Początki spinningu

/ 12 komentarzy

Witajcie, mam na imię Oskar i obecnie mam 12 lat, moja pierwsza wędkarska przygoda była w wieku sześciu bądź siedmiu lat.
Do wędkarstwa zachęcił mnie dziadek, zabierając mnie na pobliską gliniankę. Potem jeździłem z tatą i z wujkiem - niezapomniane czasy ;)
Po dwóch/trzech latach wędkarstwa zaczął mi się nudzić spławik i grunt, więc razem z tatą zakupiłem sobię wędkę na okonia - był to kij Mikado Silver Eagle c.w 10g. kij ten jest z niskiej półki, ale trzeba było od czegoś zacząć. Na jednym z pobliskich jezior razem z tatą pożyczyliśmy łódkę od wujka i wypłynęliśmy na pobliską podwodną łąkę. Pódełko wypchane od małych paproszków pozwalało mi dopasować kolor przynęty do upodobań ryb.
Na początku (około przez dwa lata) przynętę prowadziłem jednostajnym ściąganiem, połowiłem dużo okoni (do 25cm), ale wiadomo małe przynęty, to w większości małe ryby, w takim młodym wieku jeszcze o tym nie wiedziałem. Potem zacząłem się nudzić takimi okonkami. Przeglądając YouTube natrafiłem na film o Szczupakach na spinning. Zainteresował mnie bardzo ten temat. W marcu, tego roku zakupiłem wędkę Okuma Black Rock c.w. 5-25g. oraz kołowrotek Daiwa Laguna E3000A. W maju, zaopatrzony w pudełko przynęt razem z tatą wybrałem się na jedno z pobliskich starorzecz. Po paru godziniach machania wędką bez brania, zaczęło mi się to nudzić. Na ostatniej dostępnej miejscówce na tym starorzeczu założyłem przynętę firmy Savage Gear, był to Soft4Play 13 cm uzbrojony w system lipscull. Nagle jest branie! Energicznym ruchem zaciąłem rybę, był to szczupak. Zrobił piękną świecę, a chwilę potem wylądował w podbieraku. Po odczepieniu przynęty, zrobiłem zdjęcie a potem zmierzyłem moją zdobycz, miała 62 centymetry. Delikatnie zaniosłem ją do wody, po krótkiej "reanimacji" szczupak odpłynął do swojego domu.

Proszę o wyrozumiałość, ponieważ jest to mój pierwszy wpis na tej wirtynie.
Pozdrawiam i połamania oraz szczęśliwego nowego roku.

 


5
Oceń
(15 głosów)

 

Wedkuje.pl poleca

 

Początki spinningu - opinie i komentarze

erykomerykom
+2
Pierwsze koty za płoty! :) (2016-12-30 22:36)
LeoAmatorLeoAmator
0
Koty poszły ***** a Ciebie proszę tylko żebyś uprawiając nasze piękne hobby nie skupiał się na półce sprzętu. Ucz się obserwować zwyczaje ryb odszyfrowywać wodę itd, a doprowadzi Cię to do szczęścia, oczywiście jeżeli pokochasz wędkarstwo. (2016-12-31 00:18)
SlawekNiktSlawekNikt
+2
Na tej witrynie czyli w tym portalu może i pierwszy, ale widzę, że redagowanie tekstów nie jest Ci obce ;-) Sukcesów na niwie wędkarskiej życzę :-) (2016-12-31 08:46)
kabankaban
+2
Początki całkiem przyzwoite i powodzenia życzę w nadchodzącym nowym sezonie:) (2016-12-31 09:25)
OskarWerwickiOskarWerwicki
+2
Dziękuję wszystkim za miłe komentarze ;) Wszystkim życzę szczęśliwego nowego roku oraz połamania kija w nadchodzącym sezonie :D Pozdrawiam (2016-12-31 13:36)
troctroc
+3
Oskar, nie stresuj się poziomem półki z której jest Twój sprzęt- nie jakość sprzętu ma wpływ na wyniki połowów a doświadczenie i wiedza wędkującego a to, jak wiadomo, przychodzi z czasem. (2016-12-31 19:04)
adleradler
+1
Gratuluję. Oskar widzę że miałeś naprawdę wspaniałych nauczycieli. Słowa uznania dla nich, szczególnie dla dziadka. Oskar, nie skupiaj się na sprzęcie. Nie sprzęt łowi, Twe umiejętności, wiedza o danej wodzie o życiu ryb itd.... doświadczenie przychodzi z czasem. Ja także posiadam i czasem wędkuję renomowanym sprzętem z górnych półek, lecz odłożyłem już go w kąt i od dwóch sezonów wędkuję w stylu retro ( kije bambusowe, kołowrotki z lamusa). Efekty? takie same jakbym wędkował markowym sprzętem. Za to nad wodą wielkie zdziwienie i niedowierzanie kolegów wędkarzy że na "coś takiego można złowić cokolwiek. Pozdrawiam i życzę udanych wypraw wędkarskich w nowym sezonie. (2016-12-31 20:32)
erykomerykom
+1
Adler dobrze prawi! Nie sprzęt a umiejętności łowią (2016-12-31 21:15)
ryukon1975ryukon1975
+2
Sprzęt faktycznie roboty nie robi. na doświadczenie trzeba czekać 20 lat. robotę szybką roi rybna woda a na naszych pod zarządzaniem pzw o takie trudno. (2017-01-01 08:39)
Mati23Mati23
0
Przede wszystkim slowa uznania dla Ciebie za to, ze w tak mlodym wieku wybrales wedkarstwo na swoje hobby, a fakt, ze oprocz tego dzielisz sie swoimi przemysleniami zasluguje na najwyzsze pochwaly...Gratuluje Ci pieknej rybki, zawsze bedziesz ja pamietal zapewne :) Co do sprzetu, to zgadzam sie z przedmowcami... Nie graty lowia, tylko czlowiek i zawsze o tym pamietaj. A ze malo ryb w naszych wodach to niestety prawda... Ale czy to jest w stanie zniechecic nas do przebywania nad woda? Nigdy w zyciu:) A poza tym nawet i w tych przetrzebionych przez rybakow, klusownikow i Bog wie kogo zbiornikach nadal mozna liczyc na wspaniale okazy! Pozdrowionka dla Ciebie i tak trzymaj. (2017-01-01 15:34)
rysiek38rysiek38
+1
Mój "debiutancki" szczupły miał 71 cm.na obrotówkę jedynkę,byłem niewiele wtedy starszy a spinningować mogłem dzięki odznace Młodzieżowego aktywisty wedkarskiego (spinning ,dwa kije i żywiec dozwolony był w tedy od osiemnastki)...A mój pierwszy dzię ze spinem ? w południe w okręgu odebrałem odznakę i za trzy godziny byłem na brysiu i moje pierwsze trzy okonie- NRD-owska wirówka3 -moja jedyna wtedy blaszka (podarowana).:-) (2017-01-06 23:57)
maciek49211maciek49211
0
w dzisiejszych czasach wedkarze dzwigają tony sprzętu w samochodach i ze sobą ... ja stawiam na minimalizm... smieszy mnie widok innych wedkarzy gdy oni siedza na kombajnach a obok tona zanety i łowią ukleje a ja obok nich z moją charismą ( jaxon) wyciagam szczupaki na woblery wlasnorecznie strugane... widok bezcenny. pozdrawiam ps. nie mam nic do wyczynowców (2017-02-21 21:06)

skomentuj ten artykuł

 




Aplikacja