Początki z proteiną i pelletem

/ 2 komentarzy / 2 zdjęć


Wędkuje od bardzo dawna można powiedzieć , że od urodzenie zawsze mnie fascynowały duże ryby i starałem się na takie polować moje metody były różne spławik grunt moją ulubioną przynętą był ziemniak zawsze na niego miałem branie i to tylko tych większych karpi i czasami amurka lecz na moim zbiorniku gdzie teraz jestem prezesem mamy sporo dużej ryby ale bardzo ciężko ją przechytrzyć.Karp po paru ukuciach jest coraz mądrzejszy i bardzo ostrożny.w tym roku pomyślałem spróbować proteine.tylko teraz jaką? mamy mały zbiornik 100m na 60m z mulistym dnem myślałem nad śmierdziuchami ale znów pogoda zaczęła się robić bardzo ładna połowa czerwca temperatura wody coraz większa więc w końcu zdecydowałem na owocowy zapaszek.więc tak zakupiłem pellet o smaku śłiwk rozmiar 12 mmi kulki też o smaku śłiwki 16mm mieszany zapach peletu ananas z rybą i do tego kupiłem orzechy tygrysie bo dużo o nich słyszałem dobrego za wszystko zapłaciłem ok 80 zł.Więc zaczynamy gotowanie orzechów tygrysich ja to robie standardowo mocze 24 h póżniej w tej samej wodzie gotuje 2 godzinki i wlewam do słoiczków i odwracam je pamiętajcie żeby woda non stop się gotowała bo to ważne w słoiku mam być wżatek .Orzechy przygotowane więc zabieram się do nęcenia małymi dawkami ale co dzięń żeby przyzwyczaić rybe ponieważ nikt jeszcze nie łapał na proteine na naszym zbiorniku.jestem już po 4 dniu nęcenie pomyśłałem żeby pójść na zasiadke jest niedziela 15.062014 roku godzina 10:00 żadnego brania więc donęciłem i przyszedłem następnego dnia na jednej wędce założyłem pelet śliwkowy i większego orzecha tygrysieko na drógiej ziemniaka po godzince słysze jak babka uderza o kij i ten piękny dźwięk szpuli jak żyła wychodzi ze szpuli jest pierwsze branie superowo piekne uczucie :-) zacina lekko i siedzi powiem że nawet delikatnie walczył na początku ale nie tak bardzo myśłałem ze mały podciągnołem go do brzegu i w tedy zaczął walczyć i zauważyłem że nie wcale taki maluch, po paru minutach leży na brzegu waga 5,8 kg i 60 cm superowo ale musiałem się zawinąć ponieważ dzisiaj miałem urodzinki i poszedłem na torcik hehe.Następnego dnia powtórka z zasiadką tylko że zmieniłem na jednej wędce przynętę i założyłem pelet śłiwkowy z orzechem a na drógiej dwie kulki śłiwkowe tylko że obskrobane w kwadrat i zarzuciłem w nęcone miesce i jeszcze z procy wystrzeliłem pare proteiny kulek i orzecha tygrysiego i czekam, miałem sprawe do załatwienia pomyśłałem że szybko pojade i zaraz wrucę tak zrobiłem pojechałem do sołtysa na 5 min i wracam przez boisko patrze z dalszej odległości bąbka przy wędce i żyła tylko gra jak odwija się ze szpuli szybko zeszkoczylem z rowera i siedzi na kiju piękne uczucie jak zwykle zabawa 10 min też w poczatkowej fazie mało walczył lecz przy brzegu pokazał swoją siłe hehe to co każdy lubi walka i plask ogona o wodę hehe, podbierak i siedzi na brzegu karpik lustrzeń waga 6 kg 65cm piękny i oczywiście wszystkie moje ryby które łape lądują spowrotem do wodu i na ten dzięń tyle bo jak zwykle musiałem wracać a teraz musze zrobić kolejne zakupy proteiny i odezwe się jak coś mi się uda pięknego złowić pozdrawiam wszystkich wędkarzy co wypuszczają ryby POZDRO

 


4.4
Oceń
(25 głosów)

 

Początki z proteiną i pelletem - opinie i komentarze

pmizera87pmizera87
0
Interpunkcja skandaliczna. Tego się nie da czytać! (2014-06-20 11:15)
pompipspompips
0
Kolego gratuluję udanych brań i ładnych ryb, dobrze że kombinujesz z przynętami. Pokombinuj też z edytorem jest tam tak sprytna funkcja która sprawdza błędy i nawet literki wielkie wstawia z automatu po kropce. Pozdrawiam jeszcze raz gratuluje rybek. (2014-06-20 13:33)

skomentuj ten artykuł