Pod wiatr czy z wiatrem - czyli jak łowić w wietrzną pogodę?

/ 22 komentarzy

Dzisiaj w moim wpisie po przerwie opiszę moje ale i nie tylko spostrzeżenia dotyczące wiatru , szczególnie na jeziorze.

Może na początek zaczne od tego , że wiatr pomoże nam w łowieniu, jeżeli wykorzystamy prądy wody, do powstania których się przyczynia. Są one zawsze przeciwne do kierunku, z którego wieje, o czym instynktownie wiedzą ryby i ustawiają się pyskami w kierunku, z którego napływa pokarm.

Większość wędkarzy przenosi się w osłonięte zaroślami, trzciną miejscówki gdzie wiatr wcale nie wieje albo tam, gdzie wiatr dmucha w plecy. Ryby nie biorą, niekiedy nie ma ich wcale, jakby je stąd wymiotło. Inaczej jest na brzegu nawietrznym, z którego przed chwilą poszliśmy. Wiatr wiejąc robi pod wodą często prądy pod wodą , które wypłukują larwy, jakieś części roślin i różne robale. Ryb należy się spodziewać tam, gdzie niesiony prądem pokarm zatrzymuje się i opada na dno. Ustalenie tego miejsca jest gwarancją powodzenia, dlatego warto poświęcić nieco czasu na poszukiwania.

Każdy wędkarz jeziorowy wie, że wówczas spławik odpływa prościutko w głąb jeziora, odwrotnie do kierunku wiejącego wiatru. Zestawem naprężonym jak drut i prącym w jezioro wspaniale się łowi, ale to się zdarza rzadko. W ustaleniu ich kierunków pomoże nam spławik, z gruntem ustawionym w pół wody. Puszczony luźno powędruje jak go nurt poniesie: równolegle do brzegu, skośnie lub zakręci i zawróci.

Naprawdę różnie, czasem zaskakująco. Na stanowisko należy wybrać odcinek brzegu, gdzie spławik początkowo będzie przesuwał się szybko, a potem coraz wolniej, aż zacznie przystawać, znacząc tym miejsce prawdopodobnego żerowania ryb. Tam gdzie prąd rwie najsilniej, tam najwięcej pokarmu i ryb. Spławik swobodnie odpływający z antenką pochyloną w naszą stronę oznacza, że prąd idzie dołem unosząc ciężarek. Prąd idący powyżej obciążenia pochyli go do przodu.

 


4.9
Oceń
(45 głosów)

 

Pod wiatr czy z wiatrem - czyli jak łowić w wietrzną pogodę? - opinie i komentarze

bednar14bednar14
0
Ja jak są miejscówki to staram się łowić pod wiatr. Leszcze wtedy świetnie żerują a i sandacze lubią jak est fala bo wtedy drobnica jest rozproszona. (2012-07-29 11:38)
psiokmokpsiokmok
0
to może się sprawdzać (2012-07-29 11:40)
psiokmokpsiokmok
0
to może się sprawdzać (2012-07-29 11:40)
mazi23mazi23
0
ciekawwe musze to sprawdzic (2012-07-29 12:55)
endriu1994endriu1994
0
Ciekawe :D ***** (2012-07-29 14:31)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Spostrzeżenia jak najbardziej trafne i za to się należy *****. Oby tylko ktoś młody stażem to wykorzystał do czego gorąco namawiam. Mi też łowienie na stronie nawietrznej się sprawdza. (2012-07-29 15:10)
Lukasz1221Lukasz1221
0
zawsze jak łowie na dużej fali to mam mnóstwo ładnych płoci jak fala idzie do brzegu i tak jak w artykule nasz kolega napisał są wtedy prady wody do środka jeziora wtedy przydaje sie odległościówka bo te prądy wystepują na dalszym odcinku od brzegu około 25 metrów na fali jeszcze nigdy nie udało mi sie złapać dużego leszcza zawsze sie trafiały mniejsze egzenplarze, chyba żdo akcji wkroczy winlepicer to wtegy coś z gruntu wiekszego sie trafi. pozdrawiam (2012-07-29 16:04)
andrzej3023andrzej3023
0
daje ***** zaciekawilo mnie to (2012-07-30 00:17)
camelotcamelot
0
Gdy tylko zobaczyłem tytuł: ,, Pod wiatr czy z wiatrem ....." Natychmiast, z ciekawością, zabrałem się do lektury ! .... Poruszyłeś kolego bardzo ciekawy temat, - rzadko omawiany na tym portalu. A rzecz jest niezwykle istotna ! Dlaczego ? - Bo wielu wędkarzy i nie tylko tych młodych, - nie docenia jego znaczenia ! Tak naprawdę, - wiatr jest wielkim sprzymierzeńcem dla myślącego wędkarza, który potrafi go wykorzystać by odnieść sukces. ...Wiele osób oczekuje sukcesu koncentrując się na tym - co założyć na haczyk lub jaką zastosować zanętę. Inni (zwłaszcza spinningiści) zawzięcie wierzą w technikę i tam poszukują drogi, - zbierając informacje na jaką blachę , jaką gumę , jaki kolor itd . Owszem ! - To wszystko ma znaczenie ale dopiero drugorzędne. Bo co z tego, że rzucisz super przynętę do wody ? - To nie wystarczy. Trzeba ją podać tam gdzie jest ryba ! Powiem tak: - Bez dobrej znajomości wody nie ma co marzyć o prawdziwych sukcesach ! Ale też nikt nie nauczy się tego tak z dnia na dzień. Trzeba czasu i wytrwałości by poznać zwyczaje podwodnego świata; - szlaki jakimi wędrują dane gatunki, miejsca schronienia, ulubione żerowiska itd..... A potem jeszcze, zobaczyć jak to wszystko zmienia się w zależności od pór roku, pogody, słońca, deszczu, wiatru ! ....Cieszę się, że ujrzałem ten artykuł i uważam za jeden z najcenniejszych ! Chyba nie jednemu da co nieco do myślenia ? - Tym bardziej, że jest w nim sporo wartościowych spostrzeżeń. Choć zgodzisz się zapewne, że można by tu jeszcze wiele dodać ? - Choćby na przykład: - czytanie wody za pomocą wiatru ? .... Albo nie ! Tak jest dobrze ! ....będziesz miał temat na następny wpis ....Pozdrawiam serdecznie ! (2012-07-30 01:13)
użytkownik51990użytkownik51990
0
Naprawde przydatna rada. Napewno ją wykorzystam na kolejnych wypadach. Oczywiście Pięć (2012-07-30 09:36)
MateuszR86MateuszR86
0
Czemu by nie spróbować :) (2012-07-30 11:50)
larsalarsa
0
Fakt :) Sam wiele razy obserwuję lornetką ludzi wędkujących nad wodą, poustawianych rzecz jasna w miejscach osłoniętych od fal bądź też tych, którzy zmieniają miejscówki kiedy wiatr przybiera na sile, nawet w słoneczny dzień. Jeśli mam coś dodać od siebie; przy wietrze przekraczającym 20 m/s żadne podwieszane bombki/sygnalizatory.. w kombinacji ze szczytówkami i ustawieniem wędziska względem tafli nie sprawdzają mi się tak jak polaris sidewinder III. Co więcej, z moich spostrzeżeń, brania na pewnych wodach w dużym stopniu zależą nie tyle od kierunku co od siły wiatru; podam choćby przykład Postomii na terenie Rzeczpospolitej Ptasiej - tylko w największą szmatę na tej otwartej przestrzeni miałem brania medalowych sztuk i to regularnie przez cały dzień.. pozdrawiam wytrwałych:) (2012-07-30 13:42)
janglazik1947janglazik1947
0
Bardzo mądre spostrzeżenie. Kiedy łowimy jak mówią pod wiatr- mamy brania.Od dawna , jeśli istnieje taka możliwość , zawsze ją stosuję. Na przekór tym którym zarzucanie zestawów pod wiatr przeszkadza. Jeszcze jeden dodałbym tu warunek - najlepiej kiedy wieje już co najmniej 2-3 dni z tego samego kierunku. Wtedy ten ruch wody jest ustabilizowany i rybki już zdążyły się do niego przystosować. (2012-07-31 09:49)
robbanrobban
0
Piatal,piatal. Nie wszyscy , pamietaja o wietrze. A porafi tyle dobrego. (2012-07-31 19:30)
MorciatyMorciaty
0
Naprawdę ciekawe...bardzo ciekawe rady, spostrzeżenia! Piątal oczywiście i pozdrawiam. (2012-07-31 22:27)
Szczupak 2000Szczupak 2000
0
Spróbuje koniecznie,tam gdzie łowie często jest wiatr!! (2012-08-01 10:19)
alex9816alex9816
0
Ja o tym wiedziałem już od dawna i kiedy ryba nie brała i zaczynał wiać wiatr od razu brałem klamoty i ustawiałem się pod wiatr niektórzy na mnie pokazywali że jestem chyba nie normalny że chce żeby wiatr wiał prosto na mnie a nie w plecy no ale wyniki moje od ich wyników bardzo się różniły. (2012-08-03 15:19)
adamo0adamo0
0
Zawsze wiaterek w oczy sprzyjał. ***** (2012-08-03 21:51)
hanss914hanss914
0
Szacun.;)) Ja łowię tak zawsze i się sprawdza. Kiedyś byłem z doświadczonym panem na rybach i on uciekał od takich właśnie miejsc, szedł tam gdzie łowiło się prościej czyli bez fali. Ale kiedy zobaczył moje efekty to bardzo się zdziwił. Owszem żeby łowić na fali trzeba być cierpliwym bo łowi się trudniej,czasem ta fala jest zbyt duża i przeszkadza,ale są zawsze lepsze wyniki,woda lepiej natleniona. 5 oczywiście. pozdrawiam (2012-08-07 10:46)
karpiarz21karpiarz21
0
dzięki, teraz już mi nie zwieje ryba jak ostatnio pod wiatr (2012-08-15 13:18)
pakordynskipakordynski
0
dobra metoda ***** (2012-08-29 11:05)
kocikmkocikm
0
czyli ustawiać przynęte przy brzegu gdzie bije fala??:) (2015-04-12 15:21)

skomentuj ten artykuł