ja również tak jak kolega nie mogę się doczekać już nowego roku bo czuję że będzie on udany w wypady jak i połowy :-). Za artykuł ode mnie zasłużone 5 pozdrawiam (2012-12-30 21:46)
pstrag222pstrag222
0
Eh u mnie styczeń mija na uzupełnianiu braku sprzętu, i odpoczynku z rodziną... W głowie i tak marzą mi się wyprawy, które dopiero w Lutym zrealizuje. ***** pzdr.pstrag222 (2012-12-31 09:11)
22
0
to juz jutro połamania.... (2012-12-31 11:22)
AmitafAmitaf
0
Tak, to już jutro... Niestety miałem jechać z Bratem, ale się chłop rozchorował (będzie żałował)- siła wyższa. Jadę sam (jak zwykle), bo większość jedzie na Troć. Ale nie żałuję – będzie luzik. Dzięki wszystkim i ja także życzę połamania w Nowym Roku (nowym sezonie). (2012-12-31 14:15)
maly61maly61
0
panowie witam ja jestem tu nowy i wędkuje w Danii a co w styczniu na pstrąga albo trocie wędkuje od roku i jeszcze nie mam takiego doświadczenia jak wy co byś cie polecili (2012-12-31 18:06)
roman55roman55
0
Niestety zmuszony do pauzowania do marca. (2013-01-01 12:46)
1zibi1zibi
0
Fajny artykuł, pozytywnie zakręconego pstrągarza.Ja również zaczynam ,,zwiedzać w styczniu pomorskie rzeczki, raczej dla zdrowia ponieważ to jeszcze nie pora na pięknego silnego kropkowańca.Od roku mieszkam nieopodal dwóch rzek jestem więc dobrej myśli, zeszłoroczny rekonesans napawa dużym optymizmem.Pozdrawiam i apeluje pilnujcie kłusoli,niszczcie ich sznury z robalami. (2013-01-03 11:46)
majapmajap
0
Mam już sporo lat i właśnie podjąłem decyzję-od 07.01.jestem nad Bałtykiem i zaczynam przygodę z trotkami po raz pierwszy,może będę miał to szczęście ,że coś się zaczepi! Pozdrawiam. (2013-01-04 12:12)
jarko007jarko007
0
Szczęściarz z Ciebie, ja muszę czekać z rozpoczęciem sezonu do lutego. Wtedy wybiorę się nad mój Dunajec. Na razie przekładam woblery i obrotówki z jednego pudełka do drugiego, przewijam żyłki, a może lepsza będzie plecionka?... Zobaczymy nad wodą. Byle by pogoda wytrzymała, nie lubię zimna brrr. Za artykuł ***** ;) pozdrawiam jarko (2013-01-06 12:00)
saskloszsasklosz
0
Super artykuł,ja dopiero kupiłem znaczki ale pudełka i sprzęt czekał już jakiś czas i odliczam dni do "MOJEGO" rozpoczęcia sezonu, a to już w przyszły weekend***** (2013-01-06 13:17)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-08 20:07)

skomentuj ten artykuł