Polowanie na gamonie

/ 11 komentarzy



ile razy przytrafiło wam się złowić przysłowiowego gamonia ? - ja mam chyba rekord ale dwa razy dzięki nim wróciłem ze zgrzewka piwka ,no a teraz po koleji...
Czasem łowiąc w nietypowych miejscach typu parki,leśne bajorka,zapomniane stawy. Zdarzało mi się że jakiś przechodzień a czasem cała rodzinka przystawala i ktoś  zadawał głupie pytanie - panie a co pan tu łowi przecież tu nie ma ryb, na co miałem równie głupią odpowiedź - nie przyszedłem tu na ryby a na GAMONIE - zdziwienie ,jak to na gamonie spytał jegomość-właśnie złowiłem dziś piatego cZyli nieźle, odpowiedziałem :-) (w siacie mam konkretnego linka) jak to piątego spytał - no właśnie Ciebie odpowiedziałem ,człek z jeszcze głupszą miną spytał o co chodzi - chodzi o to że gamoniami nazywam ludzi zadających głupie pytania odpowiedziałem...Tam w siatce jest coś czego tu podobno nie ma dodałem na konieć,facet pokiwał głową i zmieszany odszedł.
---Przypadek z Brysia ,łowię na spina a znajomy idzie z synem na spacer ,tak się składa ze oboje razem jeździliśmy na "taryfie"więc z usmiechem podszedł i pyta co tu robisz -chyba widać odpowiedziałem - poluję na szczupaka,w tym bajorze? spytał - tak właśnie jak nazwales- w tym niepozornym bajorku ,odpowiedziałem ...jak zlowisz tu szczupaka to mi kaktus na ręce wyrośnie odparł ze śmiechem .pomyślałem chwilkę i niczym w bajce o pomyslowym dobromirze coś mi zaświtało a dokładniej jak mu utrzeć nosa... tak rzekłem z przytupem !!! Dokladnie tu i w tym miejscu-jak chcesz to zakład o czteropak - ty do sklepu a syn zostaje jako świadek...zgoda- zgoda, Byłem pewien swego bo na niby najgorszym odcinku miałem trzy pistolety 40-47 to na zakolu (najlepsze miejsce} będzie pewniak no i był z drugiego rzutu na lekkie wachadełko i to na dodatek miarus bo 53,młody strzelił fotę ,ryba poszła do wody a ja zrobilem sobie przerwę i zapaliłem na spokojnie .Po kilku minutach z czteropakiem przyszedł kumpel i widząć jak siedze stwierdził - odpuściłeś ? tak odparłem ale na kilka minut jedynie,ten z uśmiechem to wypłać za browarki a ja jeszcze z większym bananem - młody-pokaż starszemu fotkę ..nigdy nie widziałem go tak speszonego -widok przecudowny :-)
 A teraz skąd ten dziwny wpis ano wszystko zaczęło sie w sobotnie popołudnie
 po kilku telefonach do kummpli i o dziwo,każdy dyspozycyjny tak że wybór mam jak ta lala ,wstępnie spakowałem wszystko i byle do rana.
Niestety przebudziłem się nad ranem zlany potem trzęsąc się jak zimą w namiocie na poligonie przy minus22 :-) co najdziwniejsze to od kilku lat nigdy tak nie rozgrzałem mieszkania jak właśnie tej nocy ,cytrynka,czosnek i dalsze spanko .
 Jak nigdy spałem do dziewiątej i lepiej  niebyło - termometr i wszystko jasne ,ponad 38...czyli wypad pod wielkim znakiem zapytania - odpaliłem kompa.
...Chcąc mieć jakikolwiek kontakt z wędkarstwem ,popijając kawkę czytałem sobie wasze zwłaszcza starsze blogi no i mnie naszlo by coś mimo wędkarskiej posuchy tez znowu  skrobnąć no i nabazgrałem
P.S. na fotce mały bryś (1/5wielkiego co ma okolo hektara)  gdzie te durne pytania padają najczęściej :-)

 


4.6
Oceń
(15 głosów)

 

Polowanie na gamonie - opinie i komentarze

kabankaban
0
No to zdrówka życzę :) (2016-11-08 20:22)
erykomerykom
+1
Jak spinningując widzę nad wodą kogoś obcego to od razu zawijam się w dalszą stronę bo wysłuchiwać idiotów nie mam zamiaru.A już nieraz ktoś mi podniósł ciśnienie dziwiąc się gdzie łowię i ze tu ponoć są ryby:) (2016-11-08 20:52)
rysiek38rysiek38
0
No dokładnie tak jest ,jedziesz na ryby niby przede wszystkim by odpocząć i zerwać z codziennością a tu GAMONIE stadnie i to bez nęcenia :-) ale skutkuje sposób opisany powyżej czyli zakład-albo rezygnują albo przegrywają - raz wtopiłem bo niby czas ok ale zabrakło dwóch centymetrów no i musiałem przyznać rację że ryba co prawda jest ale nie zabieralna (2016-11-08 22:01)
Jakub WośJakub Woś
0
No to ja mam chyba szczęście. Nie trafiam na gamoni a zazwyczaj na wędkarzy, od których można się sporo dowiedzieć. W tę niedzielę spotkałem i rozmawiałem z trzema wędkarzami i sporo się dowiedziałem o okolicznych wodach, rybostanie, miejscówkach i sposobach łowienia. (2016-11-08 23:05)
ryukon1975ryukon1975
0
Wybieram zazwyczaj wody gdzie przypadkowych kibiców się nie spotyka lub są to sporadyczne przypadki. Wędkarze? W ostatnim czasie się przekonałem że ich też lepiej unikać i w d.. mam to że jak mnie już zobaczą to patrzą jak na "innego". Może kiedyś spotkam rozsądnego człowieka łowiącego na okolicznych wodach z którym można by połowić, porozmawiać i pożartować. (2016-11-09 05:21)
rysiek38rysiek38
0
W tym temacie Ryukon-ie się ostatnio pozytywnie zdziwiłem będąc chyba drugi raz na Przemszy nie dość że tam nie znany to jeszcze Chanys i podszedł typowy miejscowy "gorol"Zagłębiak znaczy sie i zagadał a po chwili rozmowy zdradził mi swoje miejscówki-wniosek? są jeszcze ludzie (2016-11-09 08:33)
LeoAmatorLeoAmator
0
Ludzie są wszędzie tylko nie ze wszystkimi można pogadać sensownie.Ostatnio jak wyciągałem szczupłego to nawet nie wiem skąd gościu ze spinem się napatoczył.Poza tym nasze hobby skłania pasjonatów spotkanych nad wodą do rozmowy. U mnie przeważnie wystarczy zwykłe dzień dobry i języki się rozwiązują, co prawda ja przeważnie jestem samotnikiem, ale cała zgraja mich znajomych uważa iż wędkarstwo to hobby uprawiane grupowo.No i szybkiego powrotu do zdrowia życzę. (2016-11-09 17:42)
pstrag222pstrag222
0
uciekam od ludzi jak tylko moge ale i tak mnie doganiaja 5 leci (2016-11-09 20:04)
rysiek38rysiek38
0
Kiedyś pisałem muzę i teksty ale czytając twoje niektóre komentarze Pstrągu drogi to czuje że po uwzględnieniu ich jak by mnie znowu naszlo to wyszło by coś indywidualnego( Twój koment ? nie na 5 a na 50) (2016-11-09 22:47)
groniargroniar
+1
My też bardzo lubimy spokój nad wodą.*****Pozdrawiam (2016-11-13 16:38)
rysiek38rysiek38
+1
Groniar - ja też nieraz ide nad wodę tylko po to by złapać oddech i posiedzieć w ciszy a ryby ??? to coś w rodzaju premii ,jak są to poprostu super ale nawet jak nie biorą to i tak oddech spokoju choć przyznam ze naprawdę mało kiedy zdarza mi się by nie złowić choćby jednej honorowej rybki a że czasem mała - nie ma znaczenia :-) (2016-11-16 00:02)

skomentuj ten artykuł