Poczuć wędkarstwo czyli Pobudka! Wiosna idzie!

/ 14 komentarzy / 4 zdjęć


Ślepa na słowa...
Pochmurno. Słonko nie chce nawet na chwilę wyjrzeć zza chmur na skąpany w szarościach świat. I co w tym dziwnego? Otóż chyba jest ze mną coś nie tak, bo ja w tych szarych barwach widzę coś więcej. I wcale nie mam na myśli jedynie "patrzenia oczyma". I właściwie to chyba jest najdziwniejsze.

Głucha na gesty...
Słyszę szmer strumyka wpadającego do kanałku. Chlupot kuny, która przestraszona wskoczyła do wody i właśnie mknie na drugą stronę by ustrzec się przed ludźmi. Żurawie zdzierające gardła, których krzyki mają się nijak do dostojnego lotu nad gołymi jeszcze czubkami drzew. Ptaszęta rozćwierkały się już na dobre. Patrzysz, ale nie wiesz który właście zaśpiewał. Są szybkie, szybsze od oczu. 

Nieczuła na kontakt...
Dłoń sięga do bazich kotków. Wierzba okryła się nimi jak pierzynką, bo noce jeszcze mroźne. Są takie przyjemnie delikatne, jedwabiście gładkie, puszyste kuleczki. Budzik rozdzwonił się na dobre. Przyroda ożyła, Natura o to dba.

Puk, puk, wyjdź do mnie...
Nie oceniaj książki po okładce mawiają. To, że za szybą ponuro i od czasu do czasu deszcz w parapet zapuka wcale nie jest pretekstem do zostania w domu. Czasem zdrowo jest troszkę zmoknąć, może uda nam się jeszcze trochę podrosnąć. A i ryby wyjdą po deszczu jak grzyby!

Same się przecież nie złowią.
Drugi dzień zupełnie inny od poprzedniego. Słońce już nawet nie zerka, lecz całkowicie poddaje się ciekawości i raczy nas pełnym licem. Sprawdza co tam na dole piszczy. A dzieje się sporo. Każdy promyk dotykający skóry to jak wielki zastrzyk witaminy D. Ogromna dawka szczęścia! Na skórze wysmaganej zimowym, mroźnym wiatrem każde słonka muśnięcie objawia się przemiłym dreszczem. 

Wybór, obieram ścieżkę, z której czasem zbaczam - taka rozrywka...
I dzięki temu, że nie grzejemy tyłka pod kocem, popijając kawusię z jednym okiem w książce, mamy okazję zauważyć, że rybki rozpanoszyły się na dobre. Kanał tętni życiem choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Na jeziorku dalej trwają żniwa. Leszcz, czy płoć od okonia odstawać nie chcą i też się meldują od czasu do czasu. Trzeba szukać i obserwować. Bez tego ani rusz.

A skrótem nie zawsze znaczy szybciej...
 Zza komputera nie da się poczuć woni mokrej ziemi z kretowiska, zapachu świeżego powietrza, które wepchnie się w każdy możliwy skrawek ubrania i w kieszeni przyniesiemy go do domu. Na nic nie czekam. Obieram "skrót", którego przebycie zazwyczaj zabiera mi więcej czasu. Z kępy na kępę, po nieprzetartym szlaku stąpam niepewnie. Zły wybór kończy się z nogą po łydkę w bagnie. Czy akurat dzisiaj musiałam się pokłócić z kaloszami? No nic. Kładka na rozlewisku między kanałkiem a jeziorem kuszą.  Zanęta z gliną upstrzone pinką. I okazuje się w mgnieniu oka, że spławik długo w wodzie pomoczyć się nie może. Sporo ryb, większych i mniejszych śmierdzi ręką. Jezioro poczęstowane feederem również nie pozostaje mi dłużne. Nie ma szans żeby kij dłużej poleżał w spokoju. Ale czy Ktoś z tego powodu narzeka? Ależ skąd! 

I mam jakieś szumy w głowie...
Wędkarstwo trzeba poczuć całym sobą. I choć jednego dnia biorą lepiej, drugiego gorzej, to nieważne! Bo wędkuję z miłością i lubię tę monotonną muzykę, którą tworzy szum strumyka w tle.

A na koniec można zastanowić się: co też autor miał na myśli? Ktoś wie? :D

 


5
Oceń
(20 głosów)

 

Poczuć wędkarstwo czyli Pobudka! Wiosna idzie! - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
+4
Wiem jak znaleźć odpowiedź na pytanie zadane na końcu. Trzeba tylko wziąć wędkę i pojechać nad wodę tam w ciszy i spokoju ona sama przyjdzie do wędkarza. 5 ***** (2016-03-16 05:38)
luxxxisluxxxis
+2
A czy to ważne? pewnych rzeczy nie da się opisać słowami tak aby ich nie stracić---je trzeba poczuć ,nie określać nadając sztywne ramy.... Taka jest właśnie pasja,coś nienamacalnego,coś do czego człowiek gna na przekór wszystkiemu. (2016-03-16 08:34)
barrakuda81barrakuda81
+3
".. Sporo ryb, większych i mniejszych śmierdzi ręką. ..." - to sformułowanie mi wystarczy. Odbieram to jako poszanowanie dla natury. Byłoby genialnie gdyby wszyscy wędkarze mieli świadomość że nad wodą to nie oni są gospodarzami a swą obecnością zawsze jakoś zakłócają porządek natury. Z tego płynie prosty wniosek że nad wodą trzeba umieć zachowywać się z szacunkiem i pokorą wobec natury, trzeba dać temu świadectwo w postaci poszanowania życia ale także majestatu śmierci która jest jego nieodłącznym elementem. W tej materii wbrew pozorom wiele moglibyśmy się nauczyć od tzw. kultur prymitywnych gdzie nie ma miejsca na marnotrawstwo a jedynym warunkiem przetrwania jest zrozumienie świata biologicznego i pełna z nim symbioza. Pięknie napisane! (2016-03-16 09:42)
kabankaban
+1
Wiosna jest najfajniejsza choć lato uwielbiam, jesień to poniekąd mizeria a zima to porażka :))) (2016-03-16 20:22)
Szpulka28Szpulka28
+5
ryukon1975 Myślę, że jesteś blisko :D Myślisz podobnie jak autor ;) luxxxis poniekąd też :D barrakuda81 Dobrze napisane - co my dajemy w końcu do nas wróci! Czasami, jak Tsunami ze zwielokrotnioną siłą. kaban - każda pora roku ma w sobie "to coś", a zimę to ja uwielbiam, ale taką prawdziwą, a nie te podróbki, które nam ostatnio wciska Matka Natura. Choć wiosna to czas odrodzenia, nowych nadziei... (2016-03-16 21:12)
rysiek38rysiek38
+4
Co autor miał na myśli?.myślę że takie samo zboczenie jak moje no i jeszcze pewnie wielu z nas.niestety byliśmi skazani na przerwę za sprawą zbyt cieńkiego lodu i objawia się swoiste wędkarskie ADHD :-) (2016-03-16 23:29)
SithSith
+1
Rysiek napisał "Co autor miał na myśli?.myślę że takie samo zboczenie jak moje", jednoznacznie i dobitnie określając to co ja myślę. Magda, jak zwykle ***** (2016-03-17 06:50)
dendrobenadendrobena
+1
W rz.Warcie rybki śpią lub już ich nie ma po ostatnim zatruciu. Wczoraj była piękna pogoda.Nad wodą super ,jednak bez brania.Najlepsze jeszcze przed nami.Pozdrawiam. (2016-03-17 07:22)
Szpulka28Szpulka28
+5
Hej Dendrobena mam nadzieję, że to tylko rozespanie... u nas Zima srogo okiem łypnęła. Sith i Rysiek38 też macie rację! To nieuleczalna choroba, nałóg, szaleństwo, ale nie da się z niego zrezygnować, bo to tak jakby zrezygnować z życia. Wędkarstwo jest częścią nas, wszystkim co mamy, czego nigdy nie uda się opisać słowami. Ale można próbować :D (2016-03-17 08:21)
rysiek38rysiek38
+2
Ujął bym to troszkę inaczej =wędkarstwo .poszanowanie przyrody .obserwacja natury to wszystko działa w kupie a można by pod to podciągnąć też chęć połażenia po lesie i zbiór runa leśnego wtedy to dopiero full wypas (2016-03-17 17:59)
mariusz kanzasmariusz kanzas
+2
Ja w ubieglym roku zlowilem tylko moze pare ploci ,ale to nie wazne . Wracajac w niedziele wieczorem do domu juz nie moglem sie doczekac nastepnej soboty by spowrotem jechac , posiedziec na fotelu w ciszy popatrzec w gwiazdy ,posluchac ptakow , to sie liczy a to ze nic nie zlowie to tyle znaczy co jedna kropla wody w morzu .Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakreconych wedkarzy. (2016-03-18 21:14)
Szpulka28Szpulka28
+3
I o to chodzi! Cieszyć się każdą chwilą spędzoną na łonie natury, połączyć się z nią dbałością o przyrodę i dziękować za wszystkie dary, którymi nas obdarza! A jeżeli jeszcze do tego dołożymy sporą dawkę umiaru to może nam się odpłacić kiedyś z nawiązką! (2016-03-22 21:26)
rysiek38rysiek38
+3
Szpulko droga - fajnie to ująłaś .dawka umiaru! a nie fanatyzm co poniektórym tu doskwiera ja.nawet na grzybach zostawiam troszkę innyn jak jest wysyp,niestety w tym temacie zeszłego roku totalna posucha :-)ale na niby bez rybie narzekać nie mogę (2016-03-25 23:20)
Szpulka28Szpulka28
+3
I taką postawę się niezwykle ceni! Bo ostatnimi czasy wręcz się można załamać patrząc na to co się dzieje! Tak trzymać! Co do tych "poniektórych" to czasami wystarczy główką pomachać. Tylko bodźca potrzeba. Postarajmy się go skądś wykrzesać! Poczta pantoflowa może zdziałać cuda, a jak się nie uda to może przypartolić trzeba z kapcia - radykalne sposoby czasem są niezbędne, to już tak półżartem kończąc ;) Pozdrawiam serdecznie i Wszystkim życzę Wesołego Alleluja ;) i mokrego dyngusa ale jak już to dopiero na koniec dnia spędzonego na rybkach. Pozdrawiam! (2016-03-26 21:13)

skomentuj ten artykuł