Zaloguj się do konta

Pomóżcie ratować życie małego wędkarza

Witam.
Wyłączyłem się ostatnio całkowicie z życia wszelakich portali bo u siebie mam dość pracy niemniej jednak zrobię raz wyjątek bo sprawa jest ważna a forum wedkuje.pl to największe skupisko wędkarzy w necie.

Jednemu z użytkowników forum wędkarskiego FS urodził się 3 miesiące temu syn z wadą serca.
Proszę więc wszystkich którzy mogą pomóc o przeczytanie tego materiału.
Pamiętajcie że nasze wędki, kołowrotki, łodzie i wszystko co dla nas na rybach ważne i tak nie jest nic warte kiedy w grę wchodzi ratowanie życia ludzkiego, życia tych najmniejszych.
Wiem też że takich akcji jest dużo i nie sposób wszystkim pomóc ale ten mały człowieczek to syn wędkarza i dlatego jest nam bliski.
Nie chce robić reklamy mojego portalu dlatego nie dołączę linku do profilu ojca chłopczyka na dowód.
Nie gniewajcie się też o tytuł że nazwałem Antka wędkarzem ale ja wierzę że przejmie pałeczkę po ojcu i nam kiedyś pokaże jak się łowi. Jak przeżyje.....
Redakcję proszę o wyrozumiałość, bądźmy ludźmi.

Poniżej zamieszczam apel ojca chłopczyka.

Szanowni Państwo,

Nazywamy się Monika i Filip Kletschka. Jesteśmy rodzicami 13-tygodniowego Antosia.
Nasz synek urodził się z bardzo rzadką wadą, która dotyka mniej niż 1% dzieciaczków rodzących się z chorymi serduszkami. Antoś ma okienko aortalno- płucne.

Do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu, gdzie w 3 dobie swojego życia został przewieziony nasz synek, rocznie trafia jedno, góra dwoje maluszków z taką wadą.

W zdrowym serduszku aorta i pień płucny oddzielone są od siebie 2 ścianami, dzięki czemu, krew utlenowana nie mieszka się z nieutlenowaną. U naszego synka te dwa naczynia połączyły się ze sobą na odcinku około 1,5 mm. Z jednej strony to bardzo niewiele, co dało nam czas - Antek nie musiał być operowany w pierwszych tygodniach życia, ale z drugiej strony nawet tak małe 'nie załatane' na czas okienko prowadzi do rozwinięcia się u dziecka niewydolności serca i wytworzenia nieodwracalnego nadciśnienia płucnego.

Zabieg operacyjny niemal z reguły wymaga standardowego zastosowania krążenia pozaustrojowego, czyli serduszko musi zostać zatrzymane na około godzinę. Istnieje również możliwość podwiązania okienka jak przetrwałego przewodu tętniczego - jest to zabieg operacyjny na bijącym sercu. W trakcie obydwu zabiegów może dojść do uszkodzenia naczyń wieńcowych oraz zastawki aorty, tym bardziej, że nie są to zabiegi wykonywane codziennie, wręcz przeciwnie, malutkie okienko Antosia to prawdziwa rzadkość.
Dlatego właśnie chcemy oddać naszego synka w najlepsze możliwe ręce - ręce Pana profesora Edwarda Malca. Pan Profesor widzi możliwość zamknięcia przecieku poprzez cewnikowanie serca, oznacza to, że nasz synek nie będzie musiał mieć otwieranej klatki piersiowej, rozcinanego mostka, zatrzymanego serduszka, nie spędzi wielu dni na intensywnej terapii, dużo mniejsze jest ryzyko powikłań pooperacyjnych, a jeżeli wszystko przebiegnie pomyślnie już po 3 dniach będziemy mogli zabrać go do domu. USD w Prokocimiu nie zaproponował nam takiej metody leczenia ponieważ bliskość naczyń wieńcowych oraz zastawki aorty stanowi duże ryzyko i wymaga, aby zabieg został przeprowadzony przez najlepszego, najbardziej doświadczonego kardiochirurga. Pan Profesor daje nam taką szansę, chociaż ostateczną decyzje o metodzie zamknięcia okienka będzie można podjąć dopiero na miejscu, w klinice w Monachium. Gdyby jednak okazało się, że cewnikowanie nie jest możliwe i konieczna będzie operacja, to wiemy, że życie i zdrowie naszego synka będą w rękach najlepszego polskiego kardiochirurga dziecięcego i że zrobi on dla naszego dziecka wszystko co możliwe.

Koszt cewnikowania serca w Monachium wynosi około 7 tysięcy Euro i udało nam się zebrać taką kwotę. Aby jednak dziecko zostało przyjęte do kliniki musimy pokryć koszt ewentualnej operacji czyli 21 700 Euro - tej sumy już nie jesteśmy w stanie samodzielnie zgromadzić. Jeżeli uda się zamknąć przeciek poprzez cewnikowanie, wówczas szpital zwróci Fundacji różnicę, a pieniążki te będą mogły uratować zdrowie i życie innego malucha. Serduszko Antosia musimy załatać najpóźniej do 7 miesiąca jego życia, być może szybciej.

Nie jest łatwo prosić o pomoc, szczególnie finansową. Jednakże Antoś jest całym naszym światem , kochamy go nad życie i zrobimy wszystko co możliwe, aby był bezpieczny, aby jak najmniej cierpiał, aby jak najszybciej wrócił do zdrowia. Jeżeli możecie nam Państwo pomóc, będziemy Wam za to wdzięczni do końca życia. Każda złotówka jest dla nas bezcenna!

Prosimy jeszcze o jedno - opowiedzcie o Antku swoim znajomym, kolegom z pracy, rodzinie.

Im więcej osób będzie chciało mu pomóc, tym większa szansa, że uda się zgromadzić potrzebną kwotę.

Za każdą okazaną pomoc bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy!

Monika , Antoś i Filip Kletschka



Antkowi można pomóc dokonując wpłaty na rachunek Fundacji:

Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis

86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem 'Antek Kletschka'

Dla wpłat zagranicznych:
USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024
EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022

Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk

Informujemy również, że wszelkie darowizny podlegają odpisom podatkowym:

- dla osób fizycznych limit do 6% od dochodu

- dla osób prawnych limit do 10% od dochodu
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis nie pobiera ze zbieranych funduszy żadnych prowizji ani innych kosztów związanych z prowadzeniem zbiórki. Wszystkie osoby zaangażowane w działalność Fundacji robią to zupełnie bezinteresownie, nie pobierając z tego tytułu żadnego wynagrodzenia

http://corinfantis.pl/index.php?text=455

Opinie (14)

kielo13

Witam.10-tego mam wypłate i na bank coś wyśle a wy Panie i Panowie nie oceniać tylko wysyłać,myśle że każda złotówka się dla tych ludzi liczy.Pozdrawiam. [2012-07-29 13:30]

użytkownik

Poszło - dla Antosia [2012-07-29 15:25]

avallone78

Dziękuje. To nie mój syn ale syn wędkarza, macie rację, każda złotówka się liczy. Cieszę się że moje dzieci urodziły się zdrowe, współczuje że w Polsce tak trzeba zbierać pieniądze, u nas we Francji ubezpieczenie pokrywa leczenie takie i kolejek nie ma. Taki kraj. Zanieście ten apel gdzie się da. [2012-07-30 17:56]

artur-luchow

ależ oczywiście [2012-07-31 20:21]

phelps88

dziękujemy!!! Arturowi i Wam wszystkim! Antek będzie 15 sierpnia na swoich pierwszych zawodach, zawodach charytatywnych dla niego, wiec nie ma wyjścia-musi pokochać wędkę:-)pozdrawiamy [2012-07-31 20:29]

darek972

Też wyśle. [2012-08-01 23:01]

legolas18

Każda złotówka jest na wagę złota, pomóżmy naszemu koledze nie przechodźmy obojętnie pozdrawiam i mam nadzieję że znajdzie się tu więcej dobrych ludzi =] [2012-08-04 13:09]

raffs

Poszło. Trzymaj się maluszku. [2012-08-04 23:56]

Seven7

Postaram się coś wysłać.A może koła wędkarskie by mogły się dorzucić albo PZW. [2012-08-05 11:12]

fisch 73

Też wyśle. Może by tak jakiś parafialny pieszczoch dołożył. Wątpię? [2012-08-12 10:19]

woblerek4432

Na księży niema co liczyć to som buce i tyle a ja z mojim tatą też 10 wyśle [2012-08-28 10:05]

jurek

Też wysłałem . Pozdrów od Nas ojca tego chłopca i żeby wszystko było okej . [2012-09-06 12:39]

mario1978

nie mam dzieci ale tez po wyplacie wysle. [2012-09-23 23:01]

BlueFisherman

5 [2013-05-09 10:46]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Smoczyca

Smoczyca, czyli jak stać się bohaterem własnych marzeń.Z zamiarem opisa…

Zwyczajny dzień

Piątek, 13-ty lipca…Podobno to pechowy dzień, więc strach z domu…