Połowy nocne nad dolną Tanwią

/ 12 komentarzy / 3 zdjęć


Pozdrawiam wszystkich nocnych ,,Marków". Czekaliśmy na marzec trzy długie zimowe miesiące. Z utęsknieniem za wyjściem na rybki a konkretnie za miętusem. Zima była taka że nie połowiliśmy na pod lodówkę, Bo jak był lut to my chorzy jak człowiek zdrowy to ciepło i roztop. W sumie zima nie była dla mnie nie zbyt wędkarsko udana. W marcu  byliśmy 6 razy na rybkach i to z różnym skutkiem. Próbowałem na różnych rzeczkach i różnymi przynętami głównie to filety z ryb i robaki. W ostatni piątek postanowiliśmy pojechać nad rzekę Tanew prawie przy ujściu do Sanu. Pogoda była miętusowa było chłodno a nad rzeką byliśmy prawie przed 18-stą  tuż przed zmrokiem. Miejsce na łowy wybrał Adam. Kiedyś w tym miejscu na przepływane łowiłem piękne brzany, certy, jazie, a i klenie na czereśnie brały. Ciemno już było gdy zarzuciliśmy wędki z nadzieją że morze dziś będą brać jak najęte. I tak się zaczęło  u Adama zadzwoniło no i jest miętus taki 35 cm. Będzie dobrze pomyślałem  i czekamy dalej. Tak czekaliśmy jeszcze 3 godziny i wróciliśmy do domu. Więcej brań  nie było.  Sobota  wieczór wracamy nad Tanew ale prawie do ujścia rzeki do Sanu. Pogoda jak na miętusa super: jest chłodzik ,wieje wiatr i zaczął padać deszcz . W odali widać ognisko czyli jest ktoś jeszcze  oprócz nas. Tym razem  rybki nas zaskoczą i tak też było. Rozpaliłem ognisko by było trochę cieplej bo planujemy posiedzieć trochę dłużej, oczywiście gdy będą brać rybki. Zarzuciliśmy wędki  i czekamy, Synowi coś tam szarpie a u mnie nic. I tak było do końca.Rybki nas zaskoczyły ale negatywnie. Zmarznięci i bez rybek wracamy do domu z nadzieją na następny piątek i wolny dzień może w tedy będą brać. Idzie wiosna a jak mówią koledzy zacznie się nowy sezon wędkarski 2017. Nowy sezon nowe nadzieje. Dołączyłem zdjęcia piątkowego miętusa slabe bo bez lampy przepraszam.
Pozdrawiam. 
 

 


4.3
Oceń
(14 głosów)

 

Połowy nocne nad dolną Tanwią - opinie i komentarze

oldboyoldboy
-1
Podziwiam was, bo mnie by się w taki ziąb już nie chciało. Też jestem nocnym markiem - lubię tę tajemniczą atmosferę nad mroczną wodą, te nieznane pluski i odgłosy nocy. Tyle, że w dawne lata poszukiwałem miętowego już we wrześniu, w pierwsze po lecie chłodne noce. Potem jeszcze w październiku i (co było już dla mnie bohaterstwem) - w listopadzie. W tym roku też tak będę łowił. Najbardziej lubię łowić w mojej ukochanej Grabi za Łaskiem. Jest to płytka rzeczka i by złowić miętowego, trzeba się zachowywać nad wyraz cicho - nie palić ognia nad samą wodą, nie chodzić bez potrzeby i nie świecić latarką, nie tupać i nie rozmawiać zbyt głośno. Wtedy o sukces będzie latwiej. Pozdrawiam (2017-03-30 22:18)
groniargroniar
+1
DZIĘKI ZA KOMĘTARZ (2017-03-30 22:41)
oldboyoldboy
+1
????? (2017-03-31 22:42)
groniargroniar
+1
Dziękuję za komentarz i oczywisie za rady .Postepuję podobnie , Ale lepsze wyniki mamy w jesieni, Pozdrawiam (2017-04-01 18:09)
pstrag222pstrag222
+1
Graty metosów (2017-04-01 19:19)
groniargroniar
+1
Dzieki a jak tam twoje mietusy. Pozdrawiam (2017-04-01 19:47)
pstrag222pstrag222
+1
Wiosna nie byłem ani razu , niestety :/ (2017-04-01 21:09)
AskanAskan
+2
Tanew to piękna rzeka ale spieprzyli część jak w latach 60-70-tych przeprowadzili meliorację.Mój stryj miał kiedyś młyn na Tanwi,w Kozakach i pozostały tam tylko ślady po progach.Kilka lat temu jeszcze chodziłem za pstrągiem w Rebizantach,były ładne.Jak Wirową zmeliorowali to dopiero zrobili świństwo bo ta rzeczka obfitowała w ryby każdego gatunku a teraz to betonowe brzegi jak KANAŁPozdro (2017-04-03 02:11)
groniargroniar
+1
Masz Kolego racje.Pozdrawiam   (2017-04-12 12:56)
pstrag222pstrag222
+1
Wirowa niby kanał , a sto razy rybniejsza niż Tanew (2017-04-12 21:38)
umichaumicha
+1
Kurczaki ! Ja się cieszę jak coś złowię a Ty łowisz miętusy -szacun i tyle !  (2017-04-15 21:45)
AskanAskan
+1
Jeżdziłem na Wirową dawno bo mój Stryj mieszkał w Zamchu i miałem do wody rzut beretem.Nawet jak na łąkach pasłem krowy,kozy i konie to był czas żeby powędkować ale były to lata 60-te.Ostatnio byłem tam w 92-gim roku i trwoga mnie ogarnęła,jak napisałem poprzednio KANAŁ.Na zbiorniki w Lublińcu tez jeżdziłem wcześniej i wyniki były czasami zaskakujące bo było dużo ryby.Pozdro (2017-04-16 03:19)

skomentuj ten artykuł