Początki wędkowania mojej chrześnicy Victorii

/ 9 komentarzy / 13 zdjęć


W drugi dzień świąt moja chrześnica oznajmiła wszystkim, że będzie łowić ryby. Wszyscy myśleliśmy że żartuje, ale kiedy podjęła ze mną dyskusję na temat wędkowania to byłem w lekkim szoku. Tak realnie i dokładnie o wszystko wypytywała, że wydawało mi się, że ona już od jakiegoś czasu wędkuje.

Kiedy się spytała czy jadę jutro na ryby i czy mógłbym ją zabrać, bo nie idzie do szkoły, to od razu wyraziłem zgodę. Brat śmiał się do łez, ale umowa to umowa. Ze względu na to, że jeszcze ranki są chłodne to obiecałem, że jak tylko się ociepli to około 10 po nią podjadę. Na drugi dzień rano podjechał brat i przy kawie opowiedział jak to jego córcia wstała wcześniej od niego i już się krząta, bo wujek po nią podjedzie i ona jedzie łowić ryby.

Ja od rana uszykowałem wszystko co mogłoby się przydać nad wodą , łącznie z kanapkami , owocami, słodyczami i gorącą herbatą dla chrześnicy. Victoria w lipcu skończy 7 lat i w głębi duszy cieszyłem się że być może łyknie bakcyla wędkowania i z czasem dołączy do naszych kadecików.
( najważniejsze że nie bała się robaków hehe )

Zapakowałem także do samochodu podest , aby odizolować Victorię od błota i wody, a przy okazji sprawdzić jakie są jego możliwości , bo miał także mnie udogodnić wędkowanie ze względu na różne usytuowanie brzegu ( który zakupiłem dzięki pomocy juniora Karola Świątka , za co mu jeszcze raz dziękuje ).

Po dotarciu na miejsce , Vici pomagała mi rozpakować cały bałagan i co mnie zaciekawiło , że wszystko ją interesowało . We wszystkim chciała uczestniczyć : przy montażu podestu , przy mieszaniu i przecieraniu zanęty, przy rozkładaniu wędek.

W międzyczasie pojawili się nad wodą nasi kadeci : Wiktorek z Pawłem. Ucieszył mnie ich widok, bo mogłem mieć dodatkowe wsparcie z ich strony. Victoria zaciekawiona obserwowała jak się instalowali na swoich stanowiskach. Pomagała im także przecierać zanętę przez sito. Co jakiś czas robiła sobie przerwy na podeście, i chodziła podglądać chłopaków , bo im udało się złowić kilka małych płoteczek , a ona nic nie miała na haczyku. Dobrze, że nie przejęła się tym faktem , i nadal cierpliwie próbowała coś złowić .

Ustawiłem jej wygodny fotel na podeście , bata skróciłem z 6 na 5 metrów, aby był lżejszy i by mogła łatwiej uczyć się zarzucać. Raz jeden pokazałem Victorii jak zakładać pinki na haczyk. Później już sama sobie zakładała i zmieniała kolory pinki na haczyku. Sama także zanęcała. Ja mogłem jej tylko podpowiadać. Jej samodzielność sprawiła mi wielką radość .

Mimo, że rybki nie brały wogóle, to miło spędziliśmy połowę dnia i kiedy przyjechał po nią mój brat , to już się pytała kiedy znowu połowi? . Powiedziałem że zabiorę ją na warsztaty, w przyszły wtorek , aby poznała innych sympatyków wędkarstwa.

Jak na początek, to Vici która w lipcu skończy 7 lat, bardzo szybko łapie każdą rzecz. Jest jedyną „wędkarką” w mojej rodzinie. Jeśli załapie wędkowanie na całego , to chyba niebawem dołączy do kadecików na zawodach. Czego bym sobie życzył :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

Ps. Co tam ryby ? Radość dziecka jest bezcenna :)

 


4.9
Oceń
(19 głosów)

 

Początki wędkowania mojej chrześnicy Victorii - opinie i komentarze

RandarioRandario
0
Za artykuł *****.
Pozdrawiam 
(2012-04-19 11:27)
RoxolaRoxola
0
Ja Tobie Zbyszku również tego życzę... Więcej się rozpisywać nie będę, ponieważ wymieniliśmy wielokrotnie wiadomości na ten temat. Pozdrawiam Victorię i życzę dużej ryby na końcu bacika :) ***** (2012-04-19 14:20)
RoxolaRoxola
0
Ale numer :) Czytając ten artykuł byłam przekonana, że napisał go inny Zbyszek, rzeczywiście Kolega z którym wymieniałam wiadomości :))) Tak fajnie się czytało, że skupiłam się na artykule, a nie autorze. Sama się z tego teraz śmieję... Mimo wszystko Victorię nadal serdecznie pozdrawiam i życzenia pozostają takie same, bo radość młodziutkiej osoby z obcowania z naturą jest niezwykle ważna. Sukcesów ;) (2012-04-19 14:28)
użytkownik32263użytkownik32263
0
No i rośnie nam młody żeński narybek:) Pięknie i oby następnym razem coś fajnego złapała a zainteresowanie z czasem przemieni się w pasję. Piątal za opis i zaangażowanie w wychowanie chrześnicy. (2012-04-19 16:52)
ferozaferoza
0
Piątka za felieton, ale przede wszystkim za "powagę" w traktowaniu "marzeń" siedmiolatki. (2012-04-19 17:00)
kucykkucyk
0
Artykuł super *****i gratulacje dla Victorii i wytrwałości w pasji (2012-04-19 19:29)
Pawel1998Pawel1998
0
Super artykul bardzo mi sie podoba Victoria gratuluje.:) (2012-04-24 10:25)
dominikszlezakdominikszlezak
0
oby tak dalej, powodzenia dla Wiktorii,pozdrawiam
(2012-04-25 11:56)
majdanekmajdanek
0
Super Extra artykuł oczywiście ***** Jeszcze trochę i Victoria będzie lepsza od nas i wkroczy w szereg Kadetów i będzie razem z nami na zawodach uczestniczyła :) (2012-04-29 17:08)

skomentuj ten artykuł