Pomagają rybom w wędrówce na tarło

/ 29 komentarzy / 3 zdjęć


W obronie polskich rzek zaprotestowali w czwartek w Gdańsku przedstawiciele okręgów gdańskiego, słupskiego i elbląskiego. W pikiecie wzięły udział dziesiątki wędkarzy, członkowie towarzystw ekologicznych i wędkarskich, którzy wspólnie walczyli o zahamowanie planów tworzenia sztucznych przegród na rzekach. Jak się okazuje, to nie pierwsza tego typu akcja, na dodatek rozszerzona na inne działania – m.in. pomoc w przeprawie troci na tarliska.



Stop przegradzaniu rzek

Transparenty z hasłami „Stop przegradzaniu rzek” czy „Precz z przegrodami” szczelnie wypełniły teren pod Zieloną Bramą, nad Motławą w Gdańsku, gdzie doszło do protestów. Jak powiedział nam prezes zarządu okręgu mazowieckiego Teodor Rudnik, protest miał charakter ogólnokrajowy – sprzeciwiający się przegradzaniu rzek spotkali się bowiem we wszystkich miastach wojewódzkich. Zgodnie przekonują, że konsekwencją bezsensownej ingerencji w przyrodę jest zabijanie gatunków ryb łososiowatych, które w drodze na tarliska nie są w stanie pokonać przegród funkcjonujących przy elektronach wodnych. A jak wiadomo, brak dostępu do tarlisk oznacza ginięcie populacji tych ryb. Przegrody, zdaniem pikietujących, mają także inny negatywny efekt – zatrzymują zanieczyszczenia, które powodują, że rzeka w danym miejscu staje się wysypiskiem śmieci. Pod ostrzałem znalazły się również elektrownie wodne, które zdaniem protestujących tak naprawdę w nikłym stopniu dostarczają nam energię.

Nie tylko hasła pozostały po wczorajszej akcji. Wszyscy uczestnicy podpisali się pod protestem, w którym domagają się zarówno zaprzestania budowy przegród na rzekach, jak i nadmiernej budowy elektrowni wodnych. Dokument trafił do marszałka województwa i wojewody, dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Otrzymają go także wójtowie i starostowie na terenie województwa. – powiedział nam prezes słupskiego okręgu Teodor Rudnik.

Trocie i drogocenne przepławki

Zdaniem naszego rozmówcy w podejmowanym problemie nie chodzi o samo bicie piany, ale o faktyczną ochronę ryb. Na potwierdzenie przypomina o podjętej już kilka lat temu podobnej akcji, która zakończyła się sukcesem. W 2005 roku wójt chciał wydać pozwolenie na wybudowanie kolejnej przegrody na rzece Łupawie. Zorganizowaliśmy wtedy happening, dzięki któremu wójt wstrzymał się od wydania pozytywnej decyzji. Można powiedzieć, że wtedy wykonaliśmy już pierwsze, zmasowane uderzenie. Dzisiaj również protestujemy, ponieważ wiemy, że bez nacisku władze marginalizują ten problem. Kiedyś powstał w naszym województwie plan budowy przepławek na rzekach, do dzisiaj nie jest on realizowany, mimo, że to właśnie dzięki przepławkom ryba może wędrować w górę rzeki na tarło. Posiadamy jedną, taką wzorową w Słupsku, zbudowano ją w 2001 roku. Zainstalowaliśmy w wodzie kamerę, gdzie której wiemy ile ryb przechodzi przez przepławkę na tarło. Podam dla przykładu, że w ubiegłym roku w dniach 22 - 23 października przedostało się dzięki niej ok. 1600 ryb. To bardzo dużo.

Nic więc dziwnego, że tegorocznej wędrówce ryb władze okręgów i państwowe straże rybackie również pomagają. Aby przerzucać ryby okręgi musiały wystąpić o zgodę do marszałka województwa. W tym roku, jak dowiedzieliśmy się od Teodora Rudnika, przyzwolenie obejmuje 1 tonę samic i pół tony samców troci. Część ryb przepływających przez Łupawę już została przerzucona w górę rzeki, ale na tym nie koniec – akcja potrwa aż do 15 grudnia.

Niestety, wędrówka dorodnych ryb wzmaga działania kłusowników. Już na samym początku października złapaliśmy trzech kłusowi, którzy zarzucali na rzece siatki, dzisiaj jest niewiele lepiej. Ciągle napływają do nas nowe informacje, często znamy nazwiska kłusowników, wiemy, gdzie czają się z siatkami, dlatego zaangażowaliśmy w akcję funkcjonariuszy społecznej straży rybackiej, straż graniczną, a nawet policję. Strażnikom zawsze towarzyszy policjant z psem, dzięki któremu nikt nam nie ucieknie. Mamy też kamery, dzięki którym nagrywamy przypadki kłusowania, takiego dowodu nikt nie podważy.
Jaki będzie finał tegorocznej akcji jeszcze nie wiemy, choć jeśli chodzi o kłusowników, to będzie to z pewnością wojna.
– podsumowuje prezes Rudnik.



foto: Teodor Rudnik

 


4.9
Oceń
(119 głosów)

 

Pomagają rybom w wędrówce na tarło - opinie i komentarze

u?ytkownik13410u?ytkownik13410
0
Zdecydowanie bardziej wolę artykuły tego typu na stronie głównej aniżeli poradniki dla początkujących kłusowników :) (2009-11-06 15:07)
uklejkauklejka
0
Całym sercem popieram taką akcję, dość grodzenia rzek, korzyść ma inwestor a nie ryba (2009-11-06 15:16)
kostekmarkostekmar
0
W końcu coś się ruszyło. Już dawno powinno tak być. Ciekawe co będzie gdy wejdzie Unijny program ochrony ryb łososiowatych i trzeba będzie takowe nagle budować.

Droga Redakcjo, należałoby trochę skorygować ten tekst. Jest trochę błędów. (2009-11-06 15:20)
u?ytkownik695u?ytkownik695
0
Ciekawy artykuł . (2009-11-06 15:33)
u?ytkownik19872u?ytkownik19872
0
Wszystko co jest dobre dla ryb w końcowym etapie jest dobre również dla nas, wędkarzy i dla naszych łowisk, dlatego z radością popieram takie akcje... (2009-11-06 16:16)
wedkarzwedkarz
0
I prawidłowo ! jagbym mógł to też bym sie przywaczył .. Ciekawy artykuł . Pozdrawiam wszystkich wędkarzy oraz stażników PZW ! ; D (2009-11-06 16:17)
u?ytkownik559u?ytkownik559
0
Podzielam zdanie Czermina. Ten artykuł jest naprawdę dobry i pokazuje, że wędkarstwo to nie tylko przesiadywanie na łonie przyrody ale także wysoka świadomość zagrożeń cywilizacyjnych tę przyrodę niszczących. Świadomość u szlachetnych ludzi popycha ich do szlachetnych czynów. Tak jest i tym razem. Mogę tym razem bić brawo i cieszyć się. (2009-11-06 16:19)
Zbig28Zbig28
0
Droga Redakcjo !
Kostekmar ma rację. Za dużo błędów jak na tak krótki tekst i do tego sygnowany przez Redakcję.
Ale dzięki niemu dowiedziałem się, że niektórzy działacze PZW mają silny pęd do związkowej władzy.
Wedłu tekstu kol. Teodor Rudnik jest prezesem dwóch okręgów : mazowieckiego i słupskiego. Jak on nieborak daje sobie radę ? I co stało się z kol. Zbigniewem Bedyńskim, dotychczasowym guru mazowieckich wędkarzy ?
Poza tym tylko przyklasnąć opisanym w tekście działaniom. Dosyć dalszej degradacji naszych zbiorników wodnych. Musimy je chronić i ułatwiać rybkom w nich bytowanie. (2009-11-06 16:52)
kostekmarkostekmar
0
W uzupewłnieniu do wcześniejszego wpisu, nadmieniam, że chodzi o budowę przepławek z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście, STOP dla budowy nowych MEW, ale te istniejące należy zaopatrzyć we wspomniane przepławki. Większość z nich jak wiemy, nie posiada takowych. (2009-11-06 17:36)
u?ytkownik22572u?ytkownik22572
0
Odpowiednie władze powinny wydać rozporządzenie obligujące właścicieli wszelkich przegród typu jazy, tamy, elektrownie do zbudowania skutecznych przepławek. Dać im na to np 2 lata (żeby nie mówili że środki w budżecie na przyszły mają już zaplanowane) a potem egzekwować a opornym odbierać zezwolenia, nakładać grzywny itp. Po 2-3 latach większość rzek miałaby przepławki a ryby otwartą drogę na tarło. (2009-11-06 17:42)
Killer45Killer45
0
Bardzo dobrze opisane. Te elektrownie i przegrody spędzają sen z powiek niejednemu wędkarzowi. Niby prąd z elektrowni wodnej jest ekologiczny, ale co z rybami, które płyną w górę rzeki? Zatrzymuja się przed przegrodą, a tylko na to czekają kłusole. Gdzieniegdzie elektrowniom towarzyszą przepławik, ale niektórzy architekci o nich zapominają. Bardzo popieram dzialania przedstawicieli okręgów gdańskiego, słupskiego i elbląskiego. Daję 5 i pozdrawiam (2009-11-06 18:25)
u?ytkownik26410u?ytkownik26410
0
Artykuł świetny-lepszy niż instruktaż dla szarpakowców! (2009-11-06 18:32)
Przemas83Przemas83
0
A u mnie na Nogacie PZW Elbląg na wysokości Malborka są dwie elektrownie wodne nie wiem jaki wpływ mają dla migracji gatunków wędrownych za to wiem że są często oblegane przez wędkarzy jak nigdzie indziej na Nogacie (2009-11-06 18:50)
Zbig28Zbig28
0
Przemas 83.
To poczytaj trochę literatury i przepisów wędkarskich, a dowiesz się dlaczego w pobliżu takich zapór gromadzą się ryby. Dowiesz się też, dlaczego w ich bezpośrednim pobliżu nie wolno łowić ryb. Jesteś pewny, że ci osobnicy z wędkami w rękach przy tych elektrowniach to napewno wędkarze ? Mam nadzieję, że ich nie naśladujesz !
Zastanowiłeś się kiedyś, jak brak możliwości migracji ryb wpływa na ich rozród ? Co się dzieje w wodzie powyżej i poniżej ich wysokości ?
Przepławki naprawdę im w pełni nie pomagają.
Mam nadzieję, że nie odbierasz powyższego za złośliwość. Ale mam za sobą wiele lat obserwacji okolic zapory w Dębem na Narwi. To, co tam się działo i nadal dzieje, to po prostu zgroza !


(2009-11-06 19:19)
u?ytkownik26410u?ytkownik26410
0
kol. Przemas83. kolegaz Zbig28 ma rację.Ja też mam nadzieję,że nie bierzesz przykładu z tych kolesi. BO wydaje mi się,że musial byś się jeszcze trochę doszkolić jak iść z wędką na ryby-bez urazy ale w przyszlośći przemyśl co piszesz. pozdrawiam (2009-11-06 20:03)
dorsz45dorsz45
0
Głęboko popieram ten protest i jednoczę się z protestującymi.Jeżeli Unia do czegoś nie zobliguje to działania naszych samorządów doprowadzą do zniszczenia środowiska wodnego, co widac wszem i wobec -gołym okiem.Piękne obietnice i pięknie wszystko wkoło pada.Trzymam mocno z protestującymi i pozdrawiam z Krakowa dorsz (2009-11-06 22:05)
misiek58misiek58
0
Witam,bardzo dobry artykół. I wreszcie wypowiedzenie wojny kłusolom.Popieram i pozdrowienia***** (2009-11-07 08:06)
janglazik1947janglazik1947
0
Super akcja.A ja chciałbym aby nie tylko wedkarze ale także ekolodzy bardziej włączyli się do tej akcji.Tak jak chronili Rospudę-czy ryby to mniejsza sprawa? (2009-11-07 12:08)
u?ytkownik22602u?ytkownik22602
0
Koledzy - w naszej rzeczywistości najpiekniejsze idee spadają w stronę mięsa..Niezależny od człowieka rozród ryb łososiowatych jest podstawą przetrwania tych ryb. Wrzodziejące zapalenie skóry, o czym zapewne wiecie - dziesiątkuje te ryby. Od lat w Polsce wyrywa się nieszczęsne trocie do "pozyskania ikry", a potem się je zabija. Z gonad mamy insulinę dla ratowania cukrzyków. Byłem po raz ostatni na Drwęcy w zeszłym roku wiosną. I już nigdy nie pojadę. Około tona troci i łososia, która cudem przedarła się przez siaty, stawiane od ujścia Wisły do morza wszędzie gdzie można - poszła pod nóż. Wedrówka tych ryb na tarliska - to jedno - a drugie - nasza chora rzeczywistość. Przytoczę wam na koniec symbol - gościa, który kupił działkę nad Słupia tylko dlatego, że był tam strumień, w który wpływały trocie na tarło. I tłukł je, i tłucze do dziś. Jest na prywatnym, własnym terenie. Takich "ichtiologów" jest w Polsce więcej, niz nas - wędkarzy. Ryba ma wyrok śmierci. Za co ? Za mięso. (2009-11-08 09:47)
jurekjurek
0
Witam wszystkich , bardzo dobrze się dzieje , że my wędkarze i ekolodzy czynimy takie kroki ............... oby tylko władze te najwyższe nie psuły dobrych rozwiązań .............Pozdrawiam serdecznie Redakcje Portalu i wszystkich trzeźwo myślących ....Jurek . (2009-11-08 12:17)
EdelEdel
0
Tak się zastanawiam dlaczego u nas nie można znaleźć rozwiązania problemu ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych. Czy naprawdę nie można zastosować mądrych rozwiązań już na etapie projektowania. Czy w każdej dziedzinie musimy popełniać błędy. Czy rzeczywiście wszędzie mamy nadmiar niekompetentnych ludzi. Kiedy w końcu nasi decydenci zaczną myśleć i działać racjonalnie. Może kiedyś doczekam się tych czasów, choć coraz częściej ogarnia mnie zwątpienie.Pozdrawiam i popieram opisane działania obrońców bezbronnych ryb. (2009-11-08 16:46)
u?ytkownik23635u?ytkownik23635
0
Wreszcie coś. Zobaczymy co będzie dalej;) (2009-11-08 23:54)
SlyderSlyder
0
Bardzo dobrze że porusza się ten problem.Moim i pewnie nas wszystkich marzeniem jast to aby łososiowate mogły w zgodzie z naturą płynąć w górę rzeki.Tylko nie jestem do końca przekonany czy to się w Polsce uda. (2009-11-09 21:22)
lukassolukasso
0

Całe szczęście, że są jeszcze osoby które walczą o stan środowiska naturalnego w naszym Kraju. Wybudowanie takiej hydro-elektrowni nie jest wcale tanim i łatwym przedsięwzięciem więc dlaczego nie można zaprojektować nowoczesnych hydroelektrowni z wydajnymi turbinami, oraz PRZEPŁAWKAMI dla ryb. Pozostaje jednak problem obecnych przegród małych i tych wielkich. niestety jest to dziedzictwo które pozostało z okresu kiedy nikt nie liczył sie ze środowiskiem naturalnym a przebudowa takich obiektów to kwoty niewyobrażalnie durze. Jestem elektrotechnikiem i wiem, że hydroelektrownie obecnie wytwarzają tylko 1% całej produkowanej energii w Polsce a konsekfencje wynikające z budowy takiej przegrody są dla środowiska naturalnego nieodwracalne. 

 

(2010-01-29 12:23)
sawkasawka
0
Zgadzam się z resztą ja tez popieram taką akcję. I życzę dalszych sukcesów panowie. Artykuł świetny daje oczywiście 5. Pozdrowienia :) 
(2010-02-05 18:45)
u?ytkownik24522u?ytkownik24522
0
Szok???  nawet głosy poparcia dla łowiących w pobliżu zapór .Przemas83  poradik wędkarza i regulamin połowu pod poduszke.Sam popieram protest i jednocze się z protestującymi.POZDRAWIAM. (2010-04-05 13:00)
swiderek1710swiderek1710
0
witam popieram protest jeszcze trochę i nie będzie gdzie łapać 5 za to pozdrawiam
(2010-05-06 18:15)
cisy10cisy10
0
Popieram taką akcję dla mnie takie reakcje powinny wystapic juz duzo wczesniej a nie dopiero teraz mimo wszystko dobrze ze cos sie w koncu dzieje z tym problemem. pozdrawiam (2010-05-09 18:03)
adleradler
0

Witajcie koledzy i koleżanki po kiju . 

Tak, tak Wszyscy mówimy i mamy rację . Redakcja i jej cały zespół widzą problem 

 i słyszą nasze głosy protestów i obaw . Nikt z nas nie ustaje w walce o nasze wody , ekostan i przyrodę nie tylko organizacje ekologiczne . Lecz niestety rzadko zostajemy proszeni do rozmów w gronie władz , budowniczych i innych włodarzy oraz przedsiębiorców . 

A przecierz nie musiało by tak BYĆ !!! Po co ! Można przecierz robić ZGODNIE z PRAWEM I NATURĄ , bo natura później SROGO się mści , oj tak . 

Powodzie , i inne kataklizmy będą Nas nawiedzać , bo zbyt śmiało i poprostu chamsko z buciorami 

wkraczamy na już i tak zmasakrowane ostatnie kawałki NAURY i PRZYRODY .

Ostateczne opamiętanie może być dla Nas potężnym szokiem . Oby nie .

(2010-05-19 12:33)

skomentuj ten artykuł